Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Czy ustawa antylichwiarska wcale nie działa?

komentarze 4

Mówi się że ustawa lichwiarska to martwe prawo. Dlatego, że chociaż zakazuje ona ustalania w kredytach i pożyczkach odsetek wyższych od maksymalnych (czterokrotna wartość stopy kredytu lombardowego NBP) to i tak banki oraz parabanki oferują kredyty z oprocentowaniem rzeczywistym często przekraczającym odsetki maksymalne. Nie łamią przy tym prawa, ponieważ ograniczenie odsetkami maksymalnymi dotyczy odsetek nominalnych tego kredytodawcy przestrzegają. Dodają jednak do kredytów rozmaite opłaty które znacznie podwyższają ich koszt. Chodzi głównie o prowizję za udzielenie kredytu oraz ubezpieczenie kredytu albo też np. jak w przypadku firmy Provident – opłata za obsługę domową pożyczki.

I zgadzam się z tym, że pod tym względem ustawa antylichwiarska nie działa. Jednakże zakaz ustalania lichwiarskich odsetek umownych (wyższych od maksymalnych)  przydał się. Pamiętajmy że te opłaty (poza odsetkami nominalnymi), podwyższające koszt kredytu to opłaty jednorazowe. Natomiast ustalone w umowie kredytu odsetki narastają cały czas i to zarówno w okresie trwania umowy jak i później, gdy pomimo upływu terminu całkowitej spłaty, kredyt nie został spłacony. W takich przypadkach jest niezwykle istotne, że narastają odsetki co najwyżej maksymalne na dzisiaj wynoszące 20% w skali roku a nie np. w wysokości 100% w skali roku albo jeszcze wyższe bo np. 1% dziennie czyli 365% w stosunku rocznym…. Widziałem takie umowy pożyczek pomiędzy osobami prywatnymi.

10/10/2014

kategoria: lichwa

Komentarze do 'Czy ustawa antylichwiarska wcale nie działa?'

Subscribe to comments with RSS

  1. No ale jeżeli osoby prywatne chcą podpisać taką umowę to dlaczego nasze „Państwo” na to nie pozwala? Umowę podpisuje się przed przekazaniem pieniędzy. Akceptujesz umowę bierzesz kasę, nie akceptujesz to nie bierzesz. Proste.
    A podnoszenie później przed sądem kwestie tego że odsetki są wyższe od maksymalnych więc się nie należą jest beznadziejne.
    Przecież widziałeś umowę, podpisałeś to teraz płać.

    Michał

    11 Paź 14 08:26

  2. No, takie jest prawo i już. Przyjmuje, że podpisał dlatego, że nie miał innego wyjścia, bo pożyczka potrzebna była w gardłowej sprawie i musiał zgodzić się na bardzo wysokie odsetki.

    Dla lichwiarza to nie problem, bo może zażądać od pożyczkobiorcy, żeby pokwitował otrzymanie pożyczki na przykład w kwocie 20 tys. zł. a przekazał mu w rzeczywistości np. tylko 15 tys. zł. i niech sobie w umowie pożyczki są odsetki nielichwiarskie.

    admin

    11 Paź 14 08:47

  3. „…Przyjmuje, że podpisał dlatego, że nie miał innego wyjścia, bo pożyczka potrzebna była w gardłowej sprawie i musiał zgodzić się na bardzo wysokie odsetki.”

    To akurat słaby argument. W ten sposób można zakwestionować każdą umowę.

    Równie dobrze może użyć tego argumentu, aby zupełnie nie spłacić pożyczki. Pożyczył bo sprawa była gardłowa i teraz nie odda bo nie ma a w sumie to wiedział że nie odda ale sprawa gardłowa więc podpisał i pożyczył.

    Michał

    11 Paź 14 19:35

  4. Nie, umowy pożyczki z odsetkami maksymalnymi nie można w ten sposób zakwestionować. A jak pożyczka jest lichwiarska to musi oddać kapitał i odsetki maksymalne a nie że nic. I nie ważne, czy było czy nie było przymusowego położenia. To wykorzystanie przez pożyczkodawcę przymusowego położenia pożyczkobiorcy to „liczy się” tylko do lichwy jako przestępstwa za które można zostać skazanym na kare więzienia.

    admin

    11 Paź 14 20:39

Skomentuj