Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykacja w postępowaniu karnym

komentarzy 8

Pytanie: Co mi przyjdzie z tego że zgłoszę na policję że dłużnik oszukał mnie wyłudzając ode mnie towar. Czy przez to odzyskam swoje pieniądze jeżeli on na siebie nie posiada żadnego majątku?

Odpowiedź: Postępowanie karne może spowodować przymuszenie dłużnika do zapłaty. W wielu przypadkach osoba która dokonała wyłudzenia czyli oszustwa posiada ukryte mienie. Za dokonanie oszustwa można trafić do więzienia na okres od 6 miesięcy do 8 lat i często sąd nakazuje skazanemu naprawienie szkody czyli zapłatę za towar, zwrot pieniędzy które wyłudził. Dla wierzyciela – pokrzywdzonego lepiej jeżeli dłużnik otrzyma karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, właśnie z obowiązkiem naprawienia szkody. Dlatego, że jeśli w okresie zawieszenia nie odda pieniędzy, to sąd może wówczas odwiesić karę pozbawienia wolności i skazany dłużnik pójdzie do więzienia. Mając tego świadomość niektórzy z nich oddają dług. Czasem oddają dług jeszcze przed skierowaniem aktu oskarżenia (ale nie wszyscy…). Windykacja w postępowaniu karnym może więc w niektórych wypadkach okazać się jedynym skutecznym prawnym środkiem do odzyskania długu.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 7 Ocena średnia: 4.4]

14/11/2014

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Windykacja w postępowaniu karnym'

Subscribe to comments with RSS

  1. Pytanie jeszcze na kogo trafisz. Tzn na jaki typ dłużnika. W artykule sugerujesz typ ewidentnego cwaniaka, co przepisał wszystko na rodzinę i śmieje się wierzycielom w twarz.
    Możesz również trafić – zwłaszcza w przypadku JDG – na autentycznego gołodupca. Taki ktoś zakłada sobie firmę np. usługową, zero kapitału, bo w jego branży nie jest to potrzebne. Potem skuszony odroczonymi terminami płatności wpadnie w spiralę zadłużenia, w międzyczasie zamówienia się skurczą i nawet nie wiadomo kiedy ma długo na parę tysięcy, których nie da rady uregulować. Tacy najczęściej nie mają zdolności kredytowej lub złą historię w BIK, więc kredytu nie wezmą.
    A wszsytko co mają to np. laptop i komórka. Mieszkają u matki, samochód również rodziców.
    Takiego kogoś przymuszenie do zapłaty na drodze karnej jedynie może skutkować tym, że jego rodzina się zlituje i (najczęściej) weźmie kredyt i spłaci. Ale, że rodzina obowiązku nie ma, to wystarczy, że trafi się na znieczulonych moralnie i sąd może sobie wyroki wydawać dowolne, a to nic nie zmieni, bo dłużnik forsy nie wyjmie spod ziemi.

    Mike

    14 Lis 14 08:24

  2. Pozwolę sobie temat nieco rozwinąć, jako że zajmuję się takimi aspektami w tematyce szkoleń na co dzień.

    Jest jeszcze kolejny typ dłużnika, dłużnik kompletnie obojętny na to, co będzie dalej z jego długami.

    Mechanizm w sumie dotyczący ogółu społeczeństwa, a nie tylko grupy dłużników.
    Mianowicie jest w psychice ludzkiej (większości ludzi, bo nie wszystkich) taki moment, w każdej sprawie, że bezmiar niepowodzeń, pasmo nieustająych porażek i ogólnie brak perspektyw na poprawę powoduje zupełne zobojętnienie na dalsze losy.
    Od tego zasadniczo rozpoczyna się nieuchronna wędrówka ku samobójstwom.
    Teraz przekładając to na grunt windykacji/długów/dłużników.

