Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Sprawdzenie długów zmarłego spadkodawcy, uniknięcie odpowiedzialności za długi spadkowe

komentarzy 7

Pytanie: Zmarł mój ojciec, z którym nie miałem kontaktu od dziecka, obawiam się ewentualnych długów w spadku. W rejestrze długów podobno nie można sprawdzić osoby bez jej zgody, ale osoba nie żyje. Jak się zatem dowiedzieć o istniejącym długu?

Odpowiedź: Zacznijmy od tego, że zmarły teoretycznie mógł mieć długi które nie zostały wpisane ani do żadnego rejestru długów (BIG, RDN…) ani też na przykład do BIK. Mógł mieć na przykład długi z tytułu prywatnych albo parabankowych pożyczek (przy okazji, stosunkowe niezłe parabankowe pożyczki są oferowane tutaj) bądź innego rodzaju zobowiązania które z automatu nie są dopisywane do żadnego z rejestru długów (a jak są wpisane, to jeszcze kwestia wiarygodności wpisów w rejestrach długów) i które nie mogą zostać wpisane do BIK.

Tym niemniej, może Pan spróbować sprawdzić stan zobowiązań zmarłego ojca w rejestrach powołując się we wniosku na toczące się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku. Należałoby do wniosku dołączyć takie dokumenty jak odpis aktu zgonu i aktu małżeństwa osoby zmarłej oraz odpis skrócony aktu urodzenia Pana jako uczestniczącego w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku tudzież potwierdzenie złożenia w sądzie wniosku o stwierdzenia nabycia spadku oraz uiszczenia opłaty, może też już wezwanie z sądu na posiedzenie w tej sprawie. Być może jeszcze przed złożeniem wniosku o stwierdzenia nabycia spadku, załączywszy odpis aktu zgonu, małżeństwa osoby zmarłej oraz odpis aktu urodzenia Pana, rejestry udostępnią Panu informacje o ewentualnych długach ojca; o ile zdążyłem się zorientować, to opinie są podzielone. Nie twierdzę też, że na pewno uzyska Pan te informacje załączając dodatkowo dokumenty o których wspomniałem (potwierdzenie złożenia i opłacenia wniosku do sądu, pismo z sądu).



Warto zwrócić jednak uwagę na pewne możliwości uniknięcia odpowiedzialności za długi spadkowe. Po pierwsze, może Pan przyjąć spadek tylko z dobrodziejstwem inwentarza i wówczas będzie Pan ponosił odpowiedzialność za ewentualne długi zmarłego ojca tylko do wartości spadku – z dobrodziejstwem inwentarza. To jednak wiąże się z (niemałymi) kosztami wyceny inwentarza (wartości spadku).

Po drugie jednak, warto zwrócić uwagę na brzmienie Art. 1019. Kodeksu cywilnego:

§ 1. Jeżeli oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku zostało złożone pod wpływem błędu lub groźby, stosuje się przepisy o wadach oświadczenia woli z następującymi zmianami: 1) uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia powinno nastąpić przed sądem; 2) spadkobierca powinien jednocześnie oświadczyć, czy i jak spadek przyjmuje, czy też go odrzuca. § 2. Spadkobierca, który pod wpływem błędu lub groźby nie złożył żadnego oświadczenia w terminie, może w powyższy sposób uchylić się od skutków prawnych niezachowania terminu. § 3. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku wymaga zatwierdzenia przez sąd.

Jeżeli zatem dopiero po stwierdzeniu nabyciu spadku dowie się Pan, że zmarły ojciec miał długi, to może Pan w ciągu jednego roku od powzięcia tych informacji odrzucić spadek. Byłoby dobrze na wszelki wypadek, aby wówczas wskazał Pan sądowi na to, że wcześniej próbował ustalić, czy ojciec miał długi. Choćby i naszą wymianę korespondencji załączyć, zapytania do rejestrów długów / BIK itd. Przy okazji, sprawdź też w BIK czy ktoś nie wziął kredytu na Ciebie: kliknij.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 144 Ocena średnia: 4.5]

