Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Policja wysyła zawiadomienia pocztą zwykłą a nie poleconą

komentarzy 19

Kilka dni temu dowiedziałem się o tym, że Policja w Mikołowie wysyła pocztą zwykłą wezwania na przesłuchanie (przynajmniej do osób wzywanych w charakterze świadka). Takie wezwanie też do mnie ponoć zostało wysłane, że mam stawić się we wtorek w Komendzie Miejskiej Policji. Póki co, wezwania nie otrzymałem. 

Zapytałem znajomego policjanta z Sosnowca czy w Sosnowcu też tak jest. Odpowiedział, że też a przyczyna wysyłania wezwań pocztą zwykłą a nie pocztą poleconą, to oczywiście brak funduszy. No tak, tylko jeżeli mnie wtorek nie pasowałby, to stwierdziłbym, że żadnego wezwania nie otrzymałem i zapewne nie ja jeden, choć obawiać się nie mam czego, bo wiem że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nie przeciwko mnie złożono. A świadkami są też często (na początku postępowania) sami przestępcy. Już widzę, jak każdy z nich stawia się na policję po otrzymaniu wezwania pocztą zwykłą. „Żadnego wezwania nie otrzymałem i udowodnijcie mi, że kłamię”.  A zatem… trzeba będzie jednak wysłać wezwanie pocztą poleconą i nici z oszczędności na wysyłce korespondencji a wręcz przeciwnie (bo wcześniejszy list zwykły też kosztował).

Nie lepiej próbować po prostu zatelefonować do wzywanego? Zwłaszcza gdy wiadomo, że prowadzi firmę (jak w moim przypadku) to uzyskanie numeru telefonu (z internetu) jest szybkie i proste. I po takim telefonicznym wezwaniu już znacznie trudniej wykpić się.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 19 Ocena średnia: 4.4]

16/08/2014

kategoria: policja

Komentarze do 'Policja wysyła zawiadomienia pocztą zwykłą a nie poleconą'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ale o windykacyjną sprawę chodzi?

    Bobo

    16 Sie 14 12:56

  2. Jak (prawie) zawsze, o windykacyjną. I ku mojemu zaskoczeniu, robi się jednak ciekawie w tej sprawie: http://pamietnikwindykatora.pl/2014/08/06/ekspertyza-kryminalistyczna-dluznika/

    Niebawem ciąg dalszy tej sprawy na łamach bloga tego.

    admin

    16 Sie 14 13:20

  3. Przecież sam pisałeś, że ludzie poleconych nie odbierają. Jak ktoś się będzie wymigiwał, to się po niego osobiście pofatyguje, lub wyśle mu ZPO, a dla tych 95% przypadków jest lepiej, bo taniej i większa szansa, że realnie dojdzie do adresata.

    Lech

    16 Sie 14 13:37

  4. Spowodować to, że adresat dowie się a spowodować przyjście, to dwa różne cele.

    admin

    16 Sie 14 13:46

  5. Pierwsze jest warunkiem koniecznym drugiego.

    Lech

    16 Sie 14 13:47

  6. Składasz po takim przesłuchaniu wniosek o zwrot kosztów stawiennictwa świadka (dojazd i dniówka)?

    Zdziś Marchewka

    16 Sie 14 13:54

  7. Lech, ale w takich sprawach jeszcze ważny jest dowód, że zostal powiadomiony i wtedy dopiero czuje się w obowiązku iść. bo inaczej siła go doprowadza. A w moich sprawach (jak wysłanie odpisu rzekomo złożonego wniosku o ogłoszenie upadłości) wystarczy tylko aby się dowiedział.

    Zdziś, nigdy do tej pory ale może trza się zainteresować, dla zasady.

    admin

    16 Sie 14 14:50

  8. Sugerujesz, że „statystyczny Kowalski” potrzebuje kija, aby pójść na wezwanie policji, a nie samej informacji? Nie wydaje mi się.

    Lech

    16 Sie 14 14:57

  9. To zależy. Jak zasugerowałem we wpisie, sprawca raczej będzie potrzebował kija. A wśród nie sprawców znajdzie się zapewne sporo na tyle niechętnych policji, że nie oprą się pokusie poczekania na kolejne wezwanie.

    admin

    16 Sie 14 15:11

  10. Ja zacząłem składać o zwrot kosztów świadka.

    Ludzie w tym wesołym kraju jacyś się po.ebani ostatnio zrobili. Dostaje taki zawiadomienie o wszczęciu post. egzekucyjnego i smaruje z kwitem na policję, że łolaboga ktoś go chce oszukać okraść i co tam jeszcze. Ale to nic. Najlepsze jest to, że policja taka sprawę wszczyna, wzywa na świadka, zadaje pytania z d.py (ostatnio najlepsze – ale dlaczego skierował Pan sprawę do sądu?) a potem umarza lub też ciągnie jakieś dziwne wątki bo wydaje im się cośtam. Ku.wa jakiś dramat się robi, a potem żale że mają tyle roboty i nie ma pieniędzy. Ta ich biurokracja i zbieranie dupochronów zaczyna zżerać ich samych od ogona.

