Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Groźba karalna – spór kompetencyjny

komentarze 32

Windykatorzy ( i nie tylko) mający znajomości w miejscowych organach ścigania (policja, prokuratura, sąd) i lubiący zwiększać w poczuciu bezkarności efektywność windykacji należności poprzez kierowanie do zamiejscowych dłużników bezprawnych – karalnych gróźb pocztą, faksem, mailem bądź telefonicznie, mogą czasem się zdziwić i zasmucić. Owszem, jest i taki pogląd wyznawany, że prokuraturą właściwą do prowadzenia takich spraw jest ta na obszarze właściwości której sprawca działał (pisał i wysyłał list, mail, faks, wykonywał połączenie telefoniczne). Może jednak być i tak, jak było w mojej sprawie i z tego co się dowiedziałem, nierzadko tak właśnie bywa (w doktrynie występują dwa sprzeczne poglądy na ten temat):

kompetencyjnykompetencyjny2

Jak widać, ani sosnowiecka ani krakowska prokuratura nie chciała „narobić się” i miał miejsce ping-pong; powstał tak zwany spór kompetencyjny który rozstrzygnęła prokuratura okręgowa. Prokurator prokuratury okręgowej uznał, że sprawą ma zająć się prokuratura sosnowiecka gdyż ja w Sosnowcu poczułem się zagrożony. 😉 Równie dobrze miał prawo stwierdzić, że jak na wstępie zasygnalizowałem i nakazać aby prokuratura krakowska zajęła się sprawą.

Jeżeli zatem windykatorze, grozisz komuś mailem, faksem, pocztą bądź telefonicznie to uważaj, bo on może mieć znajomości w prokuraturze (na policji) w swojej miejscowości (albo po prostu są tam pracowici ludzie) i możliwe, że nie będą wzbraniać się przed poprowadzeniem sprawy a przeciwnie, aż nazbyt gorliwie zajmą się sprawą…

28/07/2014

kategoria: zastraszanie

Komentarze do 'Groźba karalna – spór kompetencyjny'

Subscribe to comments with RSS

  1. Zgaduje że to ta sama Urszula od Prezydenta RP ?

    Zdziś Marchewka

    28 Lip 14 18:49

  2. Tak, to ona. Powiedzmy, że byłem tylko „średnio” przestraszony ale chciałem pokazać jej, że ja też mogę ponękać ją zawiadomieniami do organów ścigania, żeby przestała wreszcie wysyłać je przeciwko mnie.

    admin

    28 Lip 14 18:55

  3. A cóż Cię tak przestraszyło? Ta „kara losowa”?

    Przemek | Blog o egzekucji

    28 Lip 14 22:42

  4. Może wątpliwości dotyczyły tego kto i w jaki sposób losował.
    Przypominam że komisja losująca bezwarunkowo winna działać jedynie pod nadzorem osoby posiadającej świadectwo zawodowe wydane przez ministra finansów oraz każdorazowo sprawdzać przed zwolnieniem blokady czy banderole maszyny losującej nie zostały naruszone.

    Zdziś Marchewka

    28 Lip 14 23:36

  5. Coś tam jeszcze pisała, już nie pamiętam. Jak napisałem, chciałem jej uzmysłowić że ja też mogę jej uprzykrzać tak życie.

    admin

    29 Lip 14 06:40

  6. Po prostu według jednego poglądu w doktrynie groźba nie jest a według innego jest przestępstwem skutkowym.

    Magda

    29 Lip 14 10:32

  7. „(…)jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona (…)” – nie wiem co trzeba mieć zamiast mózgu (mówię oczywiście o „części doktryny”, nie o Magdzie), żeby uznać, że skutek w postaci wzbudzenia uzasadnionej obawy nie jest znamieniem przestępstwa z art. 190 kk.