21/01/2015

kategoria: spadek

Komentarze do 'Sprawdzenie długów zmarłego spadkodawcy, uniknięcie odpowiedzialności za długi spadkowe'

Subscribe to comments with RSS

  1. W Polsce panuje poniekąd zasada przyjmowania spadku w ciemno. W okresie 6 miesięcy masz czas aby rozeznać się w sytuacji. Udzielenie informacji przez Banki i Rejestry Długów o zobowiązaniach zmarłej osoby tylko na podstawie odpisów aktów stanu cywilneg, potwierdzenia złożenia wniosku o przeprowadzenie postępowania spadkowego czy nawet na podstawie protokołu notarialnego z przyjęcia oświadczenia o przyjęciu spadku byłoby zwykłym złamaniem prawa. Udzielenie żądanych przez Ciebie informacji wymaga wykazania interesu prawnego poprzez przedłożenie stosownego postanowienia sądu o nabyciu spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia. Co robić ? Przyjmuj z dobrodziejstwem inwentarza, następnie wystąp do BIKu, KRD itp. , jeśli okaże się że są długi to złóż wniosek o uchylenie się od skutków prawnych przyjęcia spadku z uwagi na działanie pod wpływem błędu. Nie utrzymywałeś z ojcem kontaktów od wielu lat więc bez problemu sąd uwzględni Twój wniosek.

    windykator

    26 Sty 15 11:36

  2. Przynajmniej KRD i BIK uważają inaczej a mianowicie, że mogą udzielić tych info zanim nastąpi stwierdzenie nabycia spadku. Skoro tak, to nie musi go interesować, czy prawo zostanie łamane. a zostanie złamane? Mowa jest bodaj nie tylko o interesie prawnym ale i faktycznym.

    admin

    26 Sty 15 12:09

  3. Powyżej pisałem o tym, co usłyszałem telefonicznie z BIK.

    Natomiast wyszukałem, że z art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. d ustawy Prawo bankowe, informacje stanowiące tajemnicę bankową (a zatem i z BIK) mogą być udzielone ale sądowi w związku z prowadzonym postępowaniem spadkowym. Prowadzonym czyli niekoniecznie zakończonym.