    Jeżeli dłużnik jest na etapie kompletnego zobojętnienia, bo np. walczył bardzo długo, po nocach opracowywał plany zdobycia nowych zleceń, pracował w pocie czoła 16h na dobę, by tylko spłacić/zmniejszyć długi, a te niczym kula śnieżna narastają w tempie nie do opanowania, to taki dłużnik pewnego dnia się podda.
    Zamknie firmę, nawet z długami, najczęściej już nie tylko wobec kontrahentów ale i wobec US i ZUS-u.
    Pierwszy po swoje przyjdzie ZUS i US i tak już zostanie do końca, bo pierwszeństwo mają daniny publicznoprawne, których w drodze egzekucji państwo nie wyegzekwuje.
    I tak konto/konta będą zajęte w zasadzie dożywotnio, odsetki będą rosły u wszystkich wierzycieli, dłużnika ten fakt będzie dodatkowo utwierdzać w przekonaniu, że i tak już tego nie spłaci.
    W takiej chwili ludzie po prostu (ci co nie targnęli się na życie) chcą jakoś żyć i mieszkają kątem u rodziny, pracują na czarno i tak do śmierci. Są świadomi, że w życiu już nic nie osiągną, emerytury nie dostaną. Potem się zaczyna alkoholizm, w dalszej perspektywie przestępstwa pospolite itd….

    Nie życzę zatem nikomu, by trafił na dłużnika, któremu wszystko jedno, bo taki rzeczywiście nie ma już nic do stracenia.

    Mike

    14 Lis 14 08:39

  3. Śmiem twierdzić, że kara więzienia dla powyższego typu dłużnika może być dla niego dość atrakcyjna.

    Tak – atrakcyjna. Bo to państwo przejmie miesięczne koszty jego utrzymania, wikt, opierunek.
    Z tego, co kojarzę to miesięczne utrzymanie więźnia w Polsce to kwota 2100zł.
    Nie wiem co się na to składa ale tyle jest, o ile nie więcej w tej chwili.

    Dlatego perspektywa pójście do więzienia to może podziałać tylko na cwaniaków, co pieniądze mają ale ukryte po rodzinie albo na początkujących dłużników, którzy generalnie jak się ich przyprze do muru to pieniądze załatwią, bo nie tkwią jeszcze w kompletnej beznadziei.

    Mike

    14 Lis 14 08:44

  4. Oczywiście że są różne typy i z różnym stanem posiadania. Tym niemniej, zawsze warto spróbować. Nic to ni kosztuje.

    admin

    14 Lis 14 09:06

  5. Osobiście, w sferze głębokich rozważań, sam się zastanawiam czy w ogóle istnieje w obrocie gospodarczym coś takiego jak wyłudzenie towaru na termin płatności.

    Mówimy o sytuacji, gdy autentyczny, nie podstawiony podmiot, przedsiębiorca bierze jakiś towar/usługę na termin.
    Przecież robi to z wykorzystaniem swoich pełnych i prawdziwych danych osobowych, firmowych, musi być więc świadomy, że jak nie po dobroci to komornikiem to z niego ściągną.

    Myślę, że wierzycielom tak naprawdę jest na rękę powiedzieć, że to oszustwo, bo usprawiedliwia to moralnie dalsze twarde kroki typu sąd, prokuratura.
    W większości przypadków to albo niewypłacalność już w dniu podpisania umowy/przyjęcia faktury (to inna bajka) albo zatory płatnicze, które powodują efekt domina.

    Mike

    14 Lis 14 09:23

  6. Jak wiadomo jednak, komornik najczęściej jest nieskuteczny.

    Jest wyrok w którym sąd uznał, że oszustwem jest zamiar niedotrzymania terminu zapłaty czyli nawet gdy dłużnik kiedyś tam ma zamiar zapłacić al;bo zakłada, że komornik ściągnie odeń dług.

    admin

    14 Lis 14 09:33

  7. Tylko, że zamiar niedotrzymania terminu zapłaty jest nie do udowodnienia.
    W jaki sposób chcesz udowodnić kontrahentowi, że działał ze z góry powziętym zamiarem, że zapłaci ale pół roku później?
    Nie udowodnisz, bo on Ci wyciągnie tysiąc kwitów, które będą świadczyć na jego korzyść. Czyli terminy przelewów od kontrahentów, wyciąg z KPiR, w którym widać widoczny spadek obrotów w stosunku do miesięcy poprzedzających termin zapłaty. I sprawa leży, żaden sąd nie wyda wyroku skazującego wobec takich dowodów strony pozwanej.

    Mike

    14 Lis 14 10:18

  8. Sąd skazał i tyle. Reprezentuje są człowiek (trzech ludzi) i to od nich zależy.

    admin

    14 Lis 14 11:00

Skomentuj