    Przemek | Blog o egzekucji

    29 Lip 14 18:11

  8. Też tak uważam. Grożenie zaskutkowało 😉 u mnie strachem. Załóżmy, że NA SKUTEK groźby trząsłem się cały. Tym niemniej, uznawanie tego przestępstwa za nieskutkowe jest dość powszechne. Ostatnio z pół roku temu gnojek złożył zupełnie pozbawione podstaw zawiadomienie przeciwko mnie o groźbach (mailem) i prowadziła to prokuratura u mnie.

    admin

    29 Lip 14 18:29

  9. A tak swoją drogą jakie to symptomatyczne. W branży prywatnej dwie firmy biłyby się między sobą aby dostać daną robotę dla siebie. A w branży budżetowej dwie firmy biją się ze sobą aby robotę od siebie odsunąć i przerzucić na tego drugiego 🙂

    Szalony Kefir

    29 Lip 14 18:47

  10. A jak już któraś ją dostanie, to można sobie pomyśleć, że będą chcieli mieć jak najmniej roboty, czyli odmowa wszczęcia postępowania albo umorzenie.

    admin

    29 Lip 14 19:29

  11. Bo to powinno być tak: Prokurator dostaje na rękę 2000 zeta podstawy a reszta to dodatki za sprawy które w sądzie wygra i zapadnie wyrok skazujący. I za to premie wg cennika. Np za włamanie do piwnicy 50 zł, za włamanie mieszkaniowe 150 zł, za rozbój 300 zł, za porwanie dla okupu 500 zł, za zabójstwo 1000 zł itd Że małe pieniądze ? Eeee, a jak ma wieloczynówkę gdzie sprawca włamał się do 30 piwnic ? 🙂

    Szalony Kefir

    29 Lip 14 21:10

  12. A sędziom płacić za czas jaki im jest potrzebny na wydanie wyroku. Im dłuższy tym mniej kasy. Jak się pipcą przez 10 lat i nie mogą skończyć przewodu sądowego, zero pieniążka za tę sprawę. Natomiast prokuratorowi za uniewinnienie nie tylko że nie dawać kasy, ale jeszcze zabierać z pensji za nieudolność dwukrotność tego co powinien dostać gdyby zapadł wyrok skazujący

    Szalony Kefir

    29 Lip 14 21:13

  13. No, nie wiem… Wtedy mogłoby być tak, że np. powiesz komuś „Ty się kiedyś doigrasz” i prokurator zarzut Ci przedstawi. A ponieważ np. posuwa sędzię, to Cię ona skarze.

    admin

    29 Lip 14 21:21

  14. Tak to i teraz może być. A poza tym nigdy nie wiadomo który sędzia dostanie sprawę. Moim zdaniem to powinno być przydzielane losowo a nie kto chce. Wtedy szansa że sprawę otrzyma „posuwana” sędzina jest bardzo mała. A od innego sędzi prokurator dostałby gola. Poza tym jest dwuinstancyjność. Wątpliwe by ten sam prokurator był biseksualny i posuwał też sędziego z II instancji 🙂

    Szalony Kefir

    29 Lip 14 22:09

  15. Teraz to może prokuratorowi zależeć jak mu (znajomy) adwokat zapłaci (z kieszeni pokrzywdzonego). Z tym posuwaniem to taka przenośnia, choć w niektórych przypadkach zapewne prawda. „Posuwana” sędzia może poprosić „nieposuwaną” koleżankę aby skazała, to prokurator się jakoś zrewanżuje albo ona sama.

