Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Program mSaver w mBanku – hit czy kit?

skomentuj

Pierwszy, naprawdę internetowy bank w naszym kraju doprowadził do prawdziwej rewolucji systemowej w ostatnich kilkunastu latach. Jak bowiem można było zaproponować klientom obsługę jedynie przez telefon i internet w czasie, kiedy usługi telekomunikacyjne były drogie a internet jeszcze niedostępny? W jakiś sposób się jednak udało i mBank osiągnął niebywały sukces, obsługując obecnie grubo ponad dwa i pół miliona klientów. Prawdopodobnie przyczyną tego sukcesu jest brak lub bardzo małe obciążenia ponoszone przez użytkowników konta. Jednak niewątpliwie sukcesem okazało się też wiele produktów, które mBank wprowadził na przestrzeni lat. Weźmy pod uwagę chociażby Ramową Umowę Kredytową, umożliwiającą zaciągnięcie zobowiązania w ciągu kilkunastu minut, Supermarket Funduszy Inwestycyjnych gdzie możemy je kupić za pomocą kilku kliknięć myszką czy w końcu usługę eMakler pozwalającą na zakup akcji na giełdzie papierów wartościowych. Jednak ostatni produkt to jeszcze wielka niewiadoma – czy mSaver okaże się kolejnym sukcesem tego banku? Przyjrzyjmy się szczegółom. Jak działa mSaver? Podstawowym celem programu mSaver jest nakłonienie nas do oszczędzania. Ale oczywiście bez przymusu, w bardzo atrakcyjnej formie i przede wszystkim bezpłatnie. Program mSaver aktywujemy wszak bez jakichkolwiek kosztów, nie ponosimy też żadnych opłat manipulacyjnych a rezygnacja też nie wiąże się z wydatkami. Wszystko to sprawia, że z początku mSaver wydaje się być bardzo atrakcyjnym produktem. Jednak jak oszczędzamy?

Otóż mSaver dzieli się na dwa elementy. W pierwszym z nich możemy ustalić dowolnie wybraną kwotę, która zostanie pobrana z naszego konta bankowego raz w miesiącu i zasili konto oszczędnościowe w programie mSaver. Może to być na przykład 50 złotych miesięcznie – tą wartość ustalamy zupełnie dowolnie i możemy zmienić w dowolnej chwili na niższą lub wyższą. Druga opcja jest o wiele ciekawsza, mamy bowiem do wyboru jedno z trzech rozwiązań. Każde z nich jest nieco inne i pieniądze oszczędzamy za każdym razem w interesujący sposób. Oto te trzy rozwiązania: „Stała kwota automatycznie odkładana po Twoich transakcjach z przedziału 3 -10 zł” – ten wariant powiązany jest bezpośrednio z ilością wykonywanych przez nas przelewów, płatności kartą i wypłat gotówki z bankomatu. Każda taka transakcja powiązana jest bowiem bezpośrednio ze ściągnięciem z naszego konta kilku złoty. Wartość tą oczywiście swobodnie ustalamy z wyżej podanego przedziału. Jeśli więc w miesiącu wypłacamy pieniądze z konta 5 razy, wykonujemy 10 przelewów i 10 płatności kartą a stawkę ustalimy sobie na poziomie 4 złotych za transakcję, to łącznie w ciągu miesiąca na nasze konto oszczędnościowe w programie mSaver trafi 100 złotych. A co ciekawe – raczej tego nie zauważymy, pieniądze bowiem znikać będą z konta głównego w bardzo niewielkich ilościach. „Zaokrąglenia wydawanych kwot do pełnych dziesięciu złotych” – ta opcja jest co najmniej tak samo ciekawa. Jeśli dokonujemy przelewu czy płatności kartą kredytową za zakupy o wartości na przykład 55 złotych, to z naszego konta ściągana jest wartość 60 złotych i te 5 złotych trafia na konto oszczędnościowe mSaver. Jeśli zapłacimy w sklepie 50, 01 złotego, to oszczędności od tej transakcji wyniosą 9, 99 złotego, jeśli zaś zapłacimy za towary w sklepie 59, 90 złotego, to na nasze konto trafi jedynie dziesięć groszy. Musimy jednak pamiętać, że w czasie miesiąca takich transakcji jest zazwyczaj kilkanaście lub kilkadziesiąt. Sprawia to, że nasze konto oszczędnościowe powiększa się o kilka złotych wraz z każdym kolejnym zakupem. „wybrany procent z przedziału 1 – 15%” – ten sposób oszczędzania działa na zasadzie samo-opodatkowania. Wykonując przelew bankowy, wypłacając pieniądze czy płacąc kartą kredytową w sklepie ponosimy dodatkowy koszt „prowizji” którą płacimy sami sobie. Jest ona przelewana bezpośrednio do programu mSaver gdzie zwiększa nasze oszczędności. Jeśli wartość ta zostanie ustalona na poziomie 3% a łącznie nasze obroty wyniosą 2000 złotych, to na konto oszczędnościowe trafi 60 złotych. Stopę tego „podatku” na oszczędności możemy oczywiście samodzielnie regulować. Program mSaver – opinie Zwykłe konto oszczędnościowe z pewnością nie daje nam tyle zabawy, co uruchomienie programu mSaver. Działa on trochę na zasadzie oszukiwania samego siebie. Kupujemy coś za kilkadziesiąt złotych a dodatkowo z naszego konta znika kilka złotych prowizji – nie pamiętamy jednak o tym. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że tych transakcji było tak wiele, że nasze oszczędności zwiększyły się o kilkaset złotych bez naszego udziału. Jest to więc ciekawe rozwiązanie szczególnie dla osób, które nie posiadają wystarczającej motywacji do comiesięcznego odkładania kilkudziesięciu czy kilkuset złotych na rachunek oszczędnościowy.

Co ważne, mSaver możemy rozszerzyć do programu mSaver plus, w którym zobowiązujemy się do uczestnictwa w programie systematycznego oszczędzania. Jest to idealne dopełnienie programu mSaver, gdzie nasze oszczędności oprocentowane są na poziomie lokaty. W mSaver plus mamy możliwości agresywnego inwestowania. Wszystko to sprawia, że połączenie tych dwóch programów powinno dla wielu osób okazać się bardzo ciekawym sposobem na rozpoczęcie czy powiększanie własnych oszczędności.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

28/09/2014

kategoria: depozyty bankowe

Skomentuj