Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„czy debet na koncie bankowym wlicza się do kwoty wolnej od zajęcia”

komentarze 2

Tytułową frazę ktoś wczoraj wpisał w wyszukiwarce. No nie, bez przesady, debet udostępniony na koncie bankowym nie wlicza się do kwoty wolnej od zajęcia komorniczego. O kwocie wolnej od zajęcia na rachunku bankowym traktuje art. 54 Prawa bankowego. w ust. 1 tegoż kwotę wolną od zajęcia odnosi się do, cytuję „środki pieniężne znajdujące się na rachunkach…” a w ust. 2 do, cytuję „środki pieniężne zgromadzone na rachunku…”. Debet to nie są środki zgromadzone na koncie czyli rachunku bankowym. I udostępniony debet nie podlega zajęciu (po wykorzystaniu kwoty wolnej od zajęcia).

Ktoś w tym momencie pomyśli sobie, że przecież debet to rodzaj kredytu a kredyt to jest wierzytelność. Ot przykładowo, jeżeli komornik dowie się, że dłużnik podpisał z jakimś bankiem czy parabankiem umowę o kredyt, to może ten kredyt zająć, zarówno gdy kredytowe środki zostaną przelane już na konto bankowe dłużnika jak też w sytuacji gdy środki te dopiero mają zostać przelane – komornik może zająć tę wierzytelność w banku/parabanku polecając dokonanie przelewu kredytu na konto komornika a nie na konto dłużnika. No tak, zgadza się, ale zajęcie rachunku bankowego dotyczy tylko salda dodatniego, bez debetu przyznanego na tym rachunku.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

06/02/2015

Komentarze do '„czy debet na koncie bankowym wlicza się do kwoty wolnej od zajęcia”'

Subscribe to comments with RSS

  1. A co z taką sytuacją: od początku tego miesiąca miałem ok. 200 zł środków debetowych do wykorzystania, a powiedzmy 10-go przyjdzie na rachunek pensja w wysokości 1500 zł, a z debetu będę miał jeszcze np. 50 zł do wykorzystania – łącznie będę miał 1550 zł do dyspozycji. A kwota wolna od zajęcia to 1500 zł.

    Czy wówczas komornik zabierze mi 50 złotych (bo jest ponad 1500 zł), nie zabierze nic (bo te dodatkowe środki były pierwotnie debetowe), czy też zabierze 200 zł (bo 200 zł dysponowałem na początku, a 10-go będę „na plusie”, więc liczy się wtedy to, ile łącznie miałem na koncie w danym miesiącu, a nie miesięczny dochód w danym miesiącu?

    Z tym debetem to w ogóle jest podchwytliwa sprawa, bo przecież jak przez dłuższy czas zarabia się poniżej pewnego pułapu, to żeby przeżyć nie można nie wejść na debet, a de facto nie korzysta się wtedy z dodatkowych środków, tylko z samodzielnie zarobionej kwoty. Takie zapętlenie 🙂 W przypadku komorniczego zajęcia jeszcze gorzej, bo w tym momencie jestem freelancerem i sam decyduję ile zarobię, mam możliwość zarobienia więcej i jakoś nie mam motywacji, żeby połowę pensji zabierał komornik. A z drugiej strony, powinienem, bo tylko odsetki będą rosnąć.

    A wszystko przez to, że komunalka nie wzięła pod uwagę, że raz już miałem podobny dług i został spłacony momentalnie, a gdy sytuacja się powtórzyła, musiała wplątywać w to komornika i sąd, dzięki czemu dług powiększył się więcej niż dwa razy. Ech…

    TaaJew

    2 Paź 17 23:33

  2. Moim zdaniem, zabierze 50 złotych.

    admin

    3 Paź 17 03:47

Skomentuj