    Nie bój się, zapewne sędzie z sądu rejonowego mają dobry kontakt z sędziami z okręgowego a nawet jak nie mają, to tym z okręgowego łatwiej jest przytaknąć niż to wszystko czytać.

    admin

    29 Lip 14 22:26

  16. Nie no, Panowie, premie za wyniki dla sędziów i prokuratorów to przesada…

    Przemek | Blog o egzekucji

    29 Lip 14 22:42

  17. Akord na pewno by spowodował podwyższenie statystyk skazanych choć niekoniecznie winnych danych przestępstw.

    Zdziś Marchewka

    29 Lip 14 23:32

  18. Czemu przesada ? W każdym normalnym przedsiębiorstwie premiuje się tych co mają dobre wyniki a dołuje tych, którzy wykonują swoją pracę nienależycie. A że to budżetówka no to co ? Dobry przykład ze sfery prywatnej powinien być wdrażany także i w sferze budżetowej. Bo i tu i tam ludzie za swoją pracę otrzymują pieniądze, które ktoś inny od ust sobie odejmuje 🙂

    Szalony Kefir

    29 Lip 14 23:35

  19. Jeśli ktoś by został niewinnie skazany, a później by to wyszło, zgodnie z kodeksem pracy sędzia i prokurator powinni mieć zabrane po trzy pensje. I oczywiście odszkodowanie od państwa dla niesłusznie skazanego plus możliwość dodatkowego roszczenia cywilnego wobec konkretnego sędziego i prokuratora. Niech sobie OC wykupią….. 🙂

    Szalony Kefir

    29 Lip 14 23:39

  20. A ja tylko delikatnie zwracam uwagę, że sąd to organ wymiaru sprawiedliwości, a nie Przedsiębiorstwo Wydawania Wyroków.

    Nie wszędzie należy włączać model biznesowy.

    Przemek | Blog o egzekucji

    30 Lip 14 00:13

  21. Organ wymiaru sprawiedliwości sam nie stoi chyba poza ową sprawiedliwością ? A skoro nie, to obowiązuje go taki sam kodeks pracy jak i inne instytucje. Sędziowie i prokuratorzy nie pracują społecznie, tylko otrzymują za swoją pracę konkretne wynagrodzenie. Czemu mają być inaczej traktowani niż np specjalista d/s konserwacji powierzchni płaskich czy operator koparki jak chodzi o wydajność i jakość swojej pracy ?
    A swoją drogą jeśli jakieś Przedsiębiorstwo Wydawania Wyroków SA miałoby być sprawniejsze, bardziej profesjonalne i bliższe sprawiedliwości niż sąd i prokuratura, to ja nie mam nic przeciwko temu aby to ono dostało tę fuchę. Na pewno byłoby taniej 🙂 Bo na razie nasze państwo pozostawia wiele do życzenia m.in. właśnie dlatego iż ma niewydolny i potwornie zbiurokratyzowany aparat tzw sprawiedliwości. Może prywatyzacja byłaby tu panaceum na tą niewydolność ?
    PS
    Ja to wszystko piszę na poły żartobliwie, więc proszę nie podchodzić do moich postulatów ze śmiertelną powagą. To takie rozważania czysto teoretyczne 🙂

    Szalony Kefir

    30 Lip 14 05:10

  22. A ja ponownie przytaczam ten tekst „Ty się kiedyś doigrasz” za który pracujący na akord prokurator przedstawia Ci zarzut a sąd skazuje w ramach swobodnej oceny dowodów. Twój obrońca w apelacji pisze, że sąd przekroczył swobodna ocenę dowodów a sędziowie w okręgu, że wcale nie przekroczył i że faktycznie pokrzywdzony mógł się poczuć zagrożony. Wiesz, są kwestie które nie są tak jednoznaczne, jak np. alibi, gdzie jasne jest że Ty nie byłeś na miejscu zbrodni, bo w tym czasie miałeś wypowiedź dla telewizji i jest to utrwalone i są świadkowie i muszą Cię uniewinnić choćby prokurator na uszach stawał.

