Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

A jakby tak jakaś komisja obywatelska przejrzała wszystkie wyroki i uzasadnienia…

komentarzy 25

Idę o zakład, że w tysiącach spraw okazałoby się, że sędzia obraził (obraziła) prawo a reakcji na to nie było, bo pełnomocnik nie chce zostać napiętnowany przez środowisko albo strona występowała bez pełnomocnika i nie mając wiedzy prawniczej i sędzia dlatego czuł się bezkarny. Rozumiesz, ku…wa, strona, np. rolnik uwierzył, że tak ma być, bo przecież sędzia to zawód zaufania społecznego czy jakoś tak podobnie.

No, co? Pobawimy się? Pomyślę, co trzeba by zrobić, aby coś takiego uruchomić. Zmiana prawa potrzebna? No pytam bardziej oświeconych, bo nie wiem.

Uściślijmy praktycznie, co to jest obraza prawa. To jest taka ku…wa „pomyłka” sędziego, że ku…wa człowiek bez wykształcenia prawniczego nie pomyliłby się. Ba, gimnazjalista ze średnią ocen 3,5 nie pomyliłby się. Czyli, nie ma chu…a, „pomyłka” sędziego (sędzi) jest zamierzona, bo sędzia debilem nie jest skończywszy studia prawnicze i najtrudniejszą prawniczą aplikację. Tym bardziej, ze styl w jakim pisane jest uzasadnienie wyroku potwierdza, że jest to człowiek inteligentny.

30/07/2014

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'A jakby tak jakaś komisja obywatelska przejrzała wszystkie wyroki i uzasadnienia…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mafia i tyle….

    zenek

    30 Lip 14 12:04

  2. Mafia z inicjatywą obywatelską przegra.

    admin

    30 Lip 14 12:08

  3. Kiedyś się nad tym zastanawiałem i coś takiego mi przyszło do głowy. Jest sobie SSR w Mysikiszkach Durzych. Prawie 10 lat się uczył, by być tym kim jest. Codziennie sądzi pijaczków na rowerach, rozstrzyga spory o gałęzie sterczu czyimś polem i zakłócanie ciszy nocnej. Jak komuś na ulicy „dzień dobry” odpowie to potem musi się tłumaczyć, czy nie jest w zbyt bliskich relacjach z podsądnym. Do okręgówki chciał awansować, ale wzięli za miast niego koleżankę, która była ładniejsza. Już nie awansuje, bo ktoś w tych Mysikiszkach musi zostać.
    Myśli sobie taki sędzia, że mógł się nie uczyć i zostać w PRL notariuszem, to teraz by sobie odbił. Albo w politykę pójść. Starzeje się chłopina w Mysikiszkach, a ta koleżanka, co ją kiedyś zamiast niego do okręgówki wzięli, jest już w apelacji.
    Na 30-leciu dyplomu byli koledzy ze studiów, którym nie chciało się aplikacji sądowej robić i zostali radcami. Dyskutowali nad konstrukcją fuzji i przejęć, decyzjami środowiskowymi w sprawie budowy elektrowni jądrowych i kwestii niedozwolonej pomocy publicznej w świetle ostatniego wyroku ETS. Nasz sędzia nie wiedział o co chodzi, mógł opowiedzieć jedynie, jak uniewinnił wójta Mysikiszek Małych od zarzutu niegospodarności przy malowaniu płotu stadionu GOSiR-u.

    I co się dziwić, że taki sędzia nie będzie przygotowany do rozpraw, zostanie świadkiem na ślubie miejscowego barona paliwowego, wpadnie w płot po pijaku wracając z przyjęcia imieninowego sołtysa?

