Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wyłudzenie prywatnej pożyczki społecznościowej

skomentuj

Pytanie: Od pewnego czasu inwestuję w udzielanie pożyczek społecznościowych. Niektórzy z pożyczkobiorców nie zwracają pożyczek. Są to dosyć niskie kwoty i ani prawnicy ani windykatorzy nie chcą odzyskiwać takich niskich kwot. Czy jest sens powiadamiać w takich przypadkach prokuraturę o oszustwie zamiast składać pozwy o zapłatę, czy można dzięki temu odzyskać pieniądze?

Odpowiedź: Składanie w takich sprawach zawiadomień o podejrzeniu oszustwa i to przed uzyskaniem tytułu wykonawczego może być tylko stratą czasu dla Pana (jak i dla organów ścigania) chociaż oczywiście może Pan próbować. Potocznie ujmując, za długi nie idzie się do więzienia, tylko dlatego że ktoś nie oddał pieniędzy. Trzeba by udowodnić, że zaciągając pożyczkę od Pana sprawca działał ze z góry powziętym zamiarem niezwrócenia jej Panu i że wprowadził Pana w błąd. W praktyce często trudno to wykazać i dlatego organy ścigania w wielu takich przypadkach odmawiają wszczęcia postępowania albo umarzają postępowania niedopatrując się znamion przestępstwa. Często też w uzasadnieniu informują wierzyciela że powinien właśnie dochodzić swych roszczeń w postępowaniu cywilnym a więc składać pozew o zapłatę a po uzyskaniu tytułu wykonawczego kierować wniosek egzekucyjny do komornika.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/10/2014

kategoria: wyłudzenie

Skomentuj