    .

    16 Sie 14 19:52

  11. Ja składałem dwukrotnie, i od tego czasu nie jestem wzywany na przesłuchanie na komende.
    Dzwonią wczesniej do mnie podjeżdzają do domu i zeznaje w aucie do ręcznego protokołu.

    Nie mam pewności czy ma to coś wspólnego z wnioskami o koszty stawiennictwa – może przypadek!
    … ale jesli skąpią na polecony to może i 81zł (górna stawka dniówki) skłania ich do ukłonów w strone obywatela.

    Zdziś Marchewka

    16 Sie 14 20:08

  12. Gdyby na mnie trafiło to bym w życiu nie zareagował mówiąc, że nic nie otrzymałem. Bez znaczenia czy byłbym wzywany w roli Bogu ducha winnego świadka, podejrzanego czy oskarżonego, śledztwo w sprawie czy przeciwko.
    Po prostu – poczta polecona została po to wymyslona, by tego typu sprawy były nią przesyłane. To nie jest rachunek za gaz albo kartka z wakacji, by listonosz sobie to wrzucał razem z kilogramem makulatury z Tesco, Lidla czy Reala.
    Jeśli Państwo dostaje ode mnie co miesiąc podatki, to zasranym jego obowiązkiem jest finansować z tych podatków tego typu korespondencję poleconą.

    W zasadzie to po co w ogóle polecone, ZPO. Niechaj Urzędy Skarbowe, Zusy, komornicy też wysyłają zwykłymi. Oszczędności jak cholera.
    Albo jeszcze lepiej – niech nic nie wysyłają, tylko dzwonią – w dobie abonamentów z nielimitowanymi połączeniami to istna gratka.

    Mike

    18 Sie 14 10:07

  13. Jak już chcą oszczędności robić na korespondencji, to niech wysyłają polecone bez ZPO i niech sobie na stronie śledzenia Poczty Polskiej wpisują kody przesyłek, to sobie sprawdzą, czy podjęta (już).

    admin

    18 Sie 14 10:21

  14. Człowieku, Ty myślisz, że zwykły posterunkowy o tej funkcjonalności wie? Ja ostatnio rozmawiałem z kobietą z US (znajoma), która jest tam inspektorem w referacie egzekucji i była w wielkim szoku, że na podstawie tego magicznego numerka z naklejki z kodem paskowym można śledzić czy i kiedy podatnik odebrał pismo. I to wcześniej, niż przyjdzie zwrotka. To Ty policję podejrzewasz o taką ” wiedzę tajemną”?

    Oni działają jak za PRL-u jeszcze, bo to betonowa instytucja. Niestety.

    Mike

    18 Sie 14 10:25

  15. To niech się dowiedzą. Oprócz posterunkowych są w Policji „mądrzy” ludzie na wysokich stanowiskach, niech się dowiedzą i szkolenie zrobią.

    admin

    18 Sie 14 10:41

  16. Ale to by trzeba było zapisywać numery przesyłek, drukować statusy, dopinać do akt sprawy. Znowu koszta (tusz, papier) i masę czasu.

    A tak – przyjdzie zwrotka, to zszywacz w łapę, dopięte do akt i po sprawie.

    A teraz jeszcze prościej jak wysyłają zwykłym, bo nic nie robią.

    Mike

    18 Sie 14 11:05

  17. Listonosz już był dzisiaj a ja żadnego wezwania do tej pory nie mam, choć adwokat dłużnika twierdzi ze policja ponoć 11 sierpnia wysłała do mnie wezwanie. Z Mikołowa czyli miejscowości oddalonej od Sosnowca około 30 kilometrów.

    admin

    18 Sie 14 14:33

  18. To, że wysyła zwykłym to jeszcze nic, wysyła jak za daleko żeby zawieźć osobiście jak doręczyciel. Każdy list jest analizowany, nie wolno jeździć samochodami, pisze sie bzdurne notatki po co byłeś i gdzie, nie powołuja biegłych: sprawy leżą albo są umarzone , niech ktoś dotrze do materiałów ze spotkania wojewódzkich w zakopanem i zobaczy co oni tam robili za pieniądze podatników, rozbijali gó.. na atomy która jednostka wiecej wydala (listy, paliwo, km, biegli, światlo, prąd) no i oczywiscie w których słupkach jest zle i trzeba dorobic np. zlapanych na gorącym uczynku, TO JEST POLKSA POLICJA– Człowiek jest tu nic nie ważny, jest nikim, słupki, oszczędności i kłamstwo w żywe oczy obywateli.. CO Z TĄ POLSKA?

    gość

    16 Paź 14 19:28

  19. Pewien znajomy policjant to samo mi w zaufaniu powiedział.

    admin

    16 Paź 14 19:33

Skomentuj