Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„Nie da się ukryć że większość komorników to lenie i próżniacy…”

komentarzy 60

Tytuł to fragment poniższego maila dzisiaj przeze mnie otrzymanego.

Znalazłem co prawda dosyć stary wpis na Państwa blogu – pamietnikwindykatora.pl – opisujący problem z komornikiem w sprawie dłużnika prowadzącego sklep, gdzie to komornik unikał zajmowania tzw. „drobnicy”. Jeśli kiedykolwiek miałby Pan podobne problemy z dłużnikami na terenie woj. świętokrzyskiego – służę pomocą. A konkretnie:

Od 19-go roku życia pracuje w Kancelarii Komornika – wykonywałem już wszystkie obowiązki poza księgowością i alimentami, głównie wykonywałem/wykonuje ciągle obowiązki informatyka, a od kilku lat asystuje asesorowi lub komornikowi przy czynnościach terenowych. Miesiąc temu założyłem jednoosobową działalność gospodarczą oferującą komornikom swe usługi z zakresu edycji szablonów pism, a także dozorowania ruchomości na parkingach lub w magazynach, oraz przyjmowaniu odebranych ruchomości do sprzedaży komisowej online. Dodatkowo (ale to już raczej Pana nie interesuje) udzielam usług niezbędnych przy eksmisjach i rozgraniczeniach oraz przy np. przymusowym otwieraniu drzwi. Nie będę ukrywał że moja działalność jest dopiero w pierwszej fazie rozwoju i mam za sobą dopiero jeden dozór nad pojazdem na parkingu oraz zaplanowaną jedną asystę przy usuwaniu ruchomości podczas rozgraniczenia. Zasięg mojej działalności skupia się na województwie świętokrzyskim, a w rejonie powiatu jędrzejowskiego znam prawdopodobnie sytuację każdego pańskiego dłużnika.

Moja ewentualna współpraca z Pańskim biurem polegałaby zatem głównie na motywującym działaniu na komornika oraz na dozorowaniu ruchomości dłużnika tudzież wstawianiu ich mienia do mojego komisu internetowego. Ja zarabiałbym na dozorze/prowizji komisowej – Pan znacząco zwiększałby skuteczność swej windykacji.

Nie da się ukryć że większość komorników to lenie i próżniacy, a dłużnika nic lepiej nie motywuje do spłaty niż fizyczne odebranie jakiegokolwiek mienia. Nawet na „biznesmenów” którzy aktami notarialnymi poprzepisywali meble na osoby trzecie są sposoby – ale przy tego typu sprawach podejście musi być indywidualne. Z doświadczenia wiem że duża część tych „biznesmenów” w pewnym momencie spłaca należności aby pozbyć się problemu.

Pozdrawiam i z góry dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź nawet jeśli miałoby to być lakoniczne „NIEZAINTERESOWANY”.

Abstrahując od rozważań w przedmiocie rzeczywistego poziomu skuteczności / sumienności oferowanych w mailu usług, nasuwa się taka myśl, że gdyby było jeszcze znacznie więcej komorników niż teraz, to z pewnością byłoby to z pożytkiem dla wierzycieli. Wiadomo, czym większa konkurencja na rynku, tym lepiej i to dotyczy też k0mornikowania.

Wciąż wydaje mi się, że komornicy mają w Polsce za dobrze wobec czego nie chce im się podejmować niektórych czynności, co zasygnalizował autor maila.  Coś, jak notariusze którzy wymyślają żałosne powody po to aby na przykład nie poświadczyć kserokopii umowy pożyczki za zgodność z oryginałem, bo za to jest tylko bodaj niecałe 10 złotych zarobku a trzeba „narobić się”. A jakby tak potroić liczbę notariuszy?

