Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Współczuję Wam klientów, windykatorzy…

komentarzy 18

Doceniam coraz bardziej, że już dałem sobie spokój z windykacją, tzn. już nie przyjmuję zleceń. Cieszę się tym bardziej, że już coraz rzadziej będę musiał odzyskiwać należne mi pieniądze od chamów dla których odzyskałem ich należności które wpłynęły na ich konto bankowe (przy okazji, fajne oferty kont firmowych są tutaj) i wiadomo, co… Poniżej ostatni taki przypadek. Uzyskałem nakaz zapłaty a cham wniósł sprzeciw zatrudniwszy do tego prawnika:

Uzasadnienie sprzeciwu:

Pozwany wnosi o oddalenie powództwa w całości, wskazując iż nie jest prawdą, by powód wykonał na rzecz pozwanego usługę windykacji należności, jak twierdzi w pozwie. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż powód nie załączył do pozwu jakiegokolwiek dowodu z dokumentu, z którego wynikałoby, że powód tego rodzaju czynności windykacyjne przeprowadził i w związku z ich przeprowadzeniem należne jest mu wynagrodzenie w wysokości 2.500,00 zł. brutto.
Zamiast tego powód przedłożył jako dowód fakturę VAT, z której jednak nie wynika, jakich czynności miałaby ona dotyczyć, a co więcej pozwany po otrzymaniu w/w faktury VAT odesłał ją powodowi bez księgowania, jako całkowicie bezzasadną.

Moja odpowiedź:

Podtrzymuję żądania zawarte w pozwie i odpowiadając na sprzeciw, wskazuję i wywodzę, co następuje.

Zarzuty czy raczej wątpliwości pozwanego są bezpodstawne.

Załączam podpisaną z pozwanym umowę przelewu powierniczego wierzytelności na podstawie której przeprowadziłem windykację. Nie było potrzeby załączenia tej umowy do pozwu albowiem wcześniej pozwany nie kwestionował zawarcia ze mną – powodem tej umowy. Zwracam uwagę Wysokiego Sądu na to, że pozwany w sprzeciwie też nie kwestionuje tego faktu, jednak mimo tego umowę tę załączam w oryginale.

Z faktury wysłanej pozwanemu której kopię załączyłem do pozwu jasno wynika, iż dotyczy windykacji należności od X Sp. z o.o.; na fakturze znajduje się adnotacja „windykacja X Sp. z o.o.” i ten podmiot jako dłużnik (a propos, sprawdzaj potencjalnych kontrahentów tutaj – przyp. admina) figuruje w umowie przelewu powierniczego wierzytelności. Ponadto, w przedsądowym wezwaniu do zapłaty doręczonym pozwanemu również wskazałem, że chodzi o należność z tytułu windykacji od X Sp. z o.o.

Pozwany zatem doskonale wiedział / powinien wiedzieć, tytułem czego domagam się zapłaty. Ze sprzeciwu, sformułowań w tymże osobiście (nie wiem jak Wysoki Sąd) wywnioskowałem, że pozwany raczej tylko (udaje że) nie pamięta dlaczego domagam się zapłaty a konkretnych zarzutów nie precyzuje.

Przypominam zatem pozwanemu też, a Wysokiemu Sądowi wskazuję iż na drugiej stronie umowy przelewu powierniczego wierzytelności strony (pozwany i ja) ustaliły, że należne mi będzie 10% odzyskanej kwoty. Owe 10% od 25.000,00 zł. czyli kwoty długu zleconego mi do windykacji, to właśnie 2.500,00 zł. – wartość przedmiotu sporu w przedmiotowej sprawie.

Jak chodzi o przeprowadzenie przeze mnie czynności windykacyjnych, to też nie wiem, czy pozwany tylko nie pamięta, czy po prostu kwestionuje prowadzenie przeze mnie windykacji? Tym niemniej, z ostrożności procesowej wywodzę, co następuje.

Umowa przelewu powierniczego wierzytelności nie uzależnia wynagrodzenia od nakładów pracy ani kosztów windykacji a zatem nie wyszczególniam wszystkich podjętych przeze mnie czynności. Przedstawiam jedynie dowód na to, iż windykacja została przeze mnie wszczęta – załączam odpis wezwania do zapłaty wysłanego dłużnikowi X Sp. z o.o. wraz z kserokopią pocztowego nadania tegoż wezwania.

Ze sprzeciwu też nie wiadomo, czy pozwany twierdzi, że w trakcie trwania umowy przelewu powierniczego wierzytelności X Sp. z o.o. nie zapłaciła mu należności z tytułu zaległej faktury wyszczególnionej w umowie przelewu wierzytelności. Zwracam przy tym uwagę na to, że wierzycielem byłem wówczas ja a nie pozwany, gdyż jak wiemy, wierzytelność tę nabyłem odeń. Jeżeli zatem przyznaje, X Sp. z o.o. przelała mu (wręczyła) moje pieniądze, to niech więc zapłaci mi kwotę do zapłaty której wezwałem go, teraz już dodatkowo z odsetkami i kosztem procesu.

Jeżeli jednak pozwany (wbrew temu co zakomunikował mi telefonicznie w trakcie trwania naszej umowy żądając zaprzestania windykacji) twierdzi, że należność nie została ściągnięta, to wnoszę aby Wysoki Sąd zobowiązał pozwanego do przedstawienia wyciągów z konta firmowego dokumentujących operacje przeprowadzone na koncie od dnia 26.03.2013 r. do dnia 07.08.2013 r. celem ustalenia, czy X Sp. z o.o. dokonała w tym okresie płatności pozwanemu z tytułu faktury nr 163/2012 z dnia 21.11.2012 r. Dodatkowo w takim przypadku wnoszę o zobowiązanie X Sp. z o.o. z siedzibą: ul. …, … do udzielenia informacji, czy zapłata została pozwanemu dokonana (na konto bankowe bądź w gotówce na ręce pozwanego lub jego przedstawiciela) – przeprowadzenie dowodu z zeznań osób odpowiedzialnych w tym zakresie.

