Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Czy komornik zajmie pożyczkę – chwilówkę na koncie? To zależy…

1 komentarz

Sztampowo na wiele pytań o to, czy komornik może zająć pożyczkę na koncie bankowym, odpisywałem że tak, może. Dopiero jednak wczoraj wypiwszy półtorej butelki wina uwrażliwiłem się nieco bardziej przeczytawszy kolejne podobne zapytanie mailem i zdawszy sobie sprawę z tego, że jakieś tam mizerne kwotowo chwilówki często biorą osoby, które wcześniej na koncie bankowym (zajętym przez komornika) nic nie miały.

I tak też, na koncie bankowym, (ale na osobistym a nie na firmowym) przysługuje Ci kwota wolna od zajęcia komorniczego. Jest to trzykrotność średniego miesięcznego wynagrodzenia. Gdy na zajętym koncie bankowym masz niższą kwotę, ot na przykład tylko jeden tysiąc złotych, to spokojnie możesz na to konto przyjąć chwilówkę na przykład w kwocie też tysiąca złotych a nawet w większej kwocie (policz sobie, ile wynosi trzykrotność miesięcznego średniego wynagrodzenia na dzień dzisiejszy); komornikowi wara od tych pieniędzy.

Taka ciekawostka przy okazji… Komornik nie zajmie Ci tej pożyczki na koncie ale jak się dowie, że ma być przelana, to może ją zająć u pożyczkodawcy. 😉

Co? No to zażycz sobie przelewu pożyczki na konto osobiste a nie na firmowe, bo na osobistym przysługuje Ci kwota wolna od zajęcia. No, tak myślę. ot na przykład ja mam w mBanku zarówno konto firmowe jak i osobiste. Uważam, że choć na firmowym kwota wolna mi nie przysługuje (notabene strasznie krzywdzący przepis), to na osobistym też w mBanku przysługuje mi.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

12/01/2015

1 komentarz do 'Czy komornik zajmie pożyczkę – chwilówkę na koncie? To zależy…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Przepis o kwocie wolnej od zajęcia i rozróżnianie tutaj konta firmowego i osobistego to nieco głębszy temat do rozważań, niż tylko rozważania na temat przepisów w zakresie egzekucji.

    Otóż należałoby tutaj na płaszczyźnie ogólnosystemowej rozróżnić co to jest firma, a co to jest np. osoba prowadząca jednoosobową DG.

    Przykładowo Jan Kowalski jako osoba fizyczna i PPHU Jan Kowalski jako firma to w gruncie rzeczy jedna i ta sama osoba.

    No bo jeżeli:

    – Kowalski ma firmę w tzw. teczce, bez siedziby, czyli w domu
    – nikogo nie zatrudnia,
    – nie obraca milionami tylko zarabia rocznie z tej „firmy” powiedzmy 50tys.zł

    To dla mnie jest to cały czas jedna i ta sama osoba, nie robiłbym tu rozróżnienia na Kowalskiego os. fizyczną i firmę.

    Co innego gdyby PPHU Jan Kowalski:

    – miał wypierdoloną siedzibę wraz z placem na 200 samochodów
    – zatrudniał 50 osób
    – miał rocznego obrotu 12,5 miliona złotych

    To wówczas dość wyraźnie rysuje się różnica pomiędzy tymi dwoma stanami.

    W praktyce (mojej np.) jest tak, ze jednoosobowe DG są gołodupcami zarówno na koncie osobistym jak i prywatnym. I w tym momencie taki gołodupiec PPHU Jan Kowalski jak mu wejdzie przelew na 500zł na konto firmowe od razu go traci bo z automatu bank przesyła do organu egzekucyjnego. I jeszcze dolicza bodaj 30zł za przelew egzekucyjny.
    W ten sposób Kowalski zaczyna kombinować. I bardzo łatwo dochodzi do wniosku, że ustawa o rachunkowosci nie narzuca
    przedsiębiorcom posiadania rachunku firmowego, a jedynie rachunku BANKOWEGO. Zakłada zatem Kowalski konto osobiste i tam przyjmuje przelewy od kontrahentów już z kwotą wolną od zajęcia czyli do około 12tys.zl. Jak się tak kwota skończy, to przenosi konto do innego banku. Banki pomiędzy sobą nie wymieniają się takimi informacjami ile już wykorzystał Kowalski z kwoty wolnej od zajęcia.

    Mike

    12 Sty 15 10:17

Skomentuj