Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kto sobie nie życzy otrzymywania maili z ofertą sprzedaży długu…

komentarzy 31

Sprawa po bezskutecznej egzekucji komorniczej a dłużnik dalej firmę prowadzi. Konto firmowe zmienił w przeciągu ostatnich trzech tygodni, bo na ostatnio zachowanej przez wyszukiwarkę Google kopii strony www jest inne – w innym banku. To ewentualnie temat na ponowną egzekucję z udziałem komornika który wie o co chodzi w zajęciu konta ale póki co, czas na windykacyjny Rock’n’Roll. Przedwczoraj wysłałem ponad dwa tysiące maili do firm z jego branży.

Tytuł: dłużnik z branży opakowań: … – dług na sprzedaż

Treść: Sprzedamy dług tytułowego dłużnika który nie kwapi się do zapłaty mimo prawomocnego wyroku, szczegóły: (tu link do wpisu o nim na internetowej giełdzie długów – przyp. admina)

Jeżeli nie są Państwo zainteresowani, to przepraszamy (może przyda się taka informacja jako ostrzeżenie, aby nie kredytować towarem / usługą tej firmy).

Z poważaniem,

Odkąd na wszelki wypadek przepraszam w takich mailach, to bardzo zmalał odsetek odbiorców którzy odpisują mi, że nie życzą sobie żadnych tego typu ogłoszeń (tudzież żądają usunięcia ich adresu e-mail z naszej bazy). Po przedwczorajszym mailingu o którym mowa powyżej, do dnia dzisiejszego odnotowałem zaledwie cztery maile od tych którzy sobie nie życzą. Odpowiedziałem im, że oczywiście, już usunęliśmy ich adresy a jednocześnie poprosiłem o zablokowanie naszego adresu e-mail gdyż korzystamy z różnych baz z różnych źródłem i nie możemy wykluczyć tego, że kiedyś znów adres ich znajdzie się w jakiejś bazie.

I nagle, gdy akurat skończyłem tę robotę, coś mnie tknęło, choć piłem wtedy kawę a nie wino.

Wpisałem w Google nazwę firmy każdego z tych co sobie nie życzą, z wyrazem „dług”. I jak myślicie, co się pokazało? Dokładnie, każdy z nich figuruje na co najmniej jednej giełdzie wierzytelności jako dłużnik, nie na mojej.

Na dniach będę podobną akcję mailingową przeprowadzał przeciwko innemu dłużnikowi. Zapewne też znajdą się tacy, co sobie nie życzą i powtórzę eksperyment na nowej „próbie”.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

22/08/2014

Komentarze do 'Kto sobie nie życzy otrzymywania maili z ofertą sprzedaży długu…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Skuteczne są te mailingi? Bo ja np. dostaję na służbową skrzynkę tyle różnego rodzaju śmiecia, że jak widzę maila „prośba o zgodę na przesłanie oferty”, „Re: szybki kredyt bez BIK” albo „Odp: jak zadbać o stan swoich finansów” to bez czytania dodaję do spamu. Kiedyś zrobiłem nawet taki filtr, że nie przychodziły maile zawierające numer dziennika ustaw, w którym jest ustawa pozwalająca na wysyłanie spamu. Ale przy naprawianiu jakiejś awarii poczty admin mi to kazał usunąć.

    dino

    22 Sie 14 18:56

  2. Jak ktoś np. mając firmę handlującą opakowaniami otrzyma maila „dłużnik z branży opakowań: X – dług na sprzedaż” to jednak generalnie dlań bardziej intrygujący niż tytuły których przykłady podałeś. A ja zazwyczaj tylko branżowo upubliczniam.

    Czy skuteczny? Wiesz, tu raczej nie chodzi o to aby dług sprzedać, tylko żeby zdyskredytować dłużnika. Pisząc te słowa, zastanawiam się czy słusznie czynię, bo już niejeden zarzucał (przed organami), że właśnie po to upubliczniam. I owszem, czasem, jest to skuteczne – płacą.

    admin

    22 Sie 14 19:05

  3. P.S. Po każdym takim upublicznianiu gwałtownie wzrasta ilość wejść poprzez link na stronę z wpisem o dłużniku tak więc, wielu czyta i klika w link na dodatek.

    admin

    22 Sie 14 19:07

  4. Logicznie rzecz biorąc jeśli chcesz w ten sposób zdyskredytować dłużnika to sam sobie strzelasz w stopę. Dłużnikowi spadnie sprzedaż = Ty na pewno już pieniędzy nie zobaczysz.

