Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Polscy radcy prawni dalej nie po hamerykańsku

komentarzy 13

Pogaduszki z Mecenasami sobie dziś mailem ucinałem, wróciwszy z biegu. Aliści dialog urwał się po tych dwóch poniższych moich mailach do nich:

tytuł: a na Stawiki do hurtowni albo warsztatu już w ogóle się nie dojedzie
data: Czw 11:22 31.07.2014
rozmiar: 4.0 kB
treść:

Tam, gdzie jeździ tramwaj 15 do Katowic. SKANSKA tak wszystko rozwaliła, że już nie ma od kilku dni możliwości (tory tramwajowe od dawna zniknęły) dostać się z żadnej strony do warsztatu samochodowego albo do hurtowni tudzież do firmy bodaj Digesta (przyprawy).

Tak się zastanawiam, czy UM sam wystąpił z propozycją zadośćuczynienia za utracone zyski… Tylko jak wylicz np. trwałe utraty klientów – odbiorców hurtowni, przecież tak może być.

R.G.

I zaraz następny:

tytuł: P.S. Stawiki
data: Czw 11:28 31.07.2014
rozmiar: 5.0 kB
treść:

Już od kilku miesięcy, kiedy jeszcze jakoś można tam było dojechać, to podjęcie decyzji o wjechaniu w ten teren wymagało wiary pierwszych Chrześcijan. Wtedy tez pojawił się tam na płótnie odręcznie pisany,
zdenerwowany baner” „Warsztat czynny!!!”. Od kilku dni jednak naprawde nie ma możliwości dojazdu.

Może by Panowie po amerykańsku wyszli do tych firm z ofertą uzyskania odszkodowania…. 🙂

R.G.

I żadnej odpowiedzi. Czy mi się zdaje, że jakby to było w USA, to już zostałbym zbombardowany pytaniami o konkretne namiary do tych firm?

31/07/2014

kategoria: prawnicy

Komentarze do 'Polscy radcy prawni dalej nie po hamerykańsku'

Subscribe to comments with RSS

  1. ale o co właściwie chodzi, jaki jest sens, przesłanie tego wpisu?

    Mike

    31 Lip 14 14:13

  2. Chodzi mi o to, że z tego co widziałem (na filmach) i słyszałem, w USA poszukują aktywnie klientów. W Polsce ponoć też już skończyły się czasy prosperity dla prawników. Jakbym ja był radca prawnym, to bym zadzwonił albo i poszedł do tych firm zapytać się o to, czy chcą skutecznie powalczyć o odszkodowanie za utracone zyski. OK, pół biedy z warsztatem (jednorazowi klienci) ale jak masz np. hurtownię nabiału (a masz tam) to przestajesz zaopatrywać sklepy i szybko wypadasz z rynku. Dlaczego? Ano bo rozkopy i dojechać nie można. No nie wiem, chyba że na grzbietach palety z kefirami noszą 150 metrów…

    admin

    31 Lip 14 14:18

  3. Mają zakaz takiego reklamowania się.

    Miss Treated

    31 Lip 14 14:34

  4. Powiedz mi, kto Cię źle potraktował.

    Co do meritum, to już niektórzy z nich masowe maile wysyłają a cóż to w dwóch, trzech firmach zapytać się…

    admin

    31 Lip 14 14:39

  5. Zanosi się na takie odcięcie mojej firmy w związku z robotami drogowymi, prowadzę hurt napojów. Co mogę wywalczyć?

    Anonim

    1 Sie 14 05:17

  6. Nie mam pojęcia.

    admin

    1 Sie 14 07:55

  7. To jest kwestia wizerunkowa, PR-owa. Wytłumaczę Ci to na dość prostym ale analogicznym przykładzie z życia wziętym.

    Mam Kolegę, który jest właścicielem firmy budowlanej. Firma nie byle jaka, bo zatrudnia 12 osób, wszystkie na umowach o pracę, masa sprzętu nowoczesnego, samochody.
    Firmę przejął po ojcu, działa już pod swoim nazwiskiem w tej firmie od blisko 15 lat.

    Jego wszystkie dotychczasowe zlecenia, budowy były wyłącznie z polecenia jednego zadowolonego klienta drugiemu, znajomych itd.

    Żadnych reklam, żadnej stronki www, żadnych pooklejanych samochodów. NIC.

    Aż z rok temu widać zrobiło mu się wąskie gardło, zlecenia drastycznie spadły i tak zaczął sie żalić mi.
    No to mówię mu, Grzegorz czemu się nie ogłosisz w lokalnej gazecie, nie opiszesz swoich dostawczaków, www nie zrobisz?