A jakby tak potroić liczbę komorników? „Ruchomości w mieszkaniu dłużnika nie przedstawiają wartości handlowej a jedynie użytkową” – jakże często taką dyżurną formułkę można znaleźć w postanowieniach o umorzeniu bezskutecznego postępowania egzekucyjnego. Jednak zgadza się pan/pani komornik że wartość użytkowa jest. Zająć więc a jak się da, to odebrać i pod dozorem czyimś pozostawić a dłużnik odczuje brak telewizora czy innej pralki i zapewne nie w jednej sprawie zapłaci, bo inaczej będzie musiał sobie kupić nową (która też komornik zajmie). Chcieć to móc. Chcieć – po potrojeniu liczby komorników gdy trzeba będzie bardziej „tyrać” aby dobić do zarobków które dziś mają komornicy często idący po tzw. najmniejszej linii oporu.

10/09/2014

kategoria: komornik

Komentarze do '„Nie da się ukryć że większość komorników to lenie i próżniacy…”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Nie zartuj !
    Co niby komornik potem ma robic z telewizorem
    osmioletnim czy starszymi niz piec lat
    urzadzeniami?
    Gdzie je sprzeda? Ma je magazynowac na wlasny koszt?

    B

    10 Wrz 14 11:06

  2. Gorzej jak komornik wchodzi do mieszkania,gdzie mieszka np matka dluznika,ktora twierdzi ze nie wie gdzie syn jest oraz,ze nie przebywa pod danym adresem,co wtedy ?

    Misiek

    10 Wrz 14 11:09

  3. Nie mozesz zajac w takim momencie ruchomsci np pralki i mozna powiedziec,ze mozesz sie „pocalowac”…

    Misiek

    10 Wrz 14 11:10

  4. B, napisałem jaki jest cel zabrania ich dłużnikowi. A nie uważasz, że komornik mógłby sobie wynająć jakiś magazyn? A nie uważasz, że mógłby powiedzieć (miejscowemu) wierzycielowi: „Panie niech dłużnik zobaczy jak to jest bez telewizora, ale pan weź ten telewizor pod dozór do siebie”.

    admin

    10 Wrz 14 11:12

  5. Misiek, no jeszcze czego, uznawać gadkę mamuśki dłużnika jako wiążącą…

    admin

    10 Wrz 14 11:13

  6. Nie stresuj się. Już teraz MS daje rewir każdemu kto spełnia wymagania formalne i ma tylko ochotę. W kilka lat rynek się przesyci.

    Już teraz robi się podział na kancelarie które mają dużo spraw i sobie dobrze radzą, oraz takie które mają coraz mniej spraw i widmo zakończenia biznesu. Niektórym z tych drugich coś tam w końcu zaczyna świtać i się reformują, innym nie i ci w kilka lat zwiną interes.

    Ogólnie sprawy idą w dobrym kierunku, potrzeba jeszcze trochę czasu. Ja widzę różnicę między tym co było np. 2 lata temu a jest teraz i różnica jest na prawdę duża.

    .

    10 Wrz 14 11:15

  7. Ale wiesz,ze tv mozna kupic z ogloszenia za grosze?
    wierzyciel by wysmial komornika,ze zajal jakiegos starego Neptuna!Wynajac magazyn? Moze,ale to przeciez
    dodatkowy koszt i zadnej pewnosci,ze „zapelni sie”
    wypasionymi tv,lodowkami czy pralkami!

    B

    10 Wrz 14 11:17

  8. Już teraz MS daje rewir każdemu kto spełnia wymagania formalne i ma tylko ochotę.

    Chodzi zwłaszcza, jak mniemam, o zaliczoną aplikację komorniczą. Tylko czy aby nie jest podejrzanie limitowana liczba miejsc na nią? To tylko pytanie, ja nie wnikałem dotąd, jak to dokładnie jest.

    admin

    10 Wrz 14 11:20

  9. B, może lepiej te grosze (cały dług) zapłacić komornikowi aby zwolnił telewizor, pralkę i inne rzeczy niż kupować nie wiadomo po kim. Poza tym, przecież jak kupi, to też mu komornik może zająć. Koszt wynajęcia magazynu jest zapewne niewielki gdy spraw jest takich wiele i metoda skutkuje.

    admin

    10 Wrz 14 11:25

  10. Uprawnienia uzyskuje się po dwóch latach aplikacji i dwóch latach bycia asesorem.

    .

