Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ocena zdolności kredytowej – scoring behawioralny i aplikacyjny

1 komentarz

Prawidłowa ocena zdolności kredytowej klienta to obowiązek banku wynikający z przepisów prawa bankowego. Należy pamiętać o tym, że środki, które w ramach kredytów banki przekazują do dyspozycji kredytobiorców, pochodzą z lokat bankowych a więc z pieniędzy innych klientów banku. Bank nie powinien udzielać kredytów w przypadkach gdy brak jest gwarancji, że kredytobiorca spłaci kredyt. Ocena zdolności kredytowej nie może być więc przeprowadzona pobieżnie, byle jak. Z drugiej zaś strony konkurencja w branży banków jest już tak duża, że poszczególne banki prześcigają się nie tylko w reklamowaniu swoich coraz bardziej dogodnych, atrakcyjnych ofert kredytów ale też dbają o to, aby przyciągać klientów jak najszybszą decyzją kredytową, co również ma niebagatelne znaczenie w pozyskaniu klienta. Taka decyzja nieraz podejmowana jest po analizie trwającej kilkadziesiąt a nawet tylko kilkanaście minut. W ocenie zdolności kredytowej kluczową procedurą jest tak zwany scoring kredytowy. Polega ona na przyznawaniu ubiegającemu się o kredyt punktów. W ramach tej procedury można wyróżnić scoring behawioralny oraz scoring aplikacyjny. Scoring behawioralny ma zastosowanie w odniesieniu do tych potencjalnych kredytobiorców którzy mają w banku konto. Sprawdzana jest historia operacji pod kątem przepływów pieniężnych (operacji przychodzących i wychodzących) i na tej podstawie, a więc na podstawie niejako „zachowywania się” klienta a raczej jego konta ocenia się jego zdolność kredytową. W przypadku scoringu aplikacyjnego sprawdzane są i oceniane informacje zawarte we wniosku kredytowym klienta.

30/09/2014

kategoria: kredyty

1 komentarz do 'Ocena zdolności kredytowej – scoring behawioralny i aplikacyjny'

Subscribe to comments with RSS

  1. Bez zdolności kredytowej w banku nie otrzymasz kredytu, chociaż co prawda różne banki mniej lub bardziej rygorystycznie oceny kredytowej dokonują. Z tego co mi wiadomo jednak, każdy bank sprawdza kredytobiorcę w BIK-u i jakieś przeterminowane zadłużenie z tytułu kredytu dyskredytuje takiego klienta. Podstawa jest też zaświadczenie o stałych dochodach. I nieraz mamy moim zdaniem paradoksalne sytuacje w zestawieniu jedna z drugą. Ktoś kto nie ma zaległości uwidocznionych w BIK i ma stała pracę ale żadnego majątku (nieruchomości, samochodu) kredyt w banku otrzyma a ktoś inny ktoś inny, z gorszym rekordem w BIK i bez stałeych dochodów nie, pomimo że posiada np. własne mieszkanie które mogłoby być zabezpieczeniem spłaty (odzyskania) kredytu. Paradoks moim zdaniem jest to dlatego, że przecież prace w dzisiejszych czasach generalnie nietrudno stracić i powstaną zaległości w spłacie kredytu którego bank nie odzyska jeśli kredytobiorca nie znajdzie nowej pracy. A jeżeli natomiast jest zabezpieczenie hipoteczne na nieruchomości, to w końcu zostanie zlicytowana i bank odzyska pieniądze. I takie zdroworozsądkowe podejście można znaleźć w firmach oferujących kredyty dla osób bez zdolności kredytowej o ile są to kredyty pod zastaw albo pod hipotekę. Takie kredyty oferują parabanki czyli firmy pożyczkowe które nie są bankami. Wypełniają lukę, potężne zapotrzebowanie którego banki nie zaspokajają.

    flinta

    5 Gru 14 16:58

Skomentuj