Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Lokaty, Giełda czy Fundusze?

skomentuj

Na naszych oczach i niejako po równi pochyłej spada oprocentowanie i tracą ci, którzy posiadają lokaty bankowe. Tracą często w sensie dosłownym, ponieważ mimo niskiej inflacji oprocentowanie niektórych depozytów, po uwzględnieniu podatku Belki, tej inflacji nawet nie wyrównuje. Czy więc lokaty mają w chwili obecnej jakiś walor, który by skłaniał do ich zakładania i utrzymywania? Ten walor jest zawsze taki sam – lokaty są w swej przeważającej części inwestycją bardzo bezpieczną i chociaż mogą nie przynosić dużego zysku lub też w chwili obecnej nie przynoszą go wcale, to jednak chronią wartość kapitału, a dzięki zabezpieczeniom jakie daje Bankowy Fundusz Gwarancyjny chronią także sam kapitał przed trudnymi do przewidzenia w chwili zakładania lokaty kłopotami w samym banku.

Różne możliwości

Tym, których teraźniejsze oprocentowanie lokat nie satysfakcjonuje pozostaje spora paleta innych możliwości inwestycyjnych. Jedne wymagają większego, a inne stosunkowo niewielkiego własnego zaangażowania inwestora. Do tej drugiej kategorii z pewnością należy zaliczyć wszelkiego rodzaju fundusze inwestycyjne (TFI). Inwestujący musi na początku wybrać fundusz, który mu najbardziej odpowiada pod względem strategii inwestycyjnej i poziomu ryzyka jakie niesie zakup jednostek uczestnictwa wybranego funduszu. Po zakupie tych jednostek decyzje inwestycyjne podejmują już zarządzający danym funduszem. Tutaj trzeba od razu przypomnieć, że liczba rozmaitych funduszów jest bardzo znaczna i aby w się w tym nie pogubić trzeba je w jakiś sposób podzielić.

Ryzyko i fundusze akcyjne

Podstawowy podział to kwestia ryzyka. Najbardziej ryzykowne są fundusze , które całość lub prawie całość powierzonego im kapitału lokują na giełdach papierów wartościowych. Wszystko jest w porządku, gdy na rynku dominuje długookresowa hossa. Akcje rosną, a wraz z nimi wrasta wartość pojedynczych jednostek uczestnictwa. Ale obecnie na giełdowych parkietach całego świata, a przede wszystkim na parkiecie warszawskim panuje duża nerwowość i zmienność. Wczorajsze zwyżki mogą się dzisiaj zamienić w gwałtowne zniżki całych giełdowych indeksów. Podobnie jest z funduszami, które działają na rynku surowców. Tutaj zmienność jest równie duża i amplituda wahań znaczna. Wystarczy spojrzeć na wykresy złota, srebra i miedzi na przestrzeni kilku minionych miesięcy bieżącego roku, aby nie mieć, co tego żadnych wątpliwości.



Fundusze zrównoważone i pieniężne

Bardziej bezpieczne są fundusze inwestycyjne, które ogólnie nazywa się funduszami zrównoważonymi. One także inwestują w akcje spółek giełdowych, ale tylko część powierzonych środków. Pozostała część lokowana jest w bardziej bezpiecznych instrumentach, które nie niosą ze sobą tak dużej zmienności. Tego rodzaju fundusze nie wypracują tak dużego zysku w czasie hossy jak fundusze stricte akcyjne, ale za to w czasie bessy na rynku akcji ich wartość nie spadnie tak gwałtownie. Ostatnią grupą funduszy są fundusze rynku pieniężnego. Poziom bezpieczeństwa związany z tego rodzaju inwestycją jest zbliżony do inwestycji w lokaty bankowe, czyli są to fundusze bezpieczne, o bardzo małym stopniu ryzyka inwestujące gro środków w obligacje skarbu państwa, bony skarbowe i inne papiery dłużne, których zabezpieczenie jest stosunkowo wysokie. Jednak i możliwe do osiągnięcia zyski są niewiele większe niż te, które inwestor może uzyskać z dobrze oprocentowanego depozytu.

Giełda

Dla tych, którym czas pozwala i którzy nie obawiają się zwiększonego stopnia ryzyka oczekując w zamian ponadprzeciętnych zysków pozostaje Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Umiejętnie inwestując można na Giełdzie osiągnąć zyski nawet w czasie szalejącej bessy. I to nie tylko dlatego, że wśród prawie pięciuset notowanych spółek zawsze znajdą się takie, które będą rosnąć wbrew rynkowi, podobnie jak i w czasie dynamicznej hossy znajdą się na parkiecie spółki, które stracą na wartości, ale także dlatego, że giełda pozwala zarabiać nie tylko na wzrostach wartości poszczególnych akcji, ale także na ich spadkach. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że do inwestowania na giełdach nie wystarczy jedynie wolny czas i możliwość śledzenia kursów. Potrzebna jest wiedza i to niemała, odpowiedni kapitał i zimna krew. Kto to posiada – może spróbować.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 1 Ocena średnia: 5]

18/09/2014

Skomentuj