Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak nie stracić na prywatnej pożyczce

komentarze 2

Prywatne pożyczki mogą być dla pożyczkodawców znacznie atrakcyjniejsze od bankowych lokat i kont oszczędnościowych, ale są też znacznie bardziej ryzykowne, o ile pożyczkodawca nie zadba o zminimalizowanie ryzyka związanego z udzieleniem pożyczki. Jeżeli pożyczka zostanie udzielona niewłaściwej osobie i bez jej zabezpieczenia, to pożyczkodawca może nie tylko że nie doczekać się zysku z odsetek ale i kapitału (kwoty pożyczki która udzielił) nie odzyska. Spieszę niniejszym wyjaśnić kto to jest w tym kontekście „niewłaściwa osoba”. Jest więc przede wszystkim taki pożyczkobiorca który już zaciągając pożyczkę wie że jej nie odda a więc jest to oszust. Nie posiada oficjalnie żadnego majątku, nie pracuje legalnie albo może i pracuje ale na minimalnej stawce wynagrodzenia która jest w całości wolna od zajęcia komorniczego, od egzekucji. Albo / i ma już inne długi które powodują że odzyskanie pożyczki będzie mało prawdopodobne. Jak sprawdzić czy pożyczkobiorca jest taką niewłaściwa osobą? Nie w każdym przypadku sprawdzisz w stu procentach ale możesz wiele wyjaśnić. Zażądaj przed udzieleniem pożyczki aby pożyczkobiorca przyniósł Ci jego zaświadczenie z pracy o dochodach, zaświadczenie z Biura Informacji Kredytowej i przynajmniej z Krajowego Rejestru Długów. Jeżeli prowadzi działalność gospodarczą, to niech przyniesie też zaświadczenie o niezaleganiu z zapłatą składek ZUS i podatków. Jak chodzi o wysokość dochodów to pamiętaj że wynagrodzenie minimalne jest w całości wolne od egzekucji więc komornik nie może tegoż zabrać nawet w części, jeśli dłużnik tyle zarabia. Kwota wynagrodzenia minimalnego zmienia się i trzeba sprawdzić przed udzieleniem pożyczki ile wynosi. Nieodzyskane pożyczki to nie tylko efekt oszustwa ze strony pożyczkobiorców.

Czasem już po zaciągnięciu pożyczki ich sytuacja finansowa pogarsza się, nie z ich winy. Tracą np. pracę, dochodzą im jakieś nieprzewidziane koszty. Dlatego najbezpieczniej będzie jeżeli udzielisz pożyczki z zabezpieczeniem a więc pod zastaw (np. samochodu pożyczkobiorcy) albo po hipotekę mieszkania, domu, czy działki pożyczkobiorcy. Wówczas znacznie wzrasta prawdopodobieństwo skutecznej egzekucji długu wraz z odsetkami. Osobiście, jeśli kiedyś (a na to się zanosi) będę udzielał pożyczek prywatnych to tylko pod hipotekę. Masz wówczas jako wierzyciel hipoteczny pierwszeństwo przed wieloma innymi wierzytelnościami niezabezpieczonymi hipoteką. Byłbym nawet skłonny obniżyć o jeden czy dwa procent odsetki w umowie pożyczki jeśli pożyczkobiorca zgodzi się na ustanowienie hipoteki. Jak nie, to „żegnam Pana” i pożyczki nie udzielam. Niechęć ze strony pożyczkobiorcy do ustanowienia zastawu albo hipoteki może też oznaczać, że po prostu nie posiada on żadnego majątku.

Parabanki mające w swojej ofercie pożyczki określane jako kredyty bez BIK, nieuniknione od czasu do czasu straty nadrabiają wyższym oprocentowaniem rzeczywistym. Przestrzegają wysokości oprocentowania nominalnego które nie jest wyższe od maksymalnego, ale dodają inne koszty (prowizja za przyznanie pożyczki, obowiązkowe ubezpieczenie pożyczki) które pozwalają podwyższyć oprocentowanie rzeczywiste a więc i zarobek firmy pożyczkowej. Nawet gdy dojdzie do windykacji takiej pożyczki, parabank może na tym skorzystać poprzez wysokie koszty na przykład wezwań do zapłaty, obwarowane w umowie pożyczkowej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 2 Ocena średnia: 4.5]

15/09/2014

kategoria pożyczki prywatne

Komentarze do 'Jak nie stracić na prywatnej pożyczce'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mam problem z odebraniem pożyczki od szwagra. Pożyczyłem mu w 2010 roku 12000 i do dziś nie dostałem nawet grosz. Oczywiście nie podpisywałem umowy i tu cały szkopuł. Po rozmowach zgodził się na podpisanie takiej umowy tylko nie wiem w jakiej formie. Nie wiem czy napisać umowę z datą wsteczną i kwotą 12000 czy na kwotę 16000 i z datą bieżącą. Dylemat jest czy później nie wyprze się że nie pożyczał kwoty 16000. Czy możecie mi doradzić?

    kondi4

    7 Cze 18 11:14

  2. Może lepiej napisać tak, jak było. Odpadnie Panu ewentualnie problem składania fałszywego zeznania przed sądem, czyli twierdzenia że było to 16.000 zł. pożyczki, gdyby dłużnik właśnie wypierał się. Dla wielu osób nie jest to łatwe – kłamać będąc pouczonym przez sąd o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.
    W zobowiązaniu niech dłużnik napisze np. „Ja, … zam. … oświadczam, że w dniu … pożyczyłem od Ireneusza … zam. … kwotę 12.000,00 zł. którą zobowiązałem się oddać do dnia…”
    Jeżeli wtedy nie ustalili Panowie, do kiedy ta pożyczka miała zostać zwrócona, to zamiast „zobowiązałem się oddać do dnia …” niech napisze „zobowiązuję się oddać do dnia…”

    admin

    7 Cze 18 12:45

Skomentuj