Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Chwilówki 0%, ale do czasu…

skomentuj

Od jakiegoś czasu niektóre firmy pożyczkowe oferują w promocji chwilówki online (inaczej: pożyczki sms) z zerowym oprocentowaniem, czyli spłacasz tyle ile pożyczyłeś, ani grosza więcej. Promocje te u konkretnych pożyczkodawców trwają już miesiącami więc można by sobie pomyśleć że „lichwiarze się nawrócili i chcą odpokutować swoje winy”. Przepraszam za „lichwiarzy”, wolę przeprosić, bo formalnie – prawnie wszystko jest w porządku i żadnej lichwy tu nie ma. Oprocentowanie maksymalne – nominalne nie jest przekraczane a ustawodawca jakoś do tej pory nie rozciągnął ograniczenia maksymalnego oprocentowania na oprocentowanie rzeczywiste którego wysokość w pożyczkach parabanki ustalają sobie praktycznie dowolnie i bez ograniczeń.

A jednak chwilówki na zero procent są faktycznie takimi; spłacasz tyle ile pożyczyłeś. I wiele osób sięga po wygodną i super szybką chwilówkę na zero procent bez wychodzenia z domu i w ciągu godziny (a nawet w ciągu 15 minut) na koncie, nawet gdy tak naprawdę, nie potrzebują w danej chwili pożyczki. Wszak nie ma to jak nieoprocentowany kredyt, choćby tylko na miesiąc czasu.

No właśnie, na miesiąc czasu… W przypadku chwilówek online to maksymalny okres pożyczki. Z upływem tego okresu albo wcześniejszego (można wziąć chwilówkę także na przykład na 14 dni) na jaki umowa została zawarta, kończy się zero procent a zaczynają dodatkowe koszty i to nie byle jakie. I wtedy okazuje się, ze niektóre osoby zapomniały oddać na czas a inne po prostu nie mają pieniędzy na zwrot pożyczki którą przetraciły na jakąś uciechę życiową. Karne odsetki, opłaty w tym po kilkadziesiąt złotych „za sztukę” od wezwania do zapłaty szybko powetują parabankowi brak zarobku za okres umowy pożyczki a pożyczkobiorca – już dłużnik zapłaci ostatecznie za taka pierwotnie nieoprocentowaną chwilówkę nawet kilkaset procent albo i więcej.

18/09/2014

Skomentuj