Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Spadkobiercy a niespłacony kredyt

skomentuj

Pytanie: W roku 1995 mój ojciec zaciągnął kredyt bankowy. Umowa jest zawarta między bankiem a ojcem, ale na końcu umowy pod podpisami ojca i przedstawicieli banku figuruje też podpis mojej matki z określeniem „współkredytobiorca”. Ojciec spłacał dług dopóki nie stracił pracy, po czym przestał go spłacać. Mama zmarła w 2008 r. Teraz ja wraz z moim bratem otrzymaliśmy pismo z banku, że jako spadkobiercy matki ponosimy odpowiedzialność finansową za zaciągnięte zobowiązania. Jest to dla nas wielkim zaskoczeniem bo dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że matka była współkredytobiorcą. W piśmie z banku nie ma żadnej informacji ani jaka jest wysokość długu całkowitego, ani jaka część obciąża nas jako spadkobierców (spadkobiercą jest również mój ojciec). Nie mamy żadnych dokumentów tego długu, gdyż ojciec twierdzi że to nie nasza sprawa. Po mamie nie było żadnego spadku więc nie zrzekliśmy się go w ciągu 6 miesięcy od jej śmierci. Bank w swoim piśmie informuje też o możliwości negocjacji oraz ostatecznego zakończenia sprawy poprzez spłatę w ratach i oczekuje przedstawienia propozycji spłaty zadłużenia terminie 14 dni od daty otrzymania pisma (tj. do 5.12.2010 r.). Jesteśmy przerażeni bo mamy skromne dochody. Mam takie pytania: 1. Jeżeli dług wynosi np. 50.000 zł, to jaka kwota przypada na zmarłą mamę jako współkredytobiorcę – czy bank może od nas żądać całości spłaty i zwolnić z długu naszego ojca, czy też odpowiadamy jako spadkobiercy tylko po 1/3 z drugiej połowy długu (3 spadkobierców). 2. Czy bank może nas takim pismem jak opisałam powyżej wezwać do spłaty bez określenia kwot obciążających mnie i brata ani też bez przedstawienia dokumentów uprawniających do takiego żądania. 3. Czy wystąpienie do banku z pismem o przedstawienie dokumentacji uzasadniającej roszczenia wobec mnie i brata jako spadkobierców oraz o podanie kwot nas obciążających może rzutować negatywnie na dalsze negocjacje z bankiem, jeżeli się okaże że roszczenie wobec naszej mamy nie uległo przedawnieniu.

Odpowiedź: W opisanej sytuacji bank ma prawo żądać od Pani i brata spłaty całego długu i egzekwować ten dług od Państwa solidarnie, do czasu podzielenia spadku. Solidarnie, a więc może zwrócić się z egzekucją całego długu zarówno przeciwko Pani, nie egzekwując go od brata, albo odwrotnie. Albo wyegzekwować część od Pani a część od brata. Państwa ojciec też odpowiada solidarnie razem z Państwem ale w tym wypadku również bank może ale nie musi egzekwować dług od niego. Należy zaznaczyć, że w opisanej sytuacji dłużnik solidarny który spłaci (lub od którego zostanie wyegzekwowana) większa niż 1/3 część kwoty długu, może żądać od pozostałych dłużników spłaty tej nadwyżki na swoją rzecz. W zaistniałej sytuacji jak najbardziej zasadnym krokiem wydaje się wystosowanie do banku pisma – wniosku o udzielenie bardziej szczegółowych informacji i przedstawienie dokumentacji lub też jeszcze lepiej najpierw kontakt telefoniczny z bankiem w tej sprawie (może wchodziłaby w grę osobista wizyta Państwa w banku w celu zapoznania się z dokumentacją, stanem sprawy i kwotą długu). Nadmieniamy jednocześnie że roszczenia banku z tytułu kredytu przedawniają się z upływem lat trzech. Jeżeli więc minęły już trzy lata od terminu spłaty raty (więcej rat, może wszystkich rat), to roszczenie z tego tytułu jest już przedawnione. Koniecznie więc i z tego powodu należy żądać od banku przedstawienia pełnej dokumentacji wraz z terminami płatności rat kredytu. Jeżeli bank odmówi, wówczas w ewentualnym powództwie przeciwegzekucyjnym można skutecznie powołać się na ten fakt.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

04/10/2014

kategoria: spadek

Skomentuj