    dino

    30 Lip 14 17:53

  4. Nieprzygotowanie do rozpraw a obraza prawa to co innego.

    admin

    30 Lip 14 18:12

  5. 1. Sędziowie tez ludzie. To jest bardzo bezpieczny zawód. A w sytuacjach małych miasteczek też świetnie płatny. Z małego sądu mało kto o awans prosi, życie tam jest lepsze i wygodniejsze niż wynajem w wielkim miescie.
    2. Pokolenie kształcone w PRL odchodzi. Dziś większość to z 3 RP z innym patrzeniem na świat. NIekoniecznie z wiedzą ale przynajmniej z etyka na innym poziomie.
    3. Wiedza jest często żenująca. To są pomyłki w poważnych sprawach, sam to widziałem.
    4. W małych miejscowościach praca sędziego jest lepsza niż radcy.
    5. Wśród wykładowców naprawdę jest wystarczająca liczba kompletnych durni aby statystycznie tylko na takich trafiać i samych głupot sę nauczyć.
    6. Wśród samego zestawu przepisów jest wystarczająco aby nie dało się ich wszystkich znać. TO poza ludzkimi możliwościami, sędziego także. Wiele regulacji jest sprzecznych i absurdalnych a jak ktoś zna ich wyrywek to odnosi wrażenie wyroku sprzecznego z prawem. Tak bywa.

    Były radca- ja miałem dość, wyniosłem się za ocean i zmieniłem zawód.

    maczeta ockhama

    31 Lip 14 06:19

  6. Obraza prawa nie ma nic wspólnego z pomyłką / z niedokształceniem się. Chodzi bowiem o tak proste kwestie, że nie-prawnik z podstawowym wykształceniem nie pomyliłby się(w jednej z moich spraw). Chodzi CELOWE błędy będące konsekwencją skorumpowania lub/i złośliwości.

    admin

    31 Lip 14 08:21

  7. „Obraza prawa” polega najczęściej na błędnej (zdaniem strony skarżącej) interpretacji przepisów. A do wielu przepisów (szczególnie procesowych) orzecznictwo jest mocno niejednolite, a doktryna podzielona. Nie jest więc prawdą, że owa „obraza prawa” to wynik niedouczenia sędziego- czasami oczywiście też. Co więcej, zdarza się, że co sąd to obyczaj. Szczególnie przy egzekucji, nadzorze nad komornikami. W zasadzie w każdym SR jest inaczej.

    pall.mall

    31 Lip 14 09:22

  8. Nie. Obraza prawa jest tym, co napisałem i doktryna i interpretacje nie mają tu nic do rzeczy.

    admin

    31 Lip 14 09:31

  9. Proszę Cie admin, nie wchodź w dyskusje na tematy prawnicze gdyż- z całym szacunkiem- ale masz podejście do tego jak ten właśnie „chłop”. Obraza przepisów to łoszukali panocku bandyty mafijne i niedouczone…

    (…)Obraza przepisów prawa materialnego może wystąpić z różnych przyczyn, a w szczególności polegać może na błędnej wykładni danego przepisu, na zastosowaniu nieodpowiedniego przepisu lub zastosowaniu go w nieodpowiedni sposób, bądź też na zastosowaniu przepisu pomimo zakazu określonego rozstrzygnięcia lub niezastosowaniu normy, której stosowanie było obowiązkowe. (…)
    Wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003r., sygn. IV KKN 101/00

    To takie pierwsze z brzegu, jak się domyślasz na ten temat są dziesiątki orzeczeń.

    pall.mall

    31 Lip 14 09:45

  10. Nic nie wykombinujesz, nie wybielisz drani sędziowskich CELOWO popełniających błędy. Twoje uzasadnienie a raczej powołane cytaty nie przeczy mojemu twierdzeniu a jest jeszcze na przykład to, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2012 r. stwierdził między innymi, że za oczywistą obrazę prawa uznaje się błąd łatwy do stwierdzenia, popełniony w toku postępowania sądowego w odniesieniu do określonego przepisu, mimo iż znaczenie tego przepisu nie powinno nasuwać wątpliwości nawet u osoby o przeciętnych kwalifikacjach prawniczych, jego zaś zastosowanie nie wymaga głębszej analizy.

    admin

    31 Lip 14 10:02

  11. Napisałem: „Obraza prawa” polega najczęściej na błędnej (zdaniem strony skarżącej) interpretacji przepisów

    Odpisałeś: Nie. Obraza prawa jest tym, co napisałem i doktryna i interpretacje nie mają tu nic do rzeczy.

