Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak to sprawa nie dla Policji?!

1 komentarz

Takie zapytanie otrzymałem (jak to często bywa, o autka chodzi):

Witam w kwietniu dostałem namiar do oszusta od mojego kolegi który jest kierowcą ciężarówki, i na powrocie do Polski zabiera auta z całej UK.Kolega mój znał oszusta już jakiś czas, bo odbierał również auta od niego,oszust nawet zabierał kolegę do swojego domu na małą gościnę .Uzgodniliśmy z oszustem że będzie kupował uszkodzone auta i wysyłał do mnie do Polski, a ja po naprawie będę mu je odsyłał by je sprzedawał w Uk. Koszty zakupu aut miały być dzielone na pół, za transport do polski płaciłem ja ,a za transport do UK miał płacić on.Przelałem mu na konto bankowe pewną kwotę i przyjechały do mnie 4 auta ,do dwóch przyjechały także potrzebne części,jak również przywieziono części do sprzedaży z których zysk miał być dzielony na pół.Gdy dwa auta zostały poddane naprawie bo do reszty nie doszły części,Oszust poprosił by przelać kwotę bo kupił w sumie 25 aut .Podsyłał mi zdjęcia kupionych niby aut ,w sumie otrzymał 16300Funtów.Po jakimś czasie zostało wysłane jedno naprawione auto które po odebraniu przez niego przepadło bez wieści, nie rozliczył się za nie, zaczął kombinować że musi je dać do poprawki i to trochę potrwa,do dziś jednak się nie rozliczył wymyślając różne kolorowe historie.Lecz to tylko początek poinformował mnie że na placu gdzie wynajmował wpadła policja i skonfiskowała wszystkie auta jakie stały, bo obok garaż wynajmował jakiś złodziej aut i muszą sprawdzić to wszystko.Mijały kolejne miesiące a oszust nic nie przysyłał,to mnie zaniepokoiło udało mi się ustalić że przedstawiał mi się fałszywym imieniem i nazwiskiem ,więcej zakupionych aut nie było a zdjęcia zostały skopiowane z domu aukcyjnego Motorhog.Udało mi się poznać prawdziwe imie i nazwisko i inne dane oszusta .Wysłanie czterech aut było odwróceniem czujności facet wszystko dobrze zaplanował ,w między czasie wyszły inne jego kłamstwa .Robi z siebie ofiarę oszustów, że tyle razy został oszukany ,wymysla historie i kłamstwa na poczekaniu .Oszukał również kolegę który dał mi kontakt do niego.Można by tu pisać i pisać na ten temat ,jedno jest pewne facet nie chcę oddać żadnych pieniędzy .Jest Polakiem mieszka W Anglii z żoną i trójką dzieci ,na co dzień pracuje przykładny mąż i ojciec. Moja prośba do was co można z tym zrobić ? są jakieś szanse na odzyskanie tych pieniędzy? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

Napisałem, że w Anglii na razie nie prowadzę nowych spraw i że sugeruję mu złożyć zawiadomienie na Policji, o oszustwie. A on mi na to, że prawnicy mu mówili, że to nie jest sprawa dla Policji. No ja rozumiem, bo jeden z drugim prawnik chciałby zarobić na prowadzeniu sprawy cywilnej ale ja idę o zakład, że oszust na siebie majątku nie ma, także w Anglii. Sprawa jak najbardziej dla policji / prokuratury polskiej, bo pokrzywdzony mieszka w Polsce i w Polsce został pokrzywdzony. I niech się ewentualnie kontaktują z policja brytyjska, żeby im pomogli. Przecież UK to nie Państwo Islamskie.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

08/10/2014

kategoria: policja

1 komentarz do 'Jak to sprawa nie dla Policji?!'

Subscribe to comments with RSS

  1. po pierwsze powodzenia w anglii jak chodzi o windykacje, po drugie taka zabawa malo oplacalna z uwagi na podwojny transport, po trzecie polscy blacharze w anglii zrobiliby to samo za cene pewnie mniejsza niz w polsce+transport wiec to z dala juz nieladnie pachnialo

    ryszard ochódzki

    9 Paź 14 04:05

Skomentuj