    Mike

    22 Sie 14 21:04

  5. Przypominam, sprawa po bezskutecznej egzekucji. Nie wierzę w to, że dłużnik z co rusz z nowymi ofertami na www nie ma z czego płacić.

    admin

    22 Sie 14 21:13

  6. Aha, jeszcze jedno. On może (teoretycznie) naprawdę nie mieć pieniędzy ale tak bać się zdyskredytowania wręcz uśmiercenia jego firmy, że poprosi np. teścia o pożyczkę, choć „jest to ostatnia rzecz którą zrobiłby”.

    Sorry, ale taki mamy klimat jak powiedziała jedna (chyba z jędrnym ciałem mimo 50-ki na karku) ministra która chodziła do tego samego liceum, co ja.

    admin

    22 Sie 14 22:00

  7. predzej zaplaci po takiej publikacji,proszenie po bezskutecznej egzekucji nic nie daje,tu trzeba twardych dzialan.

    Misiek

    24 Sie 14 08:22

  8. Guzik zapłaci jak nie ma. Wam się wszystkim wydaje, że jak egzekucja komornicza bezskuteczna to na pewno dłużnik-chuj uciekł z majątkiem/przepisał na kolegę/rodzinę.
    Niestety praktyka pokazuje, że przypadki ludzi, którzy nie płacą z czystej przekory są naprawdę rzadkością. Większość ludzi zwyczajnie nie ma. Nie ma ludzi, którzy potrafią sobie żyć jak gdyby nigdy nic wiedząc, że mają komornika/ów na głowie i nie dręczy ich psychoza typu nie odbieram przesyłek poleconych, nie otwieram drzwi nieznajomym czy sprawdzam w google każdy nieznajomy nieodebrany numer. Logika wskazuje, że jak by miał to bym zapłacił i po temacie.

    A że prowadzi firmę, ma nowe oferty? To może podam na przykładzie, bo będzie łatwiej.

    Zanim zająłem się szkoleniami to pracowałem w branży. niedługo, bo 5 lat. Ale byłem typowym gońcem, czyli obsługa bezpośrednia door-to-door.
    Od początku przyjąłem zasadę, że jeśli ktoś jest wobec mnie ok, otwiera drzwi, wpuszcza do domu, siada i rozmawia to nie straszę, nie krzyczę, nie naginam faktów.
    Miałem sporo tego typu sytuacji, że na moje pytania co jest powodem takiego stanu rzeczy ludzie przynosili mi z drugiego pokoju kwity – a to układ ratalny w ZUS-ie z ratą 1,500zł miesięcznie (nie zapłać dwóch rat w terminie i układ przepada, wchodzi egzekucja całej kwoty, nierzadko po 20-30tys. – mówimy o jednoosobowych firmach), a to 2 innych komorników siedzących na koncie/ zajęte przedmioty w domu z wlepką komorniczą.
    Bardzo często widywałem pełne torby lekarstw, stos paragonów co miesiąc z kwotami po 800-1000zł.

    Kilku dłużników na moje pytanie jak to możliwe, że nadal prowadzę D.G. mówiło z rozbrajającą szczerością, że żyją z obrotu, nie płacą comiesięcznych zaliczek na PD (raz w roku hurtem z odestkami, nierzadko z kosztami egzekucji) bo jak zamkną DG to mają w tył kilka miesięcy rozrachunki z kontrahentami – bieżące, których w życiu nie spłacą choćby z etatu za 2000zł.

    Także mnie już nie zastanawia, że ktoś prowadzi DG i ma długi. Powiem więcej – znam takich, co jak by NIE MIELI już długów to by właśnie zamknęli DG i poszli na etat za 1500zł bez stresu o lepszy/gorszy okres, ZUS, podatki, milion durnych przepisów, zatrudnianie ludzi itd.

    To nie takie proste, więc nie należy generalizować.

