Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak banki oceniają zdolność kredytową przy kredytach hipotecznych?

komentarze 4

Jeśli chcesz wziąć kredyt hipoteczny, musisz przede wszystkim pokazać bankowi, że będziesz w stanie go spłacić. Procedura przyznawania kredytu hipotecznego kredytobiorcy, jaką prowadzi bank obejmuje sprawdzanie jego comiesięcznych zdolności zarobkowych oraz stałych wydatków. Po kryzysie gospodarczym banki mają coraz bardziej restrykcyjne warunki przyznawania kredytów hipotecznych. Jeśli chcesz uniknąć zbędnego marnowania czasu, sprawdź już przed wizytą w banku czy możesz w ogóle liczyć na kredyt hipoteczny oraz w jakiej wysokości.

Wysokość przyznanego kredytu hipotecznego zależy przede wszystkim od wysokości osiąganych przez nas dochodów. W przypadku rodzin, które starają się o kredyt hipoteczny, liczy się całkowity dochód netto całej rodziny. Banki odmiennie traktują dochody, w zależności od ich źródła: osoba, która prowadzi działalność gospodarczą w tym przypadku może zostać potraktowana nieco gorzej od osoby, która ma pracę na stały etat, nawet jeśli właściciel firmy może wykazywać się dotychczas stabilnym i wysokim dochodem. Bardzo trudno jest dostać kredyt hipoteczny osobom, które pracują na umowy zlecenia, zwłaszcza jeśli dochody z ostatnich lat u takich osób są nieregularne.

O naszej zdolności kredytowej pośrednio będzie świadczyła też wartość nieruchomości, bo stanowi ona sama w sobie zabezpieczenie nie tylko w ten oczywisty sposób, ale też jest dla banku pośrednią informacją o tym jaka jest sytuacja finansowa kredytobiorcy.

Inne czynniki, które są brane pod uwagę przez bank, który ocenia naszą zdolność kredytową to nasz wiek, zarobki współkredytobiorców, a także inne kredyty, które mamy i nasza historia kredytowania w innych bankach. Znaczenie dla decyzji banku czasami może także mieć waluta, w jakiej staramy się o kredyt: znacznie trudniej jest dostać hipoteczny kredyt denominowany od kredytu w polskich złotych.



Niestety, cała procedura sprawdzania zdolności kredytowej jest długotrwała. Jest to czas, kiedy bank ocenia ryzyko wystąpienia w naszym przypadku tak zwanego złego zadłużenia, czyli sytuacji, w której nie będziemy radzili sobie ze spłacaniem rat. Jeśli rata kredytu będzie wynosiła połowę naszej pensji, a oprócz kredytu mamy dzieci, samochód na utrzymaniu, a także wysokie comiesięczne rachunki, wtedy można z góry nastawić się na decyzję odmowną. Dlatego bank przeanalizuje dokładnie ile płacimy za energię elektryczną, gaz, internet, telefon itp., a także oszacuje ile wydajemy na ubrania dla dzieci, ile wydajemy na paliwo do aut.

Realny wpływ na decyzje o przyznawaniu kredytów przez banki ma Komisja Nadzoru Finansowego. Jest to instytucja, która na mocy rekomendacji dla kredytów hipotecznych określa dokładnie, do jakiego stopnia może zadłużyć się konkretna rodzina. Według nowej rekomendacji kredyt hipoteczny w obcej walucie nie zostanie udzielony, gdy rata miesięczna pochłania więcej niż 42% dochodów netto. W przypadku polskiej waluty rata kredytu nie może zajmować połowy dochodów netto.

Warto skorzystać z jednego z wielu dostępnych w internecie kalkulatorów kredytów hipotecznych, aby samodzielnie oszacować naszą zdolność kredytową. Pozwoli to uniknąć wnoszenia niepotrzebnej opłaty pobieranej przez bank za rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny – opłata jest pobierana niezależnie od tego, czy decyzja jest pozytywna, czy negatywna.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 2 Ocena średnia: 5]

13/11/2014

kategoria: kredyty hipoteczne

Komentarze do 'Jak banki oceniają zdolność kredytową przy kredytach hipotecznych?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Powiem tak – po raz kolejny z resztą – jakiekolwiek badania zdolności kredytowej w przypadku kredytu mieszkaniowego na powiedzmy 20 lat jest po prostu śmieszne.

    Perspektywy 20 letniej nie jest w stanie nikt przewidzieć, czyli ani sam kredytobiorca ani bank, ani super,hiper analityk finansowy.

    Także, to, ze dziś ktoś ma zdolność bo zarabia na umowie o pracę 5 tys.zł , to nie znaczy, że tą zdolność będzie mieć np. za 7,10,15 lat, kiedy to równie dobrze może być albo bezrobotnym albo być na najniższej krajowej.
    A kredyt będzie miał wysokość raty miesięcznej taką samą przez owe 20 lat.

    Mike

    13 Lis 14 11:52

  2. Jednak jest dość miarodajna jak chodzi o najbliższy czas; jakoś muszą sprawdzać.

    admin

    13 Lis 14 12:09

  3. Ja chyba jestem tego doskonałym przykładem, bo biorąc kredyt mieszkaniowy 7 lat temu miałem umowę o pracę i niezłą wypłatę. W 2010r. z powodu cięć w firmie zaproponowano mi przejście na niższe stanowisko (bo moje zlikwidowano) albo wypad z pokładu. Niestety nie mogłem sobie pozwolić na pracę za 1/3 dotychczasowej pensji, bo by mi to starczyło co najwyżej na kredyt i rachunki i na nic więcej.
    Postawiłem więc wszystko na jedną kartę i założyłem DG, którą mam do dziś. Wpływy różne, sezonowość branży spora. Daję radę spłacać i normalnie żyć ale dla banku nie byłbym już takim wdzięcznym obiektem do ożenku z kredytem jak 7 lat temu.

    Jak widać, analizy to można snuć przy kredytach gotówkowych na 2-4 lata, bo potem to już ruska ruletka.

    Mike

    13 Lis 14 12:09

  4. To oczywiście prawda.

    admin

    13 Lis 14 12:24

Skomentuj