    10 Wrz 14 11:29

  11. Na aplikację nie ma limitu, jest egzamin państwowy który, powiedzmy, do najtrudniejszych nie należy. W poprzednich latach zdawalność ok 90%.

    .

    10 Wrz 14 11:30

  12. A zatem kwestia dostania się na aplikację i miejsce na asesora z czym też może być problem…

    admin

    10 Wrz 14 11:31

  13. Czyli co: kończę studia prawnicze i postanowiłem iść na aplikację komorniczą. Nie muszę mieć chodów rodzinnych (bądź innych) tylko wiedzę w głowie i zdaję. Tak? (to pytanie bez ironii).

    admin

    10 Wrz 14 11:34

  14. A jak sie ma do Twojej wypowiedzi
    art829 pkt6 „…przedmioty codziennego uzytku,ktore moga byc sprzedane tylko znacznie ponizej ich wartosci a dla dluznika maja znaczna wartosc uzytkowa”.

    B

    10 Wrz 14 11:38

  15. -, co do zostania asesorem, to już zapewne schody strome być mogą. Załóżmy że jestem dziś komornikiem, zarabiam średnią komorniczą czyli jakieś circa 50 tys. zł. mam asesora i drugi niezbyt mi potrzebny. Ba, niewskazany bo za dwa lata konkurencje mi zrobi zostając komornikiem. No, chyba że prezes sądu poprosi mnie na obiedzie u pana vice prezydenta miasta żebym przyjął na asesora panię Iksińską.

    Tak to ja widzę, być może będąc pod wpływem stereotypów i spiskowych teorii ale czy na pewno…

    admin

    10 Wrz 14 11:39

  16. Tak, czasy chodów już się dawno pokończyły.

    .

    10 Wrz 14 11:39

  17. Dobrzy asesorzy są na rynku rozchwytywani i często przechodzą między kancelariami, bo w nowej dostają lepsze warunki pracy.

    .

    10 Wrz 14 11:40

  18. Nie wierzę w to.

    admin

    10 Wrz 14 11:41

  19. B., to jest pojęcie względne…. Jak oszacować wartość dla dłużnika? 😉

    admin

    10 Wrz 14 11:56

  20. Jest dokładnie tak jak napisali wyżej; w tym momencie zostać komornikiem jest b.łatwo.
    Na aplikacji nie ma limitu miejsc; dostaje się każdy kto zdobędzie na egzeminie wymaganą liczbę punktów. Z egzaminem końcowym również nie ma większych problemów dla ludzi „z zewnątrz”. Komornicy bez pleców dostają obecnie rewiry, często przechodząc z innych zawodów prawniczych; radcowie, prokuratorzy.

    Komornik wpisuje wartość handlową- wartość sentymentalna, użytkowa; nie ma większego znaczenia.

    A co do omawianych usług; bardzo przydatne- ale dla mądrego wierzyciela, który wie jak poprowadzić postępowanie.

    pall.mall

    10 Wrz 14 13:30

  21. Tylko jeszcze najpierw asesorem trzeba być a to już (jak pisałem) nie tylko od kandydata zależy, czy zostanie, czyż nie?

    admin

    10 Wrz 14 13:40

  22. Watpie,ze komornik ktory dziala na rynku 3 lata zarabia 50k miesiecznie.

    Misiek

    10 Wrz 14 15:25

  23. Potwierdzam, że dobrzy asesorzy są na rynku rozchwytywani i często przechodzą między kancelariami, bo w nowej dostają lepsze warunki pracy. Siedzę w tym biznesie 8 lat i mogę powiedzieć , że dobry asesor w dużej kancelarii może wycisnąć 2-3 średnie krajowe. Tylko trzeba mieć swój portfel wierzycieli:)

    Baltazar

    10 Wrz 14 16:14

  24. To teraz, zgodnie z info od jednego z Komentujących, każdy mając dwuletni staż własną kancelarię komorniczą otworzy sobie…

    admin

    10 Wrz 14 16:22

  25. Watpie,ze komornik ktory dziala na rynku 3 lata zarabia 50k miesiecznie.

    Myślę, że to czy dany komornik działa rok czy pięć lat, to niewiele zmienia jak chodzi o wysokość jego dochodów. Prawdopodobnie znakomita większość wierzycieli to wierzyciele „jednorazowi” którzy wybierają daną kancelarię bo:

    – na stronie sądu jest wyżej niż inne
    – w Google jest wyżej niż inne
    – do innej nie mogli się dodzwonić w danym momencie.