    Odpowiedź?

    „Bo wiesz co, jak tak zrobię to pójdzie fama, że nie mam klientów i ludzie zaczną gadać, że jestem zdesperowany i będę robił wszystko za pół darmo”.

    Myślę, że w przypadku prawników działa bardzo podobny mechanizm.

    Mike

    1 Sie 14 11:20

  8. Dodam jeszcze, że środowisko prawnicze z natury rzeczy jest bardzo pyszałkowate i przeświadczone o swojej wyższej pozycji społecznej, a ktoś taki z trudem się schyla, bo kręgosłup moralny sztywny jak pal.

    Nie będę dzwonić i chodzić po firmach jak przedstawiciele handlowi we własnej sprawie, bo im duma nie pozwala.

    Mike

    1 Sie 14 11:23

  9. Nieoklejanie samochodów to przesada jak i brak strony www.

    Poniekąd może i tak jak chodzi o niektórych prawników ale gdyby zamiast przesłania ogólnej oferty zwrócił się z pytaniem właśnie w tej sprawie, to może odbiór byłby w pełni pozytywny. Np. taki tekst, że tam biega sobie rano i że coś takiego zauważył i czy nie potrzebują pomocy.

    admin

    1 Sie 14 11:35

  10. Uwierz mi, że jakkolwiek by to ujął czy to tak jak to powyżej zaproponowałeś, czy oficjalnie przesłał im ofertę to w jego przekonaniu będzie odebrany jako rozpaczliwie poszukujący klienta.
    Co tu by dużo nie mówić coś w tym jest. Prawnik, który ma kalendarz zapełniony nie ma ani czasu ani ochoty na konstruowanie ofert dla poszczególnych firm. Oni poprzestają na stałej reklamie kancelarii gdzieś w prasie albo na jakimś miejskim bannerze i to tyle.

    Mike

    1 Sie 14 11:42

  11. No ale to samo można powiedzieć o (prawie) każdej innej branży. Nie ma co ściemniać, większość prawników w dzisiejszych czasach bardzo chciałaby mieć więcej zleceń / wręcz cierpi na brak zleceń. Gdyby moja firma (jako warsztat albo hurt) została odcięta i przyszedłby prawnik zauważywszy to, przyjąłbym to pozytywnie.

    admin

    1 Sie 14 11:48

  12. No, nie do końca każda branża ma tak samo. Lekarze, prawnicy jeśli mają renomę (a ta to nic innego niż wypadkowa fachowości i doświadczenia) nie muszą sobie wyrywać mankietów w poszukiwaniu klienta. Widziałeś kiedyś lekarza z własnym gabinetem co wysyła oferty albo dzwoni do firm i proponuje swoje usługi? No nie mów, że to specyficzny zawód – jak każdy inny. Zarabia i z tego żyje.

    Ja myślę, że każdy chciałby mieć więcej zleceń, bo taka natura ludzka – mam dużo to chcę więcej. Ale pytania czy to co mam aktualnie wystarcza na normalne życie. Jeśli tak to większość prawników pierdoli, żeby szukać więcej klientów. Za cenę dajmy na to 2 czy 3 tysięcy miesięcznie więcej nie będą się kundlić jak przedstawiciel handlowy.
    Jak ktoś zarabia miesięcznie powiedzmy 12kpln to 2klpn więcej wielkiej różnicy nie robi.
    Jak by zarabiał 2 tys. miesięcznie – to drugie 2 co miesiąc to majątek.

    Więc znowu dochodzimy do wniosku, że punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

    Mike

    1 Sie 14 12:54

  13. Renomę większą niż reszta ma może kilka procent prawników. Dostęp do internetu, do bezpłatnych (albo nisko płatnych) porad i może jeszcze inne czynniki powodują, że zarobki kancelarii prawnych i adwokackich drastycznie zmniejszyły się na przestrzeni powiedzmy 20 lat. Zaczyna się cenić każdy przysłowiowy grosz.

    Rozsyłanie przez lekarza ofert do firm to byłby bezsensowny marketing, fatalnie sprofilowany. Ja wskazuję na konkretny przypadek, kiedy niby uprawiający jogging radca prawny widzi, że firma została logistycznie odcięta ds świata. Wchodzi do firmy i mówi, że widzi problem i że jak chcą, to on im może wywalczyć wysokie zadośćuczynienie. Żadnej nachalności, „Jakby Państwo chcieli, to jest moja wizytówka, do widzenia” a możliwe że od razu chcieliby. Nie ma co porównywać tego z reklamą – spamem na chybił trafił.

    admin

    1 Sie 14 17:27

Skomentuj