Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Egzekucja kredytu z nieruchomości

skomentuj

Pytanie: Bardzo proszę o odpowiedź na 2 zagadnienia, jak moja mama ma postąpić. Sytuacja pierwsza: Moja mama, wg niej, została dwukrotnie oszukana przez bank. Ojciec prosił mamę o podżyrowanie pożyczki. Mama mimo, że się opierała wreszcie za naszą namową tj. dzieci zgodziła się. Na miejscu okazało się, że nie może być żyrantem a tylko współkredytobiorcą. Ponieważ jak sama mówiła jest to jednoznaczne odnośnie spłaty kredytu, wyraziła zgodę.

W końcu nie chciała podpisać gdy zobaczyła swoje imię jako pierwszego kredytobiorcę ale przedstawiciel banku powiedział, że kredyt jest męża, ponieważ pieniądze zostaną wysłane na jego konto a bank ma zwyczaj wpisywać jako pierwszego kredytobiorcę osobę, której pobory są większe. Zapewniał, że wszelka korespondencja będzie przychodziła do ojca. Więc po dłuższej namowie, jak twierdzi, zgłupiała i podpisała. Mama nigdy nie miała kłopotów ze spłatą swoich kredytów a ojciec zawsze łatał, kręcił, mącił. Mama nigdy nie wiedziała gdzie i ile ma kredytów. W krótkim czasie doszło do zaległości 2 rat, ponieważ ojciec stracił dodatkową pracę z uwagi na założenie monitoringu. Mama w tym czasie miała operację za którą musiała sporo zapłacić, kilkakrotnie była w szpitalu, potem złamała nogę. Zarobki, także jej, gwałtownie się zmniejszyły, ponieważ nie wypracowywała także nadgodzin. W tym samym czasie siostra (córka) nie dostała przedłużenia pożyczki studenckiej ani stypendium i akademika a druga kilka miesięcy była bez pracy). Windykator powiedział, że jak spłacą zaległość ok. 3 tysiące, konto będzie zerowe i wystąpią o restrukturyzację bank pozwoli im przez okres ok.8-9 miesięcy płacić połowę raty a potem jak będą mogli z powrotem płacić całość, powrócą do kwoty 1500 zł. Tak poinformował mamę windykator i pamiętam jak mama kilkakrotnie pytała czy na pewno bank zmniejszy im kwotę kredytu. Wcześniej występowali o zmniejszenie raty ale bank odmówił bo było zadłużenie. Po wizycie windykatora jeździli do miasta odległego o 40 km aby złożyć wszystkie dokumenty przez placówkę banku, który po 2 miesiącach i interwencji, jednak odmówił zmniejszenia raty przesyłając kserówkę tj. nawet podpis przedstawiciela banku był skserowany i lakoniczne zdania, że „nie mogą przychylić się do prośby” i koniec. Takie pisma w odstępie tygodniowym przyszły dwa. Mama jest nękana telefonami, telegramami kredyt jest płacony przez ojca co miesiąc połową lub całą ratą ale zadłużenie na dzień dzisiejszy wynosi 2 raty – 3000 zł. Mama mówi, że pracownica banku powiedziała, że skieruje sprawę do komornika. Proszę odpowiedzieć dlaczego bank nie przychyla się do prośby by na jeszcze ok. 2-3 zmniejszyć raty. Mama boi się zajęcia poborów. Czy jest to nieuniknione, jeśli raty są płacone systematycznie co miesiąc i zadłużenie nie jest wcale takie duże i jest realna szansa na to, że za miesiąc dwa zostaną wyrównane. Inne banki rozmawiają z klientami a ci człowieka nad przepaścią popchną a na pewno nie podadzą mu reki. W sumie dwa razy prosili o zmniejszenie raty i 2 razy występowali przez bank o restrukturyzację. I sprawa druga. Dom, w który mieszkamy jest współwłasnością mamy, jej siostry i dwóch braci. Ponadto ojciec od trzech miesięcy ma komornika na innej pożyczce w kwocie 8 tys zł. Zabierają mu 700 zł. Ale jak się okazuje ma jeszcze jedną pożyczkę, która też grozi mu komornikiem na która nie ma już pieniędzy. Bo płaci też tą pożyczką z banku o której mowa na wstępie. Od listopada idzie do dodatkowej pracy na kilka godzin. Mama obawia się, że bank może w każdej chwili z drugą pożyczką, tam jest 4500 zł, której nie płaci od pół roku. Mama i ojciec są współwłaścicielami działki. Działka ta jest przeznaczona dla mnie i siostry. Chciałbym wiedzieć czy bank może zająć mamie tę działkę (współwłasność), jeśli mama żadnych innych kredytów ojcu nigdy nie podpisywała (jedyny to ten w Deutsche banku) i nie wiedziała też o nich. Ojciec też nigdy nie brał kredytu na dom i wspólne cele. Owszem brał je np. nam, bratu ale nigdy o tym mamie nie mówił. Nie mamy willi, samochodów czy innych luksusów. Mieszkamy w takim regionie, że ciężko z pracą, małe zarobki, nieraz na życie czy opłaty trzeba było wziąć kredyt. Nie można przepisać tej działki, ponieważ siostra jest na zagranicznym stypendium. Bardzo proszę o odpowiedzi: czy bank może zająć działkę jako współwłasność jeśli mama nie podpisała ojcu kredytu? Czy płacąc systematycznie kredyt w kwocie ponad połowy wysokości raty można uniknąć komornika (kwestia paru miesięcy a kredyt będzie płacony systematycznie)?

Odpowiedź: Bank swoją stanowczością i zapowiedziami oddania egzekucji długu do komornika zapewne chce zmobilizować rodziców do jak najszybszej spłaty kredytu. Trudno nam oczywiście przewidywać, czy bank rzeczywiście w takiej jak opisana sytuacji skieruje egzekucję długu do komornika. W banku powinni zdawać sobie sprawę z tego że wówczas odzyskiwanie długu może potrwać dłużej ponieważ komornik od każdej ściągniętej kwoty pobierał będzie dla siebie opłatę stosunkową. Może więc w banku tylko tak straszą (a może nie). Jeżeli chodzi o zajęcie przez komornika działki która jest współwłasnością obojga Pana rodziców, to komornik może ją zająć ale nie będzie można prowadzić egzekucji z tej działki w odniesieniu do kredytów o których Pana mama nie wiedziała (nie jest współkredytobiorcą, żyrantem ani nie wyraziła zgody na ich zaciągnięcie).

27/09/2014

Skomentuj