Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zniekształcony mój podpis, drugi dokument (ze zdjęciem?) czyli wizyta w Getin Bank

komentarzy 6

Po kilku ostatnich latach dość intensywnych treningów na siłowni, mój podpis się zmienił. Dłonie się usztywniły jakoś.

Poszedłem do Getin Bank żeby lokaty terminowe zlikwidować. Gdzieś zawieruszył mi się ich wykaz, więc nie wiedziałem dokładnie, ile lokat i pieniędzy mam w tym banku. Pani bankowiec wszystko znalazła ale po złożeniu przeze mnie podpisu stwierdziła, że różni się od chyba wzoru i poprosiła o drugi dokument tożsamości ze zdjęciem.

Jak już jednak wyżej napomknąłem, przyszedłem piechotą i miałem tylko dowód osobisty. Pani powiedziała, że muszę przyjść z drugim dokumentem tożsamości więc dziś przyszedłem, znowu do niej. W czasie likwidowania lokat pomyślałem sobie, że gdybym w ogóle nie miał prawa jazdy (paszportu nie mam), to nie miałbym drugiego dokumentu tożsamości. I zapytałem, co w takiej sytuacji przewiduje procedura, czy może biegłego grafologa powołują wówczas (zażartowałem). A pani do mnie tajemniczo, że na pewno miałbym drugi dokument i widząc moje zdziwienie, triumfalnie poinformowała mnie, że przecież na pewno mam chipową książeczkę zdrowia. To ja do niej, że aha, nie musi być zdjęcia w drugim dokumencie? Ona, że nie musi. To ja do niej, że aha, czyli mogłem jej poprzednio kartę bankomatową przedstawić (prawa jazdy nie miałem ale kartę bankomatową miałem ze sobą). Ona, że tak, oczywiście. Jakoś nie chciałem przypomnieć jej, że mówiła poprzednio iż drugi dokument musi być ze zdjęciem…

Lokaty ostatecznie zlikwidowałem, ale jak ktoś myśli że pokazanie jej prawa jazdy jako drugiego dokumentu wystarczyło, to jest w błędzie… Stan dokumentu jej się nie spodobał… Laminacja nie dość sztywna…

Wyciągnąłem więc jeszcze kartę bankomatową co ucieszyło panią bankowiec. Aliści numeru nie mogła się doczytać więc znowu zrobiło się stresująco. Wpadłem jednak na genialny pomysł i wyciągnąłem z portfela jeszcze jeden dokument przed którym pani ostatecznie skapitulowała z uśmiechem aprobaty; dowód rejestracyjny pojazdu…

03/01/2015

kategoria: banki

Komentarze do 'Zniekształcony mój podpis, drugi dokument (ze zdjęciem?) czyli wizyta w Getin Bank'

Subscribe to comments with RSS

  1. Zawsze mnie bawią idioci pracujący w bankach i uważający się Bóg-wie-za-kogo, ustalający chore procedury nieraz uwłaczające inteligencji. Dokument tożsamości to dowód osobisty, paszport i kilka wyjątków typu książeczka żeglarska, ale nie prawo jazdy, więc prawdopodobieństwo tego, że ktoś nie ma drugiego dokumentu tożsamości jest duże, albo też że panienkę zadowoli się drugim dokumentem nie będącym dokumentem tożsamości i będzie się ośmieszać swoją ignorancją.

    Lech | blog o wekslach

    3 Sty 15 09:00

  2. A dlaczego nie prawo jazdy? Na moim jest i PESEL i adres zamieszkania. No i zdjęcie oczywiście.

    admin

    3 Sty 15 09:26

  3. Dlatego że nie jest dokumentem tożsamości wg prawa polskiego.

    Lech | blog o wekslach

    3 Sty 15 09:29

  4. Faktycznie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dokument_to%C5%BCsamo%C5%9Bci

    Jest to głupie, że prawo jazdy dokumentem tożsamości nie jest.

    admin

    3 Sty 15 10:37

  5. Dla mnie w ogóle najzabawniejsze było kiedyś jak byłem jeszcze w dawniejszym Polbank-u. Poszedłem do oddziału, bo zablokowałem sobie kanał bankowości elektronicznej (kilka razy złe hasło) i chciałem odblokować.

    Dowód osobisty i moja facjata nie wystarczyła, oj nie. Musiała pytać jeszcze od nazwisko panieńskie matki, numer telefonu podany do wiadomości banku i pytanko weryfikacyjne typu jakie produkty posiada pan w naszym banku.

    Zacząłem się z nią droczyć, na pewnym etapie nawet mało kulturalnie, bo zwyczajnie mnie szlag trafił, że siedzę oto twarzą w twarz z nią, dałem jej dowód, a ono nadal jak randka w ciemno, pyta o kolejne bzdury.

    Chyba już im się popierdzieliło wszystko – weryfikacja telefoniczna z klientem w oddziale.

    Mike

    3 Sty 15 10:49

  6. Nazwisko panieńskie matki też musiałem podać.

    admin

    3 Sty 15 10:50

Skomentuj