    Owszem, są sprawy w których latami komornikowi „kapie” co miesiąc coś tam z emerytury lub pensji dłużnika (ew. z dobrowolnych wpłat) ale zapewne nie z takich mają najwięcej. widzę to po swoich sprawach które mam u komorników.

    admin

    10 Wrz 14 17:23

  26. Właśnie sejm się zajmuje ustawa o komornikach, mówi się, że zarabiają za dużo, zostaną im raczej ucięte procenty prowizji. W polityce lub wproście jest o tym artykuł. Najlepszy z nich z Warszawy Mokotowa podobno w zeszłym roku zarobił troszkę ponad 10 milionów.

    XXX

    10 Wrz 14 21:55

  27. Nieźle. Możliwe (zapewne) że większość z tej kasy to krwawica z wysyłek (zaliczkowanych przez wierzycieli) poleconych listów – zajęć kont i pensji. Pewnie już jest ten komornik wrakiem człowieka zniszczonego taką morderczą pracą. 🙂

    admin

    10 Wrz 14 22:17

  28. Zdanie egzaminu na koniec aplikacji to nie jest wielki wyczyn. Z 75% osób zdaje. Dziwi mnie, że osoba współpracująca z komornikami ma opinię, że asesorzy/aplikanci to plecaki, którym ktoś załatwił posadkę. A „przeskakując” z innego zawodu nie trzeba mieć asesury.

    pallmall

    10 Wrz 14 23:23

  29. Miał 10 mln przychodu, a kancelaria i dziesiątki przychodzą do pracy za darmo.

    Ale to takie polskie, zero obiektywizmu ale najlepiej się liczy czyjeś pieniądze.

    .

    11 Wrz 14 08:54

  30. XXX napisał, że komornik zarobił tyle a nie że tyle przychodu miał. A to jest różnica.

    admin

    11 Wrz 14 09:49

  31. Komornik w Gdańsku, staż w branży 12 lat zarabia średniomiesięcznie 60tys zł.
    Kancelaria zatrudnia 8 osób, utrzymanie samej kancelarii i masę innych wydatków.

    Mike

    11 Wrz 14 09:57

  32. pallmall, zapewne każdy chciałby po studiach prawniczych będąc, zostać komornikiem, notariuszem, adwokatem albo radcą prawnym. Niestety, z tego co mi wiadomo, nie każdy może. I to często nie dlatego, że jest za głupi, ale że nie ma chodów. Jest to co najmniej tajemnica poliszynela.

    admin

    11 Wrz 14 10:15

  33. Słuchajcie, nie mylcie przychodów z zarobkami. Zarobek to są pieniądze, które zostają po odliczeniu kosztów i tyle.

    admin

    11 Wrz 14 10:16

  34. Pewne jest, że nawet po odliczeniu kosztów wszelkich, każdy komornik zarabia minimum 20kpln

    Mike

    11 Wrz 14 10:23

  35. Tak zapewne jest a zatem zawód komornika jest zawodem bardzo atrakcyjnym i zapewne większość studentów prawa chciałaby zostać komornikiem. No tak, ale najpierw trzeba być aplikantem i asesorem a tu mamy wąskie gardło. to bowiem zależy już od komorników, ilu asesorów przyjmą i kogo. Logiczne, że jak będzie zamiar kogoś przyjąć, to raczej przyjmie np. siostrzeńca znajomej sędzi albo prokurator a nie Kowalskiego którego rodziny i jego samego nie zna. Tyle.

    admin

    11 Wrz 14 10:34

  36. Jezu Robercik obudź się, te czasy już się dawno pokończyły.

    Mozna iśc na aplikację adwokacką i po jej skończeniu w trzy lata zostać komornikiem w ten sposób. Po co te wszystkie spiskowe teorie, tak było moze 10 lat temu, teraz wiele się pozmieniało i dalej zmienia.

