Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kredyty studenckie

komentarzy 5

Na zachodzie znane od dawna, u nas dopiero zyskują na popularności. Kredyty studenckie, bo o nich mowa, coraz chętniej są zaciągane przez młodzież.

Nie ma się co oszukiwać- studia to spory wydatek i nie wszystkich młodych ludzi stać na studiowanie, nawet jeśli są to studia dzienne. Do normalnych wydatków dochodzi koszt wynajęcia pokoju bądź akademiku, jeśli student uczy się w innym mieście niż to rodzinne. Do tego doliczyć trzeba koszty książek i innych pomocy naukowych, wydatków na transport miejski, dojazdów do rodzinnego domu co jakiś czas, no i oczywiście tak zwanego życia studenckiego. Aby pomóc młodym ludziom w starcie w częściowo już samodzielne życie w październiku 1998 roku utworzono specjalny system preferencyjnych kredytów studenckich. Powstał on jako dodatkowa forma pomocy materialnej udzielanej studentom, obok stypendiów socjalnych czy zapomóg przyznawanych przez uczelnie.

Kredyty takie przyznawane są zarówno studentom studiów stacjonarnych jak i niestacjonarnych. Nie ma również znaczenia to czy studia odbywają się na uczelni publicznej czy prywatnej. Z kredytów tych mogą skorzystać również doktoranci. Wypłacane są one przez okres studiów (do 6 lat), a w przypadku doktorantów- do lat 4. Środki finansowe wypłacane są w comiesięcznych, określonych kwotach (aktualnie 600zł).

Zaletą preferencyjnych kredytów studenckich jest przede wszystkim bardzo niska stopa oprocentowania. Jest ona efektem tego, że część kosztów oprocentowania finansuje budżet państwa. Dużą zaletą jest także to, że spłata kredytu rozpoczyna się dopiero 2 lata po ukończeniu studiów, dzięki czemu młody człowiek wkraczający dopiero na rynek pracy, może spokojnie skoncentrować się na szukaniu zatrudnienia, bez obciążającej świadomości o konieczności natychmiastowego spłacania rat kredytu. Korzystnym rozwiązaniem jest również to, że czas spłaty kredytu nie może być wyznaczony na czas krótszy niż dwukrotność okresu, na jaki został on udzielony. Dodatkowo preferencyjne kredyty studenckie gratyfikują dobre wyniki w nauce, ponieważ najlepszym absolwentom może zostać umorzone 20% kwoty kredytu.

Warto pamiętać, że aby otrzymać kredyt studencki trzeba spełnić kilka warunków. Przede wszystkim wniosek o jego przyznanie należy złożyć na początku roku akademickiego, do połowy listopada. To bardzo istotny wymóg, ponieważ jest to termin nieprzekraczalny. Wniosek taki należy złożyć w oddziale jednego z banków, które podpisały umowę o współpracy w tym zakresie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Poza tym studia muszą być rozpoczęte przed ukończeniem 25 roku życia. Znaczenie ma również wysokość dochodu na osobę w rodzinie, którą należy udokumentować w banku. Maksymalną wysokość dochodu na członka rodziny uprawniającą do uzyskania kredytu studenckiego ustala Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na każdy rok akademicki.

Na każdy stopień studiów podpisuje się osobną umowę o przyznaniu kredytu studenckiego. Osoby, którym już kredyt przyznano muszą pamiętać, że dwa razy do roku (w październiku i w marcu) w oddziale swojego banku muszą przedstawić ważną legitymację studencką.

W przypadku ewentualnych problemów ze spłatą kredytu istnieje możliwość czasowego zawieszenia spłaty rat wraz z odsetkami. Zawieszenie takie może być zastosowane na okres maksymalnie 12 miesięcy. Bank może również wyrazić zgodę na zmniejszenie wysokości rat do 20% miesięcznego dochodu.