    Mike

    24 Sie 14 11:35

  9. Są i tacy i tacy. Nie wiem, czy kombinatorów jest więcej niż tych co faktycznie nie mają. Wiem jedno: kombinatorów jest dużo. Jest wiele typów którym sprawia radość oszukiwanie i lawirowanie. I takich którzy wiedząc, że komornik i firma windykacyjna ma ograniczone możliwości, dlatego nie płaci.

    Luksusowe samochody formalnie na osobę trzecią, piękny dom na żonę z którą mieszka, to bardzo częste przypadki. A skłonność do zawierania ugód i „kapanie” żałośnie niskimi spłatami (że niby on ma dobrą wolę) to często zasłona dymna.

    admin

    24 Sie 14 12:28

  10. Człowieku ale powiedz mi po co sobie komplikować życie chociażby samymi wizytami komorników, windykatorów czy innych egzekutorów nawet jeśli ma się wszystko na żonę?

    Chciałbyś mieć 3 komorników na głowie, nawet gdybyś wiedział,ze formalnie mogą Cię cmoknąć w pompkę?
    Ja bym nie chciał i większość ludzi tez nie.

    To oznacza, że do końca życia nic na siebie nie kupisz, jesteś nieubezpieczony, nie będziesz mieć emerytury.

    Co to za interes Twoim zdaniem, żeby teraz, chwilowo na parę lat przepisać wszystko po rodzinie ale za 20-30 lat nie mieć za co żyć?

    Mike

    24 Sie 14 12:31

  11. Po to, aby mieć więcej. Jest mnóstwo wszelkiej maści przestępców którzy dla zysku ryzykują. Nieuczciwy dłużnik ryzykuje stosunkowo niewiele. Lepiej mu oszukać kontrahentów i mieć z tego pół bańki niż uczciwie płacić dostawcom i ledwo koniec z końcem wiązać. Jak pisałem, są tacy których rajcuje to, że komornicy ich ścigają jak i tacy których może to nie rajcuje ale wyłudzone dobra – pieniądze i korzystanie z nich, z nawiązką rekompensuje niedogodność.

    Spokojnie może taki na siebie kupować w luksusowych restauracjach, wczasy na Kanarach na siebie kupować i ubezpieczenie też – Zgodnie z art. 831 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296), nie podlegają egzekucji m.in. świadczenia z ubezpieczeń osobowych oraz odszkodowania z ubezpieczeń majątkowych.

    Przepisywanie na osoby trzecie dotyczy jawnie widocznych / łatwych do namierzenia składników majątkowych jak dom czy samochód (można w zamian zażądać weksli od fikcyjnie obdarowanego i tak się ponoć robi). Jak chodzi o gotówkę, to nie martw się, na pewno są sposoby przechowywania jej poza bankami.

    Kombinatorów jest mnóstwo. Czasem nie trzeba nawet naocznie przekonywać się, jak takiemu się wiedzie. wystarczy u komornika sprawdzić, ile jest spraw egzekucyjnych przeciwko niemu, na jaką łączną kwotę, z tytułu niezapłaconych towarów, usług. Sprzedał, nie zapłacił kilkunastu lub więcej kontrahentom, gdzie te pieniądze więc…

    admin

    24 Sie 14 12:56

  12. Pisząc o ubezpieczeniu miałem na myśli ZUS. Nie da się w tym kraju płacić nawet gotówką na ZUS za emerytalne nie mając doń tytułu (umowa, własna DG).

    Już to widzę, jak każdy z nich odkłada tyle gotówki, że na emeryturze do śmierci będzie żył z kupki. Jasne.

    Mike

    24 Sie 14 13:17

  13. Skoro potrafi ugaac sie z US na raty,to niech ugada sie ze mna na raty – proste.Nie musza byc duze.Problem polega na tym,ze w wiekszosci wypadkow przy dzialaniach niekonwencjaonalnych strasza wszystkim,a nie chca rozwiazac problemu….