    admin

    27 Sty 15 21:52

  4. Udzielenie informacji przez BIK czy KRD poprzez wykazanie interesu faktycznego uważam za niepoprawną interpretację obowiązujących przepisów. Chyba, że przez interes faktyczny mają na myśli swój własny 😉 za każdym raportem płyną przecież złotówki, a zapotrzebowanie jest co raz większe. Dochodzenie należności od spadkobierców dłużników jest już na porządku dziennym. Sytuacja na przestrzeni ostatni lat diametralnie się zmieniła. Jeszcze 2-3 lata temu wierzytelność spisana w straty z powodu niewypłacalności dłużnika można było odzyskać po jego śmierci. Społeczeństwo było niedoinformowane, wystarczyło przeczekać te 6 miesięcy, złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i wszczynać egzekucję w stosunku do spadkobierców. Ci rzadko wiedzieli jak się bronić przed spłatą długu, bardzo często poznawali powód złożenia wniosku o stwierdzenie nabycia spadku przez jakiś Bank jak przychodziło im wezwanie do zapłaty. Ogromny procent osób nie wiedziało że długi są dziedziczne. Pamiętam te telefony które wtedy wykonywałem, niektóre rozmowy trwały ponad godzinę, trzeba było zmienić postawę spadkobiercy od stanu nieświadomości i niedowierzania i przy okazji złości aż do stanu zrozumienia przez niego własnej sytuacji. Nie muszę chyba pisać, że pomiędzy stanem początkowym a końcowym umysł spdakobiercy przechodził przez jeszcze kilka różnych stanów. To była syzyfowa praca. Obecnie społeczeństwo jest dostatecznie doinformowane. Sorry, za tą długą dygresję 😉 chyba lubię swoją robotę. Ale wracając do głównego wątku czyli do tego czy „Rejestry” powinny udzielać informacji o zadłużeniach. W mojej ocenie nie. Jeśli tak się dzieje tylko po wykazaniu interesu w postaci uzyskania tytułu powołania do spadku to jest to raczej podyktowane własnym interesem finansowym tych instytucji w wydawania odpłatnych raportów. Oczywiście przyszli – niedoszli – spadkobiercy się cieszą, bo wiedzą co ich czeka po przyjęciu spadku. Przepływ informacji następuje pomiędzy wnioskującym a podmiotem gromadzącym dane o zobowiązaniach spadkodawcy. Nie występuje tu żaden konflikt interesów, „i wilk syty, i owca cała”. Wykrycie naruszenia przepisów jest praktycznie nie do wykrycia. Załóżmy, że osoba z I grupy spadkowej wnioskuje o raport przed upływem 6 miesięcy liczonych od dnia zgonu jego krewnego. Raport i zdrowy rozsądek podpowiada że spadek należy odrzucić. Następnie do spadku zostaje powołany ktoś z II grupy spadkowej. Sądzi, że przyjęcie spadku przyniesie mu liczne korzyści majątkowe. Załóżmy, że osoba ta nie utrzymywała kontaktu ze spadkodawcą od wielu lat, ten był lekarzem czyli teoretycznie dobrze zarabiał, ale przyszły spadkobierca nie wie, że jego krewny miał zaciągnięte liczne kredyty. Następuje przyjęcie spadku. Kilka miesięcy później przychodzi pierwsze wezwanie do zapłaty, potem drugie, trzecie. Przerażony skalą problemów spadkobierca wysyła wniosek do BIK-u. I tu zasadniczne pytanie: czy w raporcie który otrzyma spadkobierca będzie wzmianka, ze po śmierci ktoś ( czyt. osoba fiz. ) żądał tych samych informacji ? Nie sądzę. Ile takich sytuacji jest w rzeczywistości ? Na pewno nadal niewiele. Dlatego dopóki ktoś nie stwierdzi że jego interesy zostały naruszone poprzez wyjawienie informacji objętych tajemnicą bankową osobie niepowołanej do ich uzyskania, dopóty nikt nie będzie widział nic złego w powyższych działaniach „Rejestrów”. Jak nie zapadnie jakiś głośny wyrok w podobnej sprawie to nic się nie zmieni w tej materii. Chyba, że instytucje te twierdząc, że są w stanie wyjawić te informacje przed zakończeniem postępowania, mają na myśli sytuację kiedy to sąd w osobie komornika jest wnioskodawcą. Wtedy, owszem, raport musi zostać wydany.