    .

    11 Wrz 14 10:48

  37. Przecież trzeba najpierw odbyć aplikację i asesurę u komornika, prawda? No to patrz wyżej (moja wypowiedź). Nic się nie skończyło. Tak samo jak nie skończyło się przyjmowanie znajomków do atrakcyjnych zakładów pracy / na atrakcyjne stanowiska.

    admin

    11 Wrz 14 11:07

  38. Nie, po zakończeniu aplikacji adwokackiej zostajesz adwokatem, wtedy może ci się odwidzieć i możesz zostać komornikiem od razu, z pominięciem aplikacji i asesury komorniczej.

    .

    11 Wrz 14 11:10

  39. Tak? A czy przypadkiem do zostania adwokatem nie trzeba najpierw aplikantem w kancelarii adwokackiej być?

    admin

    11 Wrz 14 11:12

  40. Trzeba, ale jak nie znajdziesz sam, to ci izba wyznaczy kogoś kto musi ciebie przyjąć.

    .

    11 Wrz 14 11:48

  41. Uściślijmy.

    Twierdzisz, że adwokatem i komornikiem (pomińmy niektóre inne prawnicze zawody) dzisiaj może zostać każdy kto ma wystarczająca wiedzę aby dostać się na studia prawnicze, skończyć je uzyskując dyplom magistra prawa, dostać się na aplikację adwokacką / prawniczą i zdać końcowy egzamin. Tak?

    admin

    11 Wrz 14 12:16

  42. Tak

    .

    11 Wrz 14 12:30

  43. Nie chce mi się w to wierzyć zważywszy na wciąż bardzo wysoką atrakcyjność tych zawodów. W wolnej chwili zmuszony będę dokonać własnych ustaleń.

    admin

    11 Wrz 14 12:43

  44. Dokladnie tak jest, teraz adwokatem czy tez radca moze zostac kazdy kto przejdzie egzaminy,nie trzeba znajomosci.Gorki zaczynaja sie w momencie otwierania kancelarii,tutaj dobrzy klienci sie przydaja,bo z ulicy nie wyzyje taki adwokat.

    Misiek

    11 Wrz 14 13:03

  45. a co to za problem zostać aplikantem? Dostajesz się na aplikację radcowską, szukasz sobie patrona, którego na oczy nie widzisz- albo ci przydzielają. Jest kupa ogłoszeń przyjmę aplikanta komorniczego/adwokackiego/radcowskiego.

    Sorry, ale taka opinia tylko potwierdza moje zdanie, że autor bloga może i ogarnia windykację, ale ze stricte egzekucją wiele wspólnego nie ma. Bo każdy wierzyciel, który zaliczył X czynności z komornikiem miał wiele okazji by poznać aplikantów/asesorów i wie, że to normalni ludzie, a nie plecaki.

    Pomijam fakt, że admin nie jest prawnikiem i w środowisku nie siedzi, zatem i znajomych zbyt wielu pewnie z niego nie ma.

    Opinię zatem wyrabia sobie na podstawie… ??

    pallmall

    11 Wrz 14 15:28

  46. Plecak też może być normalnym człowiekiem. Nie twierdze przecież, że przyjmują znajomych idiotów.

    Jak napisałem, spróbuję własnych ustaleń dokonać. Póki co opinię wyrobiłem sobie wiedząc to, jakiego rzędu zarobki mają komornicy a więc że jest to (podobnie jak np. notariusz) zawód kliki. O postulatach uwolnienia prawniczych zawodów też się nie przesłyszałem. OK, może to już przeszłość, sprawdzę. Jednak obawiam isę że „to zbyt piękne aby było prawdziwe”.

    admin

    11 Wrz 14 15:46

  47. Pisałem o zarobkach, nie o przychodzie. Weź sobie innego warszawskiego komornika dla przykładu. Na przykład kilka razy tu wymienianego Rafała Wojtynę. Ma z 2014 roku już KM około 50.000. Do końca roku nazbiera pewnie z 80.000. Czyli biorąc pod uwagę same zapytania dla 80.000 spraw po średnio 150-200 złotych, to daje już prawie 14 milionów przychodu. To przy założeniu, że nawet złotówki nie wyegzekwuje, tylko przepisując pisma i naklejając znaczki ma pewnie kilka baniek na czysto, za same sprawy z 2014 roku. To pewnie jak przeczytał, że ten z mokotowa zarobił ponad 10 baniek i jest najlepszy, to się posikał ze śmiechu.