    admin

    30 Lip 14 06:40

  23. No ale sam masz taką sytuację w „niezawisłym” i budżetowym sądzie, w którym pani sędzia obraża przepisy. Liczne przykłady (np 90-letniej staruszki której grzywnę zamieniono na 5 dni aresztu za kradzież kwiatka) wskazują że nasz budżetowy „wymiar sprawiedliwości” wcale nie gwarantuje sprawiedliwości i zdrowego rozsądku oraz sprawnej obsługi.
    A kilka Przedsiębiorstw Wydawania Wyroków to przecież konkurencja. Zaś tam gdzie jest konkurencja, klient zawsze wychodzi na tym lepiej niż kiedy obsługuje go monopolista. Takie „spory kompetencyjne” miałyby wtedy inny wymiar, bo każdy z jego uczestników chciałby sprawę dla siebie a nie od siebie.
    Zresztą instytucja komornika sądowego jest obecnie w zasadzie półprywatna. Mogę sobie wybrać który komornik mnie jako wierzyciela obsłuży. I odnoszę wrażenie że kiedy komornicy zaczęli między sobą konkurować (a w przyszłości ta konkurencja się zaostrzy gdy nowi napłyną do zawodu a starzy nie będą z niego chcieli odejść), to jakość ich usług powoli bo powoli, ale się podnosi. Natomiast jakość usług sądowo-prokuratorskich pozostaje niezmienna od 30 lat.

    Szalony Kefir

    30 Lip 14 08:06

  24. Te idiotyzmy które w moje sprawie sędzia powypisywała to ewidentne obrazy prawa, to tak jakby stwierdziła, że dwa razy dwa równa się pięć. A swobodna ocena dowodów np. z zeznań albo czy brzmienie „Ty się doigrasz” jest groźbą bezprawną to co innego co innego i raczej nie sposób podciągnąć to pod obrazę prawa.

    Jak chodzi zaś o wiadomą staruszkę, to przyznam, że nie wiem za co grożą konsekwencje sędziemu. Moim zdaniem słusznie stwierdził, ze prawo jest dla każdego takie samo, niezależnie od wieku bodaj. Może o czymś nie wiem w tej sprawie, o czym informowano opinię publiczną.

    admin

    30 Lip 14 08:43

  25. Mnie chodzi o to, że obecny system z jego kadrą o niskich kwalifikacjach i niskim urzędniczym morale wcale nie jest wolny od takich rzeczy, które są naganne. Podałem w innym temacie przykład mojego kolegi, który dostał wyrok za rzekome znęcanie się nad żoną heterą. Mimo iż zeznania niezależnych świadków temu przeczyły. W przypadku tej staruszki, gdyby ktoś pomyślał i nakazał badania lekarskie zanim wydał wyrok skazujący, sądzę że wynik badań wyłączyłby jej odpowiedzialność za czyn który popełniła. Wyrok został wydany zaocznie bez jej obecności. Podejrzewam że sędzia nie spojrzał chyba na jej wiek w aktach sprawy, bo gdyby miał jego świadomość, nie klepnąłby wyroku bez wyników badań. Prawo i owszem jest takie samo dla każdego, ale sam wiesz że w pewnych okolicznościach wyłącza się odpowiedzialność sprawcy, zresztą bardzo słusznie.
    A wracając do Twojego przykładu „doigrania się”, nadgorliwy prokurator dostałby gola w sądzie. Zakładanie że byłby kolegą sędziego to opis sytuacji która może mieć miejsce i teraz. Także i teraz jak się prokurator z sędzią uprą, mogą doprowadzić do skazania za coś wydumanego. Ani obecny system, ani ten futurologiczny o jakim napisałem nie w pełni ochroni obywatela przed nadużyciami. Bo tam gdzie decyduje człowiek, zawsze można trafić na czarną owieczkę która chce wykorzystać swoją pozycję.
    Mnie chodzi o to, że system jaki proponuję ze swojej definicji wymusza pracowitość i lepszą jakość. Bo też i z definicji prywatne przedsiębiorstwo jest bardziej wydajne i lepszej jakości niż państwowe. Oraz zdecydowanie tańsze jeśli policzyć jakie pieniądze zużywa. W takim systemie pracowici i kompetentni zarabiają bardzo dobrze, natomiast lenie i nieudacznicy muszą odejść bo po jakimś czasie nie zarobią na bułkę z margaryną. Bo to klient wybiera usługodawcę i decyduje gdzie idą jego pieniądze, a nie zblazowany urzędnik który przecież dzieli cudzą kasą a nie swoją.