    Właśnie przypomniałem sobie rzadko stosowane rozwiązanie. Jeśli chcemy prześwietlić spadek to proponuję tuż po śmierci – im szybciej, tym lepiej – złożyć wniosek o przeprowadzenie Spisu Inwentarza. Jak tylko sąd wyznaczy komornika trzeba czym prędzej jechać do jego kancelarii. Tu trzeba na prawdę zmobilizować tego Pana do działania. Upływ czasu nie jest naszym sprzymierzeńcem. Tuż przed upływem 6 miesięcy składamy wniosek o przeprowadzenie postępowania spadkowego. Pierwsza rozprawa odbędzie się zapewne 2-4 miesiące później. Do tego czasu spis inwentarza zapewne się nie zakończy, zwłaszcza jeśli w spadku jest nieruchomość: tu zostanie powołany biegły sądowy które oszacuje jej wartość. Na pierwszej rozprawie należałoby przedłożyć dokumenty potwierdzające złożenie wniosku o przeprowadzenie spisu i prosić sąd o możliwość złożenia ostatecznego oświadczenia o ew. przyjęciu bądź odrzuceniu spadku do momentu zakończenia się spisu inwentarza. Tu wiele zależy od osoby sędziego, to że jeden sędzia z Sądu Rejonowego w mieście X zgodzi się na odroczenie terminu kolejnej rozprawy to nie znaczy, że inny sędzia z tego samego sądu przystąpi na takie rozwiązanie. Ja nigdy nie dopatruję się logiki w ich werdyktach, chciałbym aby występowała tu jakaś analogia, ale tej po prostu nie ma – taki kraj 😉 bez dalszych komentarzy. Nawet jeśli sprawy potoczą się nie po naszej myśli i staniemy się spadkobiercami, a w późniejszym czasie okaże się że przyjęcie było nieopłacalne nawet w sytuacji przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza to nie wszystko stracone. Bez problemu możemy wtedy złożyć wniosek o uchylenie się od skutków przyjęcia spadku pod wpływem błędu. Wystarczy załączyć do wniosku stosowne oświadczenie, że nie byliśmy świadomi skali problemu w postaci długów zmarłego, spis inwentarza zakończył się po postępowaniu spadkowym, a w jego wyniku na jaw wyszły ogromne długi. Należy pamiętać, że to rozwiązanie jest dość kosztowne: spis inwetarza i operat szacunkowy to niemały wydatek. Pamiętajcie także, aby żądać od komornika wystąpienia przez niego do BIK-u z wnioskiem o wydanie raportu. I tu też ważna uwaga: nie pozwólcie komornikowi wpisywać kwot które są w raporcie. Na podstawie tego dokumentu komornik musi wystąpić z osobnymi wnioskami o wydanie informacji o stanie rachunków zmarłego w poszczególnych instytucjach. BIK to nie wyrocznia, równie dobrze wpis o jakimś kredycie może zawierać zaniżone lub zawyżone kwoty lub dany kredyt mógł zostać dawno spłacony, a informacja o nim po prostu nie została zaktualizowana. Na prawdę radzę patrzeć komornikowi na ręce: wielokrotnie słyszałem od klientów, że po rozmowie ze mną byli u komornika w sprawie spisu inwentarza i wspominali mu o „tym BIK-u” ale ten w ogóle nie był zorientowany w temacie, a kilku nawet otrzymało telefon do mnie aby dopytać o co chodzi. Mnie to przeraża. To tak jak gdybyśmy poszli na poważną operację serca, a kardiochirurgiem był student pierwszego roku medycyny. Błędny Spis Inwentarza to lawina problemów. Zazwyczaj komornicy nie potrafią już tego odkręcić, dochodzi do efektu domina. W sprawie powstają kolejne protokoły uzupełniające. Za każdy oczywiście to my płacimy. Na sam koniec dostajemy stertę nic niewartych dokumentów. Wielokrotnie niemożliwym jest wyliczenie kwot przypadających dla poszczególnych wierzycieli. Trzeba być czujnym, takich pułapek i niuansów jest na prawdę wiele.

    Jakby ktoś miał jakieś pytania to służę pomocą. Wątek dodałem sobie do obserwowanych, co jakiś czas postaram się tu zajrzeć.

    Pozdrawiam

    windykator

    28 Sty 15 23:20

  5. Bardzo interesujący wpis.

    admin

    29 Sty 15 19:09

  6. Witam. Wlasnie dowiedziałam sie ze musze odrzucić spadek po zmarłej siostrze mojego dziadka ( nigdy na oczy jej nie widziałam), dlatego ze wszyscy poprzednicy go odrzucili… na liście jest nas sporo/ przede mną jakieś 25 osób juz odrzuciło. Skoro odrzuciło to pewnie jakieś długo, mowia do mnie bliscy. A moja ciekawość nie daje mi spokoju i chce sprawdzić jaki to spadek…. co robic ? Od czego zacząć ? I czy jest sens sie w to pakować ?

    Angelika

    25 Sty 17 01:27

  7. Jak już, to zapoznaj się z radami we wpisie głównym u góry no i sprawdzać najróżniejsze rejestry. A zacząć możesz już teraz od wpisania jej danych w Google z dopiskiem np. „dług”, „dłużnik”, „giełda wierzytelności” itp. Może mieć jednak takie długi których w żadnym rejestrze ani w Google nie ma.

    Wiedz też, ze możesz przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza – dzieje się to obecnie z automatu tzn. jeżeli nie odrzucić spadku to przyjmujesz z dobrodziejstwem inwentarza.

    admin

    25 Sty 17 09:33

Skomentuj