    XXX

    11 Wrz 14 15:48

  48. -, A póki co, to pytanie w kwestii przydzielenia aplikanta komornikowi z urzędu czyli „siłą”. No właśnie, mogą siła przydzielić i komornik będzie musiał takiemu płacić, choć obsadę pracowniczą ma wystarczającą?

    admin

    11 Wrz 14 16:03

  49. Mogą, każdy komornik musi raz na 3 lata przyjąc aplikanta. To jest minimum.

    Poza tym dobrzy aplikanci są w cenie. Większość dzieci (bez urazy) zaraz po studiach dziennych, 24 lata, co to się boją własnego cienia, to tak się nadaje na aplikantów czy asesorów jak ja na baletnicę. Puść takiego w teren (albo taką), na meliny alimenty zbierać, to wróci z płaczem po 15 minutach.

    .

    12 Wrz 14 14:26

  50. Mowa jest kluczowa o tym, jak łatwo zostać komornikiem. Jak raz na trzy lata musi aplikanta (kolejnego) przyjąć, to łatwo przy dużej podaży może się stać tak, że nie ma miejsc.

    admin

    12 Wrz 14 14:34

  51. Jest podaż, ale jest i popyt. A duża część odpada w trakcie gdyż się zwyczajnie nie nadają. Dobremu aplikantowi szef nie da zginąć bo korzyść obustronna.

    pallmall

    12 Wrz 14 17:11

  52. Jakbym, będąc komornikiem, miał świadomość tego, że przyjmując aplikanta konkurencję w mieście (powiecie) sobie hoduję, to bardzo starałbym się nie przyjąć (kolejnego).

    admin

    12 Wrz 14 18:06

  53. a możla prosić o namiar na autora e-maila?

    upierdliwy

    13 Wrz 14 11:06

  54. No, raczej nie, bo mnie nie upoważnił.

    admin

    13 Wrz 14 11:08

  55. Jestem zainteresowany współpracą, a konkretnie pozyskaniem wiedzy o dłużniku

    „w rejonie powiatu jędrzejowskiego znam prawdopodobnie sytuację każdego pańskiego dłużnika.”

    jeśłi mógłbym Cię adminie prosić o przesłanie mojego maila autorowi e-maila będę wdzięczny

    upierdliwy

    13 Wrz 14 12:51

  56. Prześlę.

    admin

    13 Wrz 14 12:53

  57. Tak z ciekawosci to oplaca sie kierowac Twoim zdaniem wnioski do komornikow miejscowych w celu zajecia np telewizora lub mebli czy raczej nie ma to sensu ? Z moich obserwacji wynika,ze wiekszosc wizyt „domowych” konczy sie umorzeniem i albo zejdzie z konta,albo z pracy,albo samochod zostanie sprzedany. W swojej karierze nie udalo mi sie dostac ani 1 zl z licytacji jakis przedmiotow.

    Misiek

    24 Paź 14 08:48

  58. jednak tak w ogóle chyba bardziej opłaca isę kierować wnioski do komorników miejscowych niż z wyboru – z daleka. Bliskość komornika, kontakt bezpośredni na niektórych dłużnikach właściwe wrażenie robi.

    admin

    24 Paź 14 08:54

  59. No tak,ale komornicy sa rozni. W niektorych przypadkach czekam juz na wezwanie do oplat miesiac…..

    Misiek

    24 Paź 14 10:47

  60. Niektórzy coś tam robią „na kredyt” i dopiero później wzywają.

    admin

    24 Paź 14 10:57

Skomentuj