Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kredyt gotówkowy zamiast kredytu samochodowego?

1 komentarz

Gdy ktoś myśli o zakupie samochodu na kredyt, to z pewnością od razu nasuwa się na myśl kredyt samochodowy a nie gotówkowy. Skoro bowiem bank oferuje na ten cel kredyt samochodowy mimo iż ma też w ofercie kredyt gotówkowy czyli na cel dowolny, to musi to mieć sens. Istotnie, kredyt samochodowy jest zasadniczo tańszy od niezabezpieczonego kredytu gotówkowego a to właśnie dlatego, że jest zabezpieczony – na pojeździe kredytowanym. Zabezpieczenie takie to większa pewność banku, że pieniądze przekazane w formie kredytu nie przepadną a zatem bank może pozwolić sobie na niższe oprocentowanie rzeczywiste kredytu samochodowego w porównaniu do niezabezpieczonego rzeczowo kredytu gotówkowego.

W związku z powyższym, jeżeli chcesz nabyć przy pomocy kredytu nowy samochód, to zapewne najlepiej gdy będzie to kredyt samochodowy. Tym bardziej, że dealerzy nowych samochodów często mają dla banków atrakcyjne upusty z których mogą też skorzystać kredytobiorcy.



Banki kredytują też samochody używane, ale nie bezgranicznie. Przykładowo, w momencie zakończeni spłaty kredytu auto nie może być starsze niż 10 lat. To może oznaczać, że kredyt samochodowy nie jest oferowany na wystarczająco długi dla Ciebie okres czasu, albo / oraz samochód który Cię int6eresuje, jest za stary – nie otrzymasz nań kredytu samochodowego w żadnym banku. Wówczas pozostaje skorzystać z kredytu gotówkowego. A mając kredyt gotówkowy który jest wszak udzielany na dowolny cel i bank nie pyta na co, nie musisz wykupywać polisy ubezpieczenia AC, która jest wymagana w przypadku kredytu samochodowego.

Zauważmy też, że kupując pojazd ze środków uzyskanych z kredytu gotówkowego, od razu stajemy się wyłącznym właścicielem tegoż pojazdu płacąc całość ceny. Tak nie jest natomiast w przypadku samochodu w kredycie samochodowym. Jakie to może mieć praktyczne znaczenie? A ot na przykład pod zastaw własnego (kupionego dzięki kredytowi gotówkowemu) samochodu możemy wziąć pożyczkę.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 1 Ocena średnia: 5]

20/09/2014

kategoria: kredyty gotówkowe

1 komentarz do 'Kredyt gotówkowy zamiast kredytu samochodowego?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Instytucje udzielające kredytów i pożyczek coraz częściej prześcigają się w oferowanych przez siebie usługach. W przypadku pożyczek bankowych najczęściej schodzi się z oprocentowania, pomijając w reklamach inne opłaty, które w znacznym stopniu obciążają kredytobiorcę, a tym samym wchodzą w skład opłat za kredyt. W jaki sposób porównywać zatem ze sobą wszystkie kredyty? Czy jest jakaś niezawodna metoda, aby porównać koszty kredytów świadczonych przez różne banki? Oczywiście! Należy tylko zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów, które znajdują się w każdej ofercie kredytowej.

    W koszty kredytu przede wszystkim należy wliczyć ratę podstawową – jest to zwrot części sumy pożyczonych pieniędzy, które zobowiązaliśmy się zwrócić instytucji przy zaciąganiu pożyczki. Do tego dochodzi oczywiście oprocentowanie (przeważnie do maksymalnie 20%) i prowizja doliczana jednorazowo za przyznanie kredytu. W zależności od sumy kredytu doliczony może być również koszt ubezpieczenia (tu wszystko zależy od jego rodzaju). Wszystko to wpływa na koszty, które jesteśmy zmuszeni ponieść przy zaciąganiu kredytu. Jak jednak porównać między sobą wszystkie oferty, jeżeli w jednej oprocentowanie jest niższe niż w drugiej, a jednocześnie w tej pierwszej prowizja jest znacznie większa? Oczywiście można to rozwiązać przy pomocy kalkulatora, ale są to żmudne obliczenia, w których zawsze istnieje ryzyko pomyłki. Finalnie odbiłoby się to naszym nieobiektywnym podejściu do danej oferty i możliwości wybrania tej droższej…

    W pełni obiektywnym narzędziem służącym do porównywania ofert kredytowych jest tzw. RRSO. Jest to rzeczywista roczna stopa oprocentowania, która odzwierciedla całkowity koszt ponoszony przez pożyczkobiorcę w stosunku do kwoty otrzymanej pożyczki. RRSO jest wyliczane zgodnie z obowiązującymi w polskim prawie przepisami (ustawa o kredycie konsumenckim z 12 maja 2011 roku – Dz. U. z 2011 r. Nr 126, poz. 715). Nie ma sensu jednak rozpisywać się nad wzorem umożliwiającym wyliczenie RRSO osobiście, gdyż banki zmuszone są przez ustawodawcę do informowania swoich potencjalnych klientów o wartości RRSO. Inną sprawą jest jednak fakt, iż niemal w każdej reklamie kredytu gotówkowego (np. w telewizji), wszystkie ważne z punktu widzenia kredytobiorcy informacje, zamieszczone są małym, ledwie dostrzegalnym druczkiem. Banki uwydatniają jedynie te informacje, które oddziałują na wyobraźnię potencjalnego kredytobiorcy, a inne przedstawiają właśnie małym druczkiem. Jest to jedna zgodne z prawem, bo wszystkie wymagane ustawami informacje znajdują się w umowach o kredyty, jak również w ich reklamach. Tylko kredytobiorcy nie zawsze zastanawiają się nad ich sensem, bądź też nie zdają sobie sprawy z tego, że istnieje właśnie RRSO, które służy porównywaniu ofert kredytowych.

    Inżynier Mamoń

    3 Lis 14 05:39

Skomentuj