Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zajęcie konta bankowego spółki cywilnej za prywatny dług jednego ze wspólników

skomentuj

Pytanie: Moim dłużnikiem jest facet który jest wspólnikiem spółki cywilnej ale to nie jest należność związana z działalnością gospodarczą, kiedyś prywatnej pożyczyłem mu pieniądze gdy jeszcze nie prowadził żadnej firmy. Znajoma która zna i jego powiedziała mi, że on założył z kimś tam spółkę cywilną po to, żeby komornik go nie dopadł, że najpierw prowadził jednoosobową działalność tylko na siebie. Jak Pan uważa, czy komornik prowadząc przeciwko niemu egzekucję twej mojej należności może zająć konto tej spółki cywilnej?

Odpowiedź: Zgodnie z art. 891(1) § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego przeciwko dłużnikowi można zająć wierzytelność z rachunku wspólnego prowadzonego dla dłużnika i osób trzecich. Dalsze czynności egzekucyjne prowadzone będą do przypadającego dłużnikowi udziału w rachunku wspólnym stosownie do treści umowy regulującej prowadzenie rachunku, którą dłużnik obowiązany jest przedłożyć komornikowi w terminie tygodnia od daty zajęcia. Przepisy o wyjawieniu majątku stosuje się odpowiednio. Jeżeli umowa nie określa udziału w rachunku wspólnym albo gdy dłużnik nie przedłoży umowy, domniemywa się, że udziały są równe. Po ustaleniu udziału dłużnika zwalnia się pozostałe udziały od egzekucji.

Powyższy przepis odnosi się także do zajęcia rachunku bankowego spółki cywilnej, jest to bowiem też wspólny rachunek bankowy którego w Pana sprawie współposiadaczem jest pana dłużnik oraz osoba trzecia – drugi wspólnik który dłużnikiem Pana nie jest. Niejako potwierdzeniem tego jest § 2 owego art. 891(1) kodeksu postępowania cywilnego który stanowi, że w razie zajęcia rachunku wspólnego dla wspólników spółki cywilnej, komornik zawiadamia pozostałych wspólników.

A zatem tak, komornik w opisanej przez pana sytuacji może zająć konto bankowe spółki cywilnej której wspólnikiem jest Pana dłużnik.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

Skomentuj