Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ponowna egzekucja kredytu

skomentuj

Pytanie: Sprawa dotyczy mojego narzeczonego, otrzymał pismo od komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego w celu zaspokojenia należności na wniosek wierzyciela którego reprezentuje Kancelaria Prawna na kwotę główną 4859 zł + odsetki 13 440 zł + pozostałe koszty (koszty: procesu 1203zł, zastępstwa w egzekucji 1200, poprzedniej egzekucji 84 zł, klauzuli147 zł, opłata egzekucyjna 1589,24zł, wydatki gotówkowe 177, 48zł). Na początku nie wiedzieliśmy kompletnie o co chodzi co to za dług z skąd sie wziął.

W piśmie tym zawarta była jeszcze informacja o nakazie zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 07.10.2002 zaopatrzonym w klauzule wykonalności z dnia 31.12.2002r. Po kontakcie z wyżej wymienioną kancelarią okazało sie że chodzi o kredyt zaciągnięty w Skoku Stefczyka. Kredyt ten narzeczony wziął za poręczeniem swojej mamy na samochód osobowy, ze względu na to że miał to być samochód do użytku zarówno narzeczonego jak i rodziców spłacać go zobowiązała sie jego mama co jak sie po tylu latach okazało nie robiła nie mówiąc o tym synowi. Niestety umowy z bankiem nie posiadamy a placówka w której został zaciągnięty kredyt już nie istnieje. Z tego co narzeczony pamięta zaciągnięty był on na początku 2002 roku. Byliśmy u komornika i okazało sie ze wszczęcie egzekucji nastąpiło już w 2004 raku ale zostało umorzone. Ponieważ narzeczony nie mieszkał z rodzicami jedynie był u nich zameldowany nie otrzymywał bezpośrednio do swoich rąk korespondencji, wszystko załatwiała jego mama rozmawiając z komornikiem który umorzył postępowanie co zrozumiano przez rodziców jako umorzenie całego długu i mama powiedziała tylko tyle narzeczonemu ze sprawa jest załatwiona czyli umorzona. I dopiero teraz po tylu latach komornik i skok znów o sobie przypomniał co się okazało ze to wcale nie było tak jak by sie rodzicom wydawało 6 lat temu ze zadłużenie wcale nie zostało umorzone. Tylko jest jeszcze większe niż było, co możemy zrobić w tej sprawie żeby nie spłacać tak wysokiej kwoty wraz z wszystkimi kosztami postępowania, Egzekucja również teraz nie będzie skuteczna gdyż narzeczony zatrudniony jest na najniższą krajowa i nie posiada żadnego majątku, wszystko co posiadamy jest na mnie zresztą nie jesteśmy jeszcze małżeństwem i z tego co się orientowałam komornik nic nie może zająć. Chcemy oczywiście spłacić należność ale na pewno nie w takiej kwocie gdyż nas na to nie stać. Z tego co wiemy można spróbować napisać pismo do wierzyciela o umorzenie odsetek a należność główną spłacić w całości ale nie wiadomo jak sie do tego przychylą, no ale pozostają jeszcze koszty pozostałe które są również wysokie. Od czego zacząć? O co możemy prosić Skok tak żeby było to realne (chociaż w opinii internautów podobno nie da sie z nimi dogadać), czytałam w internecie ze lepiej jest poczekać aż komornik umorzy postępowanie o zajęciu i dopiero wtedy próbować negocjować z bankiem, gdyż znikną koszty postępowania komorniczego (czy to prawda?). Proszę o pomoc w tej sprawie jak najlepiej postąpić, co można zrobić?

Odpowiedź: W sytuacji opisanej przez Panią może rzeczywiście lepiej poczekać aż komornik umorzy postępowanie egzekucyjne gdyż wierzyciel, widząc bezskuteczność postępowania może będzie bardziej skłonny do negocjacji i zadowoli się niższą kwotą należności. Istotnie też, umorzenie postępowania egzekucyjnego dotyczy także kosztów egzekucyjnych.

05/10/2014

kategoria: komornik

Skomentuj