Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Elastyczna linia kredytowa dla firm

1 komentarz

Elastyczna linia kredytowa jest swego rodzaju kredytem udzielanym przez bank zazwyczaj dla średnich i małych przedsiębiorstw. Bank daje linię kredytową na rachunku bieżącym albo na innym, oddzielnym koncie bankowym. Linię kredytową określa umowa, która mówi, w jakim stopniu przedsiębiorca może się zadłużyć.

Jak wygląda spłata takiego zadłużenia?

Spłata linii kredytowej dla każdej firmy przebiega inaczej, bo każda linia dopasowana jest do indywidualnej sytuacji przedsiębiorstwa. Spłatę zadłużenia bank skrupulatnie dostosowuje do aktualnej sytuacji, w jakiej znajduje się firma. Oznacza to, że spłata zadłużenia nie wygląda tak samo, jak spłata normalnego kredytu. Nie ma tutaj stałych, miesięcznych rat o stałych wysokościach. To wpływy na konto bieżące- dochody firmy decydują o tym, jak zadłużenie będzie spłacane. Linia kredytowa ma limit, który określa, na ile kredytobiorca może się zadłużyć, ale mowa jest także o czasie, którego nie można przekroczyć, a chodzi o czas spłaty. Jeśli przedsiębiorca spóźni się z ratą, to płaci odsetki karne.

O jakie kwoty można się ubiegać?

To, jaką linię kredytowa udzieli bank zależy głównie od aktualnej sytuacji firmy i od jej wpływów. Ważne jest również to, jak długo przedsiębiorstwo działa. Bank może przyznać nawet 500 tysięcy złotych limitu na koncie, ale nie każda firma się do tego kwalifikuje. Młoda firma, która działa od niedawna, np. pół roku może wnioskować o limit na koncie w wysokości nie wyższej, niż jeden średni miesięczny wpływ na konto. Przedsiębiorstwo, które jest na rynku rok czasu może wnioskować o linię kredytową w wysokości trzech średnich miesięcznych wpływów. Elastyczna linia kredytowa przyznawana jest zazwyczaj na 12 miesięcy, z możliwością przedłużenia.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 1 Ocena średnia: 5]

20/09/2014

kategoria: kredyty dla firm

1 komentarz do 'Elastyczna linia kredytowa dla firm'

Subscribe to comments with RSS

  1. Poważnym problemem banków są pozorne dochody kredytobiorców, problemem zwianym z kredytowaniem. Rozróżniam tu dwie sytuacje generalnie. Pierwsza, to nieściągnięte należności firmy, czyli sytuacja w której formalnie nie sposób posądzić kredytobiorcy o zamiar wyłudzenia kredytu. Kredyty dla firm są, podobnie jak wszystkie inne, przyznawane głównie na podstawie oceny dochodów przedsiębiorstwa. I dochody wykazywane na papierze mogą być wyższe od faktycznie uzyskanych rozumianych jako gotówka zainkasowana na konto firmowe, ponieważ niektórzy klienci przedsiębiorstwa nie dokonali zapłaty i nie dokonają, a windykacja i egzekucja komornicza też będzie nieskuteczna w stosunku do nich. Gdyby bank kredytujący o tym wiedział, to pewnie wycofałby się z kredytowania, ale nie wie i to jest problem.

    Druga sytuacja, to już patologia – wyłudzenie, czyli robienie ruchu na koncie firmowym firmy powstałej do dokonywania wyłudzeń kredytów, transakcje – wpływy z firm powiązanych z oszustami jak też fikcyjne zatrudnianie słupów którym ustala się fikcyjne zatrudnienie, przelewa pieniądze (a później odbiera znaczną część). Po to też, aby wykazać rzekoma zdolność kredytową. Po zainkasowaniu na konta firmowe i osobiste pieniędzy z wyłudzonych tak kredytów, firma znika, skredytowane ludzkie słupy jako pracownicy też już przestają „pracować”.

    mądry jasiu

    30 Paź 14 20:11

Skomentuj