Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kredyt kupiecki szansą na … kredyt!

1 komentarz

Kredyt kupiecki czyli sprzedaż towarów i usług z odroczonym terminem płatności. Nabywca nie płaci gotówką przy odbiorze ale po upływie terminu zapłaty określonego na fakturze, w umowie. Przez cały ten czas aż do upływu terminu płatności jest to kredyt nieoprocentowany a odsetki naliczane są dopiero po upływie terminu płatności, jako odsetki za zwłokę. Nic nowego, ale to tytułem wstępu, może nie każdy wie. A teraz o tym, jak wykorzystać kredyt kupiecki do otrzymania bankowego kredytu, gdy przedsiębiorca jeszcze nie dorobił się.

Konkretnie chodzi mi o towary na stanie w magazynie, sklepie hurtownika czy detalisty. Sam fakt wynegocjowania kredytu kupieckiego to zwłaszcza dla początkującego biznesmena (bez kapitału) to już coś. Jednak to nie wszystko co można osiągnąć w tym zakresie. Towary mogą zostać wykorzystane jako zabezpieczenie kredytu bankowego i nic nie stoi na przeszkodzie aby przedsiębiorca – kredytobiorca nimi handlował. Zostaje zawarta w bankiem umowa przewłaszczenia rzeczy określonych co do gatunku a więc towarów na stanie kredytobiorcy. W umowie przewłaszczenia strony (banki kredytobiorca) zawierają zapis mówiący iż kredytobiorca a więc przedsiębiorca może sprzedawać je pod warunkiem zastępowania ich takimi samymi towarami. Coś co mi się bardzo podoba – nie dość że otrzymujesz towar na kredyt kupiecki to jeszcze wykorzystujesz je do tego aby uzyskać kredyt z banku! Widziałem taka umowę przewłaszczenia, sprzed dobrych kilku lat. Czy w dalszym ciągu praktykowane są takie rozwiązania, t6ego nie wiem, mnie nie jest to potrzebne ale zainteresowanych zachęcam aby sprawdzili w bankach.

I jeszcze a propos kredytu kupieckiego – zauważyłem, że zaleganie z zapłatą miesiąc czy nawet dwa po terminie płatności to niemal niepisany standard. I z tego co mi wiadomo, rzadko który wierzyciel – sprzedawca ściga nabywce o odsetki za zwłokę, po otrzymaniu w końcu zapłaty należności głównej z faktury.

14/09/2014

kategoria: kredyt kupiecki

1 komentarz do 'Kredyt kupiecki szansą na … kredyt!'

Subscribe to comments with RSS

  1. Jeżeli szykuje się transakcja, kontrakt na wysoką kwotę, to warto wydać kilkaset albo więcej złotych na sprawdzenie klienta przez profesjonalną wywiadownię gospodarczą. Tylko że na przykład ja, pomimo że działam w biznesie od lat kilkunastu, jakoś nie słyszałem o dobrej wywiadownio gospodarczej. Nie chcę przez to powiedzieć że takich nie ma, bo wierzę że są ale ja nie wiem które. Znaczy się szczerze mówiąc znam jedną z którą jestem związany i wiem że jest dobra, ale nie jest ona znana na rynku, nie ma takiej renomy jaka ma powiedzmy dobry adwokat albo lekarz. Może dlatego że korzystanie z usług wywiadowni nie jest jeszcze na tyle powszechne albo że trudniej ocenić, docenić ich skuteczność przy sprawdzaniu wiarygodności finansowej podmiotu gospodarczego. Jeżeli jakaś firma chce sprawdzić nowego klienta to nie wie czy skorzystanie w tym zakresie z usług jakiejś wywiadowni będzie pomocne, czy można takiej wywiadowni zaufać. Usługa wywiadu gospodarczego ma to do siebie, że wywiadownia nie ujawni wszystkich źródeł informacji i nie przedstawi dowodów na to, że informacje są prawdziwe, rzetelne. I może okazać się że tak naprawdę nie są to wywiadowcy lecz oszuści którzy nikogo nie sprawdzili a tylko pozmyślali informacje co szczególnie może się zdarzyć gdy sprawdzana jest osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą. Zważywszy to, znacznie lepszym rozwiązaniem może być samodzielne sprawdzenie kontrahenta.

    Bogdan

    8 Lis 14 17:39

Skomentuj