Preferencyjne kredyty studenckie to dobre rozwiązanie dla wszystkich, młodych ludzi, którzy nie są w stanie w pełni pokryć kosztów studiowania. Uzyskanie takiego kredytu pozwala bardziej skupić się na nauce, a dzięki niskiemu oprocentowaniu i korzystnym warunkom spłaty nie będzie uciążliwe po ukończeniu studiów.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

12/10/2014

kategoria: kredyty

Komentarze do 'Kredyty studenckie'

Subscribe to comments with RSS

  1. Niestety zainteresowanie kredytem studenckim maleje z roku na rok. Trudno to wyjaśnić inaczej jak tylko niechęcią Ministerstwa i Banków do promowania tej formy wsparcia studentów.
    Ciekaw jestem czy w tym roku uzbiera się 10 tysięcy wniosków o kredyt studencki? Pamiętajmy, że mamy 1,5 mln studentów, zatem 1 ubiegający się student na 150 żaków to kiepska statystyka… bardzo kiepska.

    Jakub

    13 Paź 14 19:25

  2. Może znacznej części społeczeństwa nie podoba się to, że z ich pieniędzy państwo (dodatkowo) ma finansować studentów.

    admin

    13 Paź 14 21:02

  3. 😀 Pamiętaj, że pieniądze pochodzą z systemu bankowego, a państwo spłaca tylko odsetki, śmiesznie niskie odsetki… Zatem spłatę marnych odsetek do kredytu studenckiego nazywasz finansowaniem studentów? No proszę Cię. A co powiesz o studentach na kierunkach zamawianych, gdzie dostaje się bonusy po 1 tysiąc złotych miesięcznie, albo o dzieciach, których rodziców stać na korepetycje w szkole średniej, dzięki czemu dostają się do najlepszych (bezpłatnych)uczelni w kraju? Wiesz ile kosztuje wykształcenie lekarzy, którzy po ukończeniu medycyny wyjadą za granicę? Albo pomoc dla górnictwa, czy na emerytury dla 35/40/45/50 letnich w sile wieku „byczków”, którzy byli w grupach uprzywilejowanych. Napiszę Ci, że nieporównywalnie więcej!
    A tutaj mówimy o kredycie, który w końcu ludzie spłacają, jest atrakcyjny, a o którym praktycznie nikt nie wie i praktycznie nikt z niego nie korzysta. W Polsce jest 1,5 mln studentów, 10 tysięcy wniosków to kropla w morzu potrzeb, dodatkowo śmiesznie niska kwota miesięcznej transzy kredytu w wysokości 600 zł niezmiennie na tym samym poziomie od 10 lat…

    Jakub

    14 Paź 14 08:20

  4. To wszytko wiem ale to jest jednak dodatkowe finansowanie, jakby na przykład mało było darmowych studiów i stypendiów z kasy Państwa finansowanych. Sam jestem po studiach więc nie jestem jakimś zacietrzewionym „robolem” ale fakty są takie, że znowu jest to dokładanie z kasy podatników.

    A jak chodzi o bezpłatne uczelnie, to nie trzeba mieć bogatych rodziców i korepetycji jak kto ma samozaparcie / zdolny jest. A jak już faktycznie rodzice płacili za korepetycje, to z własnych zarobionych pieniędzy a nie z państwowych.

    admin

    14 Paź 14 09:17

  5. Uważam model brytyjski za warty rozważenia, tam kredyt studencki jest stosunkowo łatwo otrzymać, nie jest on udzielany tylko Brytyjczykom, ale wszystkim obywatelom UE, a same studia są płatne i transze kredytu są automatycznie przelewane na konto uczelni.
    Genialne rozwiązanie – kto jest bogaty i go stać płaci, kto jest biedniejszy otrzymuje kasę od państwa, którą musi zwrócić o ile po ukończeniu studiów zarabia rocznie min. 20000 funtów.
    Nie ma zatem fikcji w postaci darmowych studiów i nie ma fikcji w postaci śmiesznych kredycików po 600 zł.
    Jednak nasze socjalne społeczeństwo nie jest na to gotowe. Ludzie wolą fikcję w postaci darmowego szkolnictwa wyższego, szkół podstawowych, gimnazjów i średnich oraz służby zdrowia itd.

    Jakub

    15 Paź 14 08:43

Skomentuj