    Szalony Kefir

    30 Lip 14 09:41

  26. Mogą się uprzeć ale jeśli mu na tym nie zależy (nie robi na akord albo adwokat „pokrzywdzonego” nie poprosi materialnie), to się nie uprze i przynajmniej w takiej sprawie jest normalnie.

    admin

    30 Lip 14 09:45

  27. Akord byłby do czasu dopóki zwrotna wiadomość z więziennictwa przyszłaby o tym, że nie ma już miejsc w zwiezieniach.

    Accord

    30 Lip 14 09:59

  28. U nas być może obecny system prawny byłby całkiem niezły gdyby nie jedna rzecz: Otóż niestety nie mamy tradycji sądowniczej. Przedwojenni sędziowie zostali wybici przez obu okupantów jako zagrażająca im elita (w Katyniu, obozach zagłady zarówno hitlerowskich jak i sowieckich). Choć i przed wojną było sporo sędziów i prokuratorów usłużnych wobec władzy, ale to już osobny temat. Tych nielicznych co się uchowali nowa władza nie brała pod uwagę, bo chciała mieć swój dyspozycyjny i spolegliwy aparat socjalistycznej „sorawiedliwości”. I jakie środowisko sędziowskie i prokuratorskie stworzyła władza ludowa, takie teraz mamy owoce. Bo nowi uczyli się od starych dyspozycyjności wobec władzy. Od kogo bowiem innego mieli się uczyć ?
    Dzisiaj sam system wybierania sędziów przeczy ich niezawisłości. Bo wybiera ich Krajowa Rada Sądownicza w której zasiadają przedstawiciele polityków by zagwarantować „dobry wybór” nie dla obywateli ale dla władzy. I sędziowie mając świadomość iż są zależni od polityków raczej się im nie przeciwstawiają.
    Czemu nie odda się w tej materii głosu podatnikom ? Przecież to nie problem aby np wraz z wyborami samorządowymi wybierali sędziów w swoim miejscu zamieszkania, którzy będą rozstrzygać ich sprawy. A już ustalanie składu Trybunału Konstytucyjnego przez polityków jest skandalem. Trybunał Konstytucyjny jest bowiem taką ostatnią deską ratunku dla obywateli jak chodzi o zagrożenie ich interesów przez polityków. Tymczasem to politycy decydują o jego składzie.
    Sędziów powinniśmy wybierać sami z dostępnej puli prawników o odpowiednich kwalifikacjach. Skoro wybieramy do sejmu ludzi, którzy potem decydują o naszych podatkach, powinniśmy też wybierać ludzi którzy będą decydować w kwestiach prawnych.

    Szalony Kefir

    30 Lip 14 10:04

  29. Raczej nie, bo większość wyroków jest w zawieszeniu. A gdyby istotnie taki feedback miał miejsce, to tym bardziej ferowaliby wyroki w zawieszeniu.

    admin

    30 Lip 14 10:05

  30. Mnie się wydaje, że przed wojną było nie mniej podłych sędziów i innych prawników niż dzisiaj. Mnie tam nie chodzi o politykę ale o korupcję i złośliwość w sprawach niepolitycznych. Jakieś tam bajeczki o przedwojnie i palestrze na mnie nie działają.

    admin

    30 Lip 14 10:13

  31. Nie wiem czemu się uparliście przy tym akordzie, ale dobrze, niech będzie. Czy uważacie że jak w fabryce wprowadza się system akordowy to spada jakość produktu ? Bo ja bym tego nie powiedział. Klient wyczuje spadek jakości i albo w ogóle nie kupi produktu, albo kupi ale za niższą cenę. A przecież każdy woli sprzedawać drożej niż taniej