Wnoszę o przeprowadzenie rozprawy pod moją nieobecność.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

01/12/2014

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Współczuję Wam klientów, windykatorzy…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Wyjątkowo bezczelny typ Ci się trafił. Odzyskałeś mu 25kpln, a on się rakiem wycofuje z Twojego wynagrodzenia, które przecież było mu znane w momencie podpisania umowy z Tobą. Kur…. gdzie się tacy rodzą:/

    Mike

    1 Gru 14 15:34

  2. Takich jest sporo…

    admin

    1 Gru 14 16:06

  3. P.S. Takie chamy zazwyczaj mówią (kłamią) po odnotowaniu przelewu:

    – już sobie sam poradziłem, inaczej to załatwiłem,

    albo lepiej:

    – oni się śmiali z Pana windykacji, ja inny sposób na nich znalazłem.

    Przez rok ch…j nie znalazł sposobu i rzekomo znalazł sposób dopiero po zleceniu mi windykacji.

    admin

    1 Gru 14 16:12

  4. Czekaj ale nie rozumiem chyba do końca więc uściślijmy: zwrot kasy on otrzymał od Ciebie, z Twojego konta firmowego czy bezpośrednio od klienta?
    Wszak podpisywaliście umowę PP więc powinien dostać z Twojego r-ku, a to już w tym momencie byłoby kpiną, by szedł do sądu…

    Mike

    1 Gru 14 17:01

  5. No nie, dostał bezpośrednio od dłużnika. Jak ja inkasuję, to przesyłam klientowi zostawiwszy sobie już prowizję i wystawiam fakturę „zapłacono gotówką”.

    admin

    1 Gru 14 17:05

  6. To w jaki sposób weryfikujesz swój wkład w odzyskanie długu? Bo w tym momencie on faktycznie może pójść w tę melodię, że sam przekonał dłużnika do spłaty.

    Mike

    1 Gru 14 19:29

  7. Jak napisałem w odpowiedzi na sprzeciw: wierzytelność była wówczas moja wskutek cesji i ta umowa nie uzależnia wysokości prowizji od nakładu pracy. A to, co jakaś nielubiąca windykatorów sędzia orzeknie, to inna sprawa…

    admin

    1 Gru 14 19:41

  8. To skąd w ogóle wiesz ze dłużnik spłacił zobowiązanie?

    Zdziś Marchewka

    1 Gru 14 21:24

  9. tak naprawde to jesli poinformowales dluznika o cesji a on zaplacil tamtemu, to ty nadal mozesz windykowac dluznika zas dluznik ma problem i jedyne co moze zrobic to tamtego prosic o kase z powrotem zeby tobie zaplacic zamiast szukac kolejnego siana 🙂

    ryszard ochódzki

    1 Gru 14 21:24

  10. Zdziś: bo zadzwonił do mnie i powiedział, że dług został spłacony i żebym usunął dłużnika z internetu. O żądaniu zaprzestania windykacji piszę w ostatnim akapicie.

    Rysiu, i to jest zagwozdka właśnie. Zobaczymy, co na to sąd. Bravissimo dla Ryszarda Ochódzkiego.

    admin

    1 Gru 14 21:52

  11. wezwij dluznika do zaplaty – dostaniesz podkladke na pismie

    Zdziś Marchewka

    1 Gru 14 22:12

  12. jak odpowie z podaniem daty zaplaty pierwotnemu wierzycielowi

    Zdziś Marchewka

    1 Gru 14 22:12

  13. A na ch…j mi to.

    admin

    1 Gru 14 22:21

  14. Ciężar dowodu spoczywa na tobie.
    Wnioskujesz by sad wzywal dluznika do wykazania czy splacil zobowiazanie zamiast samemu przedstawic taka pisemna informacje – dosc ryzykowne.

    Zdziś Marchewka

    1 Gru 14 22:24

  15. Podejrzewam, że zlekceważyliby mnie.

    admin

    1 Gru 14 22:34

  16. Ale możesz mnie Admin oświecić, jak to robisz (robiłeś), że przejmując dług w drodze PP nie podawałeś dłużnikowi swojego rachunku bankowego? Przecież jeśli zmienia się wierzyciel, to zmienia się też rachunek bankowy i mamy właśnie taką oto chorą sytuację, że dłużnik spłacił pierwotnego wierzyciela, a nadal oficjalnie jest tak dłużnikiem Twoim. Przecież to jest niepotrzebne komplikowanie życia wszystkim dookoła, z sądem włącznie. Trzeba było podać swój nr konta i do widzenia, odzyskaną forsę byś przelał klientowi i po zawodach.

    Mike

    2 Gru 14 12:14

  17. Ostatnio to chyba jakaś plaga podobnych spraw. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że w praktycznie identycznych sytuacjach wyroki sądów potrafią być całkiem różne.

    Ewa

    2 Gru 14 13:04

  18. Mike, no przecież podałem mój nr konta w wezwaniu do zapłaty. Na 10 dłużników 7 płaci na moje konto.

    Ewa, no tak bywa. A powoływanie się na orzecznictwa też nie jest dla nich formalnie wiążące, choć zapewne jest atutem.

    admin

    2 Gru 14 16:51

Skomentuj