    Nie brnij dalej w ślepy zaułek 🙂
    A od tego mamy dwuinstancyjność by takie pomyłki orzecznicze prostować.

    pall.mall

    31 Lip 14 10:09

  12. Nie, to Ty brniesz w ślepy zaułek obraza prawa to obraza prawa i tyle i nie wynika z dwóch różnych poglądów ścierających się w doktrynie, itp. O dwuinstancyjności sądu doskonale wiem, ale chodzi o to, aby patologie w zarodku miażdżyć. Po pierwsze dlatego, że nie mam ochoty uiszczać wpisu za apelację kiedy to może okazać się, że później tych pieniędzy nie odzyskam od niewypłacalnej strony przegranej. Po drugie, mogę nie mieć pieniędzy na wpis a po trzecie, to skoro jakaś sędziowska gnojówa obraża prawo w sądzie rejonowym, to nie mam gwarancji tego, że w okręgu też gnoje się nie trafią i też prawa nie obrazą pisząc zupełnie bez sensu w uzasadnieniu. Tyle w temacie i wybacz, ale nie będę dalej dyskutował, bo nie ma o czym. Sprawa jest jasna.

    admin

    31 Lip 14 10:28

  13. Sprawa jest jasna, system jest taki jaki jest, możesz z niego korzystać, albo się obrazić i nie korzystać.

    Proste.

    .

    31 Lip 14 11:29

  14. Nie. Mam możliwość doprowadzenia do wyciągnięcia dyscyplinarnych konsekwencji wobec takich sędziowskich typów. Tylko trzeba być konsekwentnym. Być może wspomóc się upublicznianiem tego.

    admin

    31 Lip 14 11:47

  15. Tylko żeby nie okazało się, że jesteś za krótki, szczególnie gdy nie będziesz w stanie udowodnić swoich zarzutów.

    Taka dobra rada od sąsiada.

    .

    31 Lip 14 12:03

  16. Jak mam być za krótki, żeby udowodnić, że 2×2=4 albo że coś jest napisane, jak jest czarno na białym (tusz nie wyparował)… To o takie rzeczy chodzi…

    admin

    31 Lip 14 12:07

  17. Nie masz udowadniać ile jest 2×2, tylko że ten kto to liczył świadomie i celowo źle to wyliczył.

    .

    31 Lip 14 12:21

  18. Jak jest po wyższych studiach prawniczych i w dodatku po aplikacji sędziowskiej, to trudno przyjąć inaczej. Już bowiem w 1 klasie szkoły podstawowej dzieci to wiedzą ile to jest.

    admin

    31 Lip 14 12:23

  19. No właśnie.

    To lepiej przygotuj lepsze dowody.

    .

    31 Lip 14 12:42

  20. No to ile jest 2×2? Albo np. te iksy: XXXXX – są tu czy ich nie ma? Dajmy spokój.

    W ich interesie jest, aby uznać to, bo się taką publiczną kampanię rozpęta, że jeszcze do czegoś dojdzie…

    admin

    31 Lip 14 13:02

  21. Robuś, wyluzuj trochę.

    Tisze jediesz dalsze budiesz.

    .

    31 Lip 14 14:01

  22. To tak, jakbyś komuś powiedział: jak Cię ktoś zaczepi i grozi, to oddaj portfel, to prawdopodobnie przeżyjesz. Pierd…lę takie życie, jak mi jakaś szmaciara ma ze mną robić, co zechce.

    admin

    31 Lip 14 14:06

  23. P.S. Za późno dla nich. 😉

    admin

    31 Lip 14 14:06

  24. Robuś, masz coś dla Ciebie:

    http://www.dajwlape.pl

    .

    1 Sie 14 08:55

  25. Wiem o istnieniu tego. Ja sobie je po swojemu upublicznię jeśli przełożeni konsekwencji nie wyciągną.

    admin

    1 Sie 14 09:13

Skomentuj