Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Praktycznie o leasingu

1 komentarz

Do zawarcia umowy leasingowej dochodzi między dwoma podmiotami: leasingodawcą (zwanym także finansującym) oraz leasingobiorcą (zwanym także korzystającym). Ponadto przy transakcjach leasingowych uczestniczy także trzeci podmiot gospodarczy, czyli zbywca, który wytwarza przedmiot, importuje go lub dostarcza. Podstawą umowy leasingu jest nabycie przez leasingodawcę przedmiotu od zbywcy, a następnie przekazanie go leasingobiorcy do używania oraz pobierania z niego pożytków.

Leasingodawcą może być każdy kto zgłosi swoją działalność do stosownego rejestru. Obecnie w większości przypadków tę funkcję pełnią wyspecjalizowane przedsiębiorstwa zajmujące się wyłącznie leasingiem. Są to różnego rodzaju instytucje finansowe lub specjalnie powołane oddziały banków, które nie mają większych trudności z pozyskaniem gotówki. Teoretycznie rolę leasingodawcy mógłby odgrywać wytwórca przedmiotu lub firmy zajmujące się sprzedażą danej rzeczy, jednak w praktyce finansowaniem zajmują się głównie podmioty do tego przystosowane.

O ile leasingodawca powinien być przedsiębiorcą, o tyle leasingobiorca nie jest zobowiązany do nabycia przedmiotu leasingu tylko i wyłącznie do działalności gospodarczej. Taką funkcję może spełniać każdy: przedsiębiorstwa prywatne, spółki, organy państwowe lub osoba fizyczna. Oczywiście w praktyce związanej głównie z regulacjami cywilnoprawnymi i podatkowymi, korzystającymi są najczęściej przedsiębiorcy.

Ostatnim, jednak nie mniej ważnym podmiotem transakcji leasingowych jest zbywca, od którego finansujący nabywa przedmiot leasingu, a następnie udostępnia go korzystającemu. Trzeba zaznaczyć, że to leasingobiorca dokonuje wyboru dostawcy i środków trwałych, które chce otrzymać w użytkowanie, ponosząc za to pełną odpowiedzialność.
W ramach umowy finansujący dokonuje cesji na rzecz korzystającego, czyli innymi słowy przekazuje on swoje prawa m.in. do gwarancji przedmiotu, dzięki czemu finansujący jest zwolniony od odpowiedzialności za przedmiot, a korzystający, w razie problemów z daną rzeczą, musi dochodzić swoich praw u zbywcy.

Jak pokazuje praktyka nierzadko firmy leasingowe współpracują ze zbywcami. Ma to miejsce np. w przypadku sprzedaży samochodów osobowych. Przedsiębiorstwa takie jak Volkswagen czy Toyota posiadają swoje firmy leasingowe i oczywistym jest, że klientom potrzebującym samochodów w leasingu zaoferują w pierwszej kolejności usługi swojej firmy. Korzyścią finansującego jest z pewnością większa ilość klientów, a dla zbywcy poszerzenie oferty sprzedaży.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

25/09/2014

kategoria: leasing

1 komentarz do 'Praktycznie o leasingu'

Subscribe to comments with RSS

  1. W poszukiwaniu jednej informacji w internecie, zauważyłem na jakimś forum takie pytanie Jak zlicytować leasing?. Jak mniemam, pytania nie zadał komornik, tylko ktoś zupełnie „zielony” w tematach egzekucji komorniczej, najprawdopodobniej jakiś poirytowany wierzyciel dla którego komornik nie potrafi wyegzekwować pieniędzy od dłużnik – firmy. Wierzyciel myślał, widział przed wszczęciem egzekucji komorniczej, że dłużnik ma samochód lub niejeden a niedawno pewnie okazało się, że to leasing pojazdów.

    Przykre to, ale leasingu nie zlicytujesz, bo przedmiot leasingu należy do podmiotu trzeciego – do firmy leasingowej (do banku). Do zapłacenia ostatnie raty leasing w stu procentach pozostaje własnością leasingodawcy. Na miejscu wierzyciela więc, jeżeli dłużnik dalej prowadzi działalność gospodarczą, skupiłbym się na innych sposobach egzekucji, na przykład na namierzeniu (podstępem, udając zainteresowanego klienta) jego konta bankowego które zapewne co jakiś czas zmienia. Albo też na namierzeniu jego kontrahentów, aby komornik zajął wierzytelności dłużnika przysługujące mu od nich.

    Rex

    26 Kwi 15 09:21

Skomentuj