Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Współmałżonek dłużnikiem, zajęcie ruchomości

komentarzy 10

Pytanie: Mam z mężem intercyzę. Ja mam komornika na karku. Co należy zrobić żeby komornik nie zabrał mi komputera i telewizora.

Komornik ma prawo zająć przedmioty którymi dłużnik włada, nie wnikając w to, czy są one własnością dłużnika czy własnością osoby trzeciej. Komornik może domniemywać, że Pani włada tymi przedmiotami. Właściciel zajętego przedmiotu nie będący dłużnikiem może jednak pisemnie zażądać od wierzyciela egzekwującego (przedstawiając dowody iż to on a nie dłużnik jest właścicielem przedmiotu) by ten polecił komornikowi zwolnić przedmiot i komornik musi zastosować się do tego polecenia – wniosku wierzyciela egzekwującego. Jeżeli jednak wierzyciel takiego wniosku nie wystosuje do komornika czyli po prostu jeśli komornik nie zwolni przedmiotu, to właściciel może w terminie 30 dni od daty powzięcia informacji o zajęciu przedmiotu wnieść do sądu powództwo przeciwegzekucyjne domagając się, aby sąd nakazał komornikowi zwolnić przedmiot z egzekucji. A zatem, Pani mąż musiałby wówczas wykazać, że to on jest właścicielem komputera i telewizora, no chyba że ktoś inny jest właścicielem tych przedmiotów i może to wykazać.

17/01/2015

Komentarze do 'Współmałżonek dłużnikiem, zajęcie ruchomości'

Subscribe to comments with RSS

  1. niech poprosi o przekazanie sprawy do asesora michała kubika, to ten zajmie najlepszą bryczkę na przyblokowym parkingu (nieważne że sąsiada) i sprawa długu załatwiona 😀

    ryszard ochódzki

    17 Sty 15 16:53

  2. Ten Kubik chyba jest chory psychicznie albo upośledzony umysłowo. Takie numery …

    admin

    17 Sty 15 18:05

  3. Kubik delikatnie naciąga przepisy prawa w tym zakresie. Delikatnie. Bo głównym winowajcą jest tutaj ustawodawca, który tak sformułował prawo w tym zakresie, że kwestia rozdzielenia pojęć władania i własności jest w zasadzie niemożliwa. Jak komornik tudzież asesor się uprze to może prawo zinterpretować po swojemu. Kubik tak zrobił.

    Mike

    19 Sty 15 13:27

  4. Nie śledziłem sprawy ale o ile dobrze usłyszałem, to zajął traktor osoby trzeciej i na posesji osoby trzeciej a zatem ani własność dłużnika ani we władaniu dłużnika.

    admin

    19 Sty 15 13:40

  5. mike, qrwa delikatnie??? już napisałem jak po tej „delikatnej indywidualnej interpretacji” asesora mógłby wyglądać kolejny numer: zawinięcie bryczek z przyblokowego parkingu, bo przecież dłużnik „mógłby” pożyczyć którąś od sąsiadów czyli miałby we władaniu a zatem profilaktycznie zawijamy wszystkie, bo nie wiadomo którą wybierze. albo wjazd do salonu jaguara czy ferrari – bo przecież dłużnik mógłby przyjść na jazdę próbną… i cała ekspozycja na lawetę, bo ch…j wie którą będzie testował 😀
    mógłby zrobić kolejny numer, i pewnie by zrobił bo po dwóch akcjach zaczęło mu się wydawać że jest nieśmiertelny, ale za trzecim razem w końcu zareagowano zawieszeniem.

    niejasność to może być w domu co do laptopa czy playstation, a nie traktora na sąsiedniej posesji. zresztą ustawodawca wyraźnie wskazuje, że wystarczy „władanie” i owa niejasność dotyczy czy włada, czy nie.
    asesor kubik zaś interpretuje owe władanie nie jako faktyczne, ale i „przypuszczalne w bliżej nieokreślonej przyszłości” – że tak to delikatnie ujmę. mówiąc wprost – jest spółdzielnia, jest bandyctwo, jest kryminał.

    ryszard ochódzki

    19 Sty 15 14:08

  6. A czym się różni w kwestii prawa własności telewizor plazmowy 50″ od traktora? Dla mnie niczym. To dlaczego uważasz, że miałbym się siłować z komornikiem, gdyby moja konkubina miała długi, a mieszkała w moim mieszkaniu i użytkowała moje sprzęty (w przypadku TV używanie=patrzenie nań). Dla mnie moje=moje. Prawo jest niejasne i pozostawia zbyt dużo do interpretacji własnej.

    Mike

    19 Sty 15 22:29

  7. mój traktor (dowód rejestracyjny) stojący na moim podwórku – a dłużnik sąsiad.
    mój telewizor (niestety nie mam faktury…) w domu gdzie mieszkam z dłużniczką.

    sorry, ale jak nie widzisz różnicy…

    ryszard ochódzki

    20 Sty 15 00:54

  8. no nie widzę Kolego. Dowód rejestracyjny nie świadczy o niczym. Byłem już świadkiem zajmowania przez komornika auta, pod nieobecność dłużnika ani anikogo z jego domowników, które stoi na posesji dłużnika, ale z nr rejestracyjnym z drugiego końca Polski. Auto zostało zajęte „przez płot”, do skrzynki został wrzucony protokół zajęcia z marką, modelem i nr rejestracyjnym auta. Traf chciał, że auto należało do znajomych dłużnika, którzy je zostawili na jego posesji, gdyż wylecieli na tydzień na wakacje. NA nic się zdały próby zanoszenia DR do kancelarii, umowy kupna sprzedaży, na których widnieli właściciele. Trzeba było pisać wo wierzyciela o zwolnienie. To nie jest chore Twoim zdaniem? A przecież mieli wszystkie papiery.

    A ze sprzętami RTV to już jest moim zdaniem kryminał, za który powinien iść siedzieć Ustawodawca. No bo jak może niby przeciętny Kowalski wykazać, że sprzęt jest jego? Po 3-4 latach nikt już nie ma dokumentów żadnych, bo gwarancja to 2 lata. A nawet jak ma to w 99% przypadków paragon bezimienny. I co? Można mu zabrać Twoim zdaniem?

    Mike

    20 Sty 15 08:04

  9. ty dalej swoje… popatrz na różnice – okazanie dowodu rejestracyjnego PRZED zajęciem, a przynoszenie do kancelarii PO zajęciu. dalej będziesz podawał bezsensowne przykłady?
    co oczywiście nie oznacza że jesteś całkiem w błędzie, ponieważ w kwestii ruchomości nierejestrowanych jest to mglista sprawa, niestety w taki sposób uregulowana ustawą, by w jakiś sposób osiągnąć kompromis pomiędzy interesami wierzyciela a prawami dłużnika.

    ryszard ochódzki

    20 Sty 15 13:46

  10. Od tego jest powództwo przeciwegzekucyjne dy obalić domniemanie własności posiadacza wynikające z przepisów k.p.c. Jednak w przypadku samochodów takie domniemanie nie istnieje bowiem już w toku zajęcia ewentualnie licytacji komornik dowiaduje się o osobie właściciela. Zaniechanie zwolnienia takiego pojazdu powinno skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą komornika – choćby na zasadach ogólnych – jak również odpowiedzialnością karną za przekroczenie uprawnień. Komornicy łamią nagminne prawo ale w sądach – jeżeli pełnomocnik dłużnika/właściciela jest sprawny i znany – zazwyczaj udaje się uzyskać pożądane skutki.

    Mlot na komornika

    31 Sty 15 16:17

Skomentuj