Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Poręczyciel i kredytobiorca (bez majątku)

skomentuj

Pytanie: Jesteśmy z mężem w trudnej sytuacji, poręczyliśmy bliskiemu koledze z Tczewa kredyt zaciągnięty w 2009 roku (pieniądze miały być przeznaczone na wesele). Pan nie spłacał należycie rat kredytu, otrzymywaliśmy monity z Banku o zaległościach w spłacie. Ten człowiek wolał urządzać imprezy, kupować różne rzeczy, dwa samochody, żyć ponad stan niż pilnować kwestii spłaty rat kredytu. Kredyt zaciągnięty został w Banku Spółdzielczym na kwotę 40 000 zł.

Ze względu na ciągły brak rzetelnej spłaty przez tego człowieka Bank w zeszłym roku w październiku wystosował Bankowy Tytuł Egzekucyjny, sprawa trafiła do sądu a następnie do komornika.

Nasz dłużnik po rozmowie z nim stwierdził że nie płacił i wiedział że będzie komornik. w dalszym ciągu żyje ponad stan, jego stosunek do całej sprawy najbardziej nas poraża. Razem z mężem żmudnie latami oszczędziliśmy pieniądze na budowę domu dla naszej rodziny o której wie ten pan licząc zapewne że to my wszystko spłacimy.

Zarządzona przez sąd kwota należności do spłacenia wynosiła 25 000 zł a wraz z kosztami komorniczymi dając sumę 35 000 zł. Po naszych ponagleniach ten człowiek spłacił tyle, że zostało do spłaty jeszcze 12 500 zł. Mężowi komornik potrącił pieniądze z dwóch wynagrodzeń (1600 zł) i szykują się kolejne potracenia z „gruszy” i innych (mąż pracuje w jednostce wojskowej jako cywil – specjalista bhp, starszy referent działu kadr).

Boimy się co robić. Ten człowiek nie wykazuje już chęci do dalszej spłat, nie odpisuje, nie odbiera telefonu, wystosowany do niego list przez nas ponaglający do spłaty odebrał dopiero tydzień po otrzymaniu awizo, nadal widać że ma pieniądze (mieszkamy w jednej miejscowości pod Pułtuskiem), zatrudniony jest w firmie budowlanej na najniższe wynagrodzenie krajowe i wynajmuje część domu. Nie ma nic wartościowego (dwa samochody ale nie wiemy kogo są, czy na niego).

Szukamy pomocy i prosimy o odpowiedź na pytania dotyczące sposobu współpracy:

1. Jaka jest skuteczność w przypadku takiego człowieka o najniższej krajowej i niewielkim majątku?

2. Jaki jest procent od ściągniętej sumy?

3. Czy istnieją koszty w sytuacji gdy nic nie zostanie ściągnięte?

4. Czy radzą Państwo spłacić wszystko u komornika i założyć sprawę w sądzie i z firmą windykacyjną rozpocząć współprace, czy spłacić wszystko i rozpocząć od razu z firmą windykacyjną współpracę, czy już teraz rozpocząć współprace zmierzającą do zmuszenia tego człowieka do spłaty całości w jak najszybszym terminie?

Odpowiedź: Jeżeli dłużnik otrzymuje minimalną pensję, to komornik nie zajmie jej. Jeżeli nie ma innych składników majątku, to egzekucja po prostu będzie bezskuteczna. Komornik co prawda może zająć rzeczy (w tym samochody) ale jeśli nie on jest ich właścicielem i właściciel zażąda zwolnienia, to trzeba będzie je zwolnić. Opcją jest istotnie skorzystanie z usługi firmy windykacyjnej, aby niekonwencjonalnymi metodami przymusić dłużnika do zapłaty. Z tym, że mogą Państwo żądać od niego spłaty tych kwot, które już
zostały za niego spłacone.

Co do kosztów windykacji, to sugerowałbym znaleźć taką firmę windykacyjną, która pobiera prowizję tylko od odzyskanego długu i żadnych innych opłat. Wysokość prowizji to może być przedział np. 10-40%, zależy od firmy.

20/09/2014

kategoria: żyrant

Skomentuj