Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Bankowy Rejestr Dłużników

skomentuj

Bankowy Rejestr Dłużników zwany inaczej Bankowym Rejestrem Niesolidnych Klientów jest spisem informacji o klientach banków prowadzonych w ramach Związku Banków Polskich – zrzeszających wszystkie banki. W przeciwieństwie do Biura Informacji Kredytowej (BIK) w bazie BRD znajdują się tylko osoby, które miały duże problemy ze spłatami swoich zobowiązań. Banki korzystają z tej bazy w celu weryfikacji i odrzucenia niesolidnych klientów. Jest to pewnego rodzaju „czarna lista” krążąca pomiędzy bankami, które dzielą się informacjami na temat klientów, którzy przysporzyli im kłopotu.

Dane klientów w bazie Bankowego Rejestru Dłużników będą przechowywane przez 10 lat – jeżeli nie zostało spłacone zadłużenie. W sytuacji, gdy uregulujemy zaległości, to nasze dane znikną z rejestru dopiero po 2 latach od daty spłaty naszego zobowiązania. Jednak trzeba mieć na uwadze, że Bankowy Rejestr może przetwarzać bez zgody klientów informacje nawet do 5 lat po wygaśnięciu zaległości płatniczej. W związku z czym wpisanie nas na listę dłużników bankowych jest sprawą bardzo poważną i problematyczną na przyszłość. Możemy z tego powodu mieć utrudniony dostęp nie tylko do kredytów, zakupów ratalnych czy leasingu, ale również możemy mieć problem z zakupem telefonu komórkowego, czy też z dostępem do Internetu.

BRD i BIK mają niemalże taką samą podstawę prawną. Jednak nie należy utożsamiać obydwu systemów. Pomimo, że pełnią podobną funkcję i mają tę samą podstawę prawną. Każdy system ma swój regulamin, ściśle strzeżony tajemnicą. Bankowy Rejestr jest w pierwszej kolejności wykorzystywany do analizy wniosku kredytowego, następnie BIK (czasami BIG – w zależności od polityki banku) i na koniec banki korzystają z własnej bazy danych.

Gdy nieterminowy klient ureguluje w końcu swoje zobowiązania to musi mieć jeszcze świadomość tego, że wszelaki ślad o istnieniu dawnych zaległości w rejestrach bankowych może w przyszłości zaważyć na tym, czy kiedyś starając się o kredyt zostanie on mu udzielony przez jakikolwiek bank. Jeżeli uda się i otrzyma umowę kredytową to z pewnością przyznany kredyt zostanie oprocentowany znacznie wyżej niż wynosi standardowe oprocentowanie. W przypadku kredytów hipotecznych taka podwyżka przekłada się na ratę większą nawet o kilkaset złotych miesięcznie. Dlatego warto sprawdzać co na nasz temat widnieje w bankowych rejestrach. Po to, aby wiedzieć wcześniej jak wypadniemy przed bankiem podczas wstępnej analizy kredytowej. Jest to ważne również ze względu na to, że bank, który odmówi nam chociaż raz udzielenia kredytu na podstawie danych zebranych z baz, prawdopodobnie nie udzieli nam go również w przyszłości.

Musimy pamiętać, że wpis do BR blokuje nam możliwość zaciągnięcia kredytu w każdym banku. Musi być on usunięty aby można było procesować wniosek, w innym przypadku system nie przepuści go dalej.

Na czarną listę banków może trafić każdy. Może to być klient indywidualny – dług w wysokości 200zł jest już kwotą wystarczającą by zostać jej niechlubnym członkiem, jak i przedsiębiorca zadłużony na 500zł – w przypadku, gdy spłaty długu przekroczą 60dni . Zdarza się często tak, że przez długi okres możemy być nieświadomi wpisu. Instytucja, która wysłała nasze dane na felerną listę, powinna nas o tym zawiadomić, jednak rzeczywistość jest inna i rzadko tak się dzieje.

Umieszczenie naszych danych w Bankowym Rejestrze jest samowolną decyzją banku. Ponad 60 dni opóźnienia w spłacie zobowiązania nie oznacza automatycznego uruchomienia procedury. Powiadomienie dłużnika to kolejne 30 dni. Bank może także zastosować łagodniejsze kryteria z punktu widzenia zadłużonego klienta.

Musimy mieć świadomość, że w sytuacji, gdy już trafimy na „czarną listę” w konsekwencji mamy zamkniętą drogę do innych umów kredytowych. Możemy pożegnać się z myślą o jakiejkolwiek pożyczce, czy kredycie. Jedno jest pewne żaden bank nie pożyczy nam pieniędzy nawet, jeżeli będziemy posiadali zdolność kredytową.

Oczywiście na listę dłużników nie trafimy za kilkudniowe opóźnienia (również te notorycznie się powtarzające), w takiej sytuacji bank ukarze nas „jedynie” odsetkami. Jednak w sytuacji, gdy okaże się, że nie spłacamy również i tych odsetek, bądź nasze spóźnienia w spłacie znacznie przedłużają się powinniśmy zacząć obawiać się wpisu.

W sytuacji, gdy już trafiliśmy na „czarną listę” banków powinniśmy się postarać o uregulowanie wszystkich zaległości. Gdy już to zrobimy możemy wystąpić o wykreślenie z rejestru dłużników. Negatywny wpis może być usunięty wyłącznie przez instytucję, która nas zgłosiła do rejestru.

Kontaktujemy się z bankiem, który dokonał wpisu. Składamy wniosek z prośbą o wykreślenie. Czy prośba zostanie przyjęta, czy też nie zależy tylko od indywidualnego przypadku i decyzji banku.

W sytuacji, gdy wpis pojawił się w wyniku błędu to mamy prawo prosić bank o usunięcie danych z systemu. Bank ma obowiązek wykreślenia informacji z bazy jak najszybciej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

14/09/2014

kategoria: rejestry długów

Skomentuj