Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pętla długów

skomentuj

Pytanie: Mam jak wynika z tematu prośbę o radę. Jestem osobą samotną, do lipca tego roku wszystkie swoje zobowiązania w bankach spłacałam bardzo terminowo ( co do dnia), niestety redukcja wynagrodzenia wpędziła mnie w kłopoty. Zaczęłam mieć problemy w spłacie bieżących rat i „ratowałam” się szybkimi chwilówkami i Providentem… Efekt tego był taki że wpadłam w pętlę długów z którymi nie mogę już sobie poradzić. Teraz mam jedną umowę kredytową wypowiedziana, częściowo ponadpłacane „chwilówki” w niektórych mam już windykację. Wiele „firm” pomagających w rozmowach z bankami wzięło ode mnie pieniądze i nic dla mnie nie zrobiło. Wysłałam już do 2 banków gdzie mam kredyt prośbę o restrukturyzację. Jeden nawet mi nie odpisał, a drugi odrzucił prośbę i wypowiedział umowę. Wysłałam prośbę po raz kolejny. Niestety nie mam żadnej odpowiedzi. Nie jestem w stanie spłacić tego zadłużenia. W związku z tym, czy jest dla mnie jakaś szansa na pomoc? Co mogę zrobić aby rozwiązać tę sytuację. Oczywiście spóźnienia spowodowały bardzo złą sytuację w BIK, dodatkowo umowę o pracę mam na rok… Czy przysługują mi jakieś prawa odwołania się od wypowiedzianej umowy? Jeśli komornik zajmie mi pensję, nie będę miała z czego żyć.

Odpowiedź: Zacznijmy od tego że komornik nie ma prawa zając całej pensji. Istnieje minimalne wynagrodzenie które jest wolne od zajęcia, kwota ta wynosi w 2010 roku 1317 zł. brutto. Niezależnie od tego ile i w jakiej kwocie ma Pani długów, to jeżeli dojedzie do ich egzekucji, komornik za każdym razem będzie musiał zostawić Pani tę wspomnianą kwotę po wypłacie Pani wynagrodzenia przez zakład pracy a ściągać tylko nadwyżkę. W Pani sytuacji sugerujemy aby spłacała Pani długi tak jak Pani może a dodatkowo aby powysyłała Pani do wierzycieli pisma w których zasugeruje Pani niekierowanie spraw do komornika ponieważ to nie przyspieszy egzekucji długów a wręcz przeciwnie gdyż komornik będzie pobierał dla siebie opłatę stosunkową od ściąganych kwot i że dobrowolnie spłaci Pani długi szybciej. Trudno przewidzieć, jak postąpią wierzyciele. Nie wydaje nam się aby pisanie odwołań na coś się zdało.

17/09/2014

kategoria: zadłużenie

Skomentuj