    Misiek

    24 Sie 14 13:18

  14. Akurat jak chodzi o ZUS, to delikatnie mówiąc, nie jest najwyżej w rankingach ubezpieczycieli… Są inni. I chyba większość osób w tym kraju bylaby rada, aby ZUS odpier…lił się od nich, bo właśnie chcą na kupce składać aby mieć na starość.

    admin

    24 Sie 14 13:29

  15. komornik to dla niektórych tylko drobna niedogodność wpisana w koszty. masz 50 tys zł długu – masz problem. masz 500 tys zł długu – wierzyciele mają problem…

    ryszard ochódzki

    24 Sie 14 20:13

  16. Manewr z wekslami jest bardzo stary. Już Leon Kunicki vel. Kunik wiedział, że trzeba wziąć od pani Niny weksle opiewające na kwotę przewyższającą wartość jej majątku. To było chyba w latach 20-tych XX wieku. W ten sposób ona była oficjalną właścicielką, a tak naprawdę on miał cały majątek pod kontrolą.

    Tomasz

    28 Sie 14 17:37

  17. Tak, właścicielką Koborowa.

    admin

    28 Sie 14 18:02

  18. Wysylasz maile w postaci :

    Do : adres1;adres2,adres3
    Kopia do : dłużnik

    czy w jakiej formie ?

    Misiek

    27 Paź 14 19:42

  19. Wysyłam adres1, adres2, adres3, adres4, … do ukrytej wiadomości swój adres jako adresata wpisując. do wiadomości dłużnika nie wysyłam; liczę że dowie się od odbiorców o tym, że rozsyłam.

    admin

    27 Paź 14 20:43

  20. Nie za bardzo rozumiem,czyli po prsotu do każdego odbiorcy wiadomości osobno i tyle + liczysz,ze dluznik dowie sie o rozsylanym mailingu ?
    Szczerze mowiac,az ciezko uwierzyc ze wysylajac np do firm z Otwocka ktos mu przekaze..

    Misiek

    27 Paź 14 21:53

  21. Wysyłam do kilkudziesięciu firm naraz „kopiuj – wklej”. Wysyłam do firm z branży w całym kraju. Ty sobie oczywiście możesz inną taktykę obrać – wysyłać do jego wiadomości.

    admin

    28 Paź 14 04:02

  22. zastanawialem sie czy nie burza sie w momencie,gdy widza na gorze wiadomosci,ze jednoczesnie poszlo to do „100” firm np.

    Misiek

    28 Paź 14 09:39

  23. Nie widzi jeden drugiego, bo te np. 30 adresatów wpisuję „do ukrytej wiadomości”.

    admin

    28 Paź 14 09:50

  24. No tak,ale 2000 maili to najlepiej programem ala anomail wyslac.

    Misiek

    28 Paź 14 12:56

  25. A po co… Ponoć jak za dużo szybko wyślesz, to mogą być blokady. tak słyszałem a jak jest naprawdę – nie wiem. ja kopiuje po 30 circa i wysyłam i tak powtórka ze trzy razy co parę minut a później wznowienie za jakieś pół godziny.

    admin

    28 Paź 14 13:57

  26. No tak,ale jak masz np firme budowlana jako dluznika to musisz wyslac pewnie z kilka tysiecy maili do wszystkich firm budowlanych wiec czasowo chyba srednio to sie kalkuluje?

    Misiek

    29 Paź 14 09:38

  27. Stopniowa wysyłka ma sens, bo mogą stopniowo docierać do dłużnika info o tym i może zapłacić żebyś przestał rozsyłać.

    admin

    29 Paź 14 10:12

  28. W sumie racja.

    Misiek

    29 Paź 14 11:16

  29. Jak publikacja w internecie nie powoduje efektu to jest sens robic cos w terenie?bo raczej marne szanse,ze dluznik splaci pod naciskiem publikacji na klatkach itd ?

    Misiek

    29 Paź 14 12:53

  30. Jest sens, publikacje w terenie są znacznie skuteczniejsze niż w internecie.

    admin

    29 Paź 14 13:53

  31. No tak tylko problem polega na tym,ze trzeba miec do tego ludzi,a jak jest jakas dziura oddalona np 70 km od Poznania to nikomu nie bedzie sie chcialo ruszyc 4 liter,zeby jechac do dluznika 2-3 razy z plakatami

    Misiek

    29 Paź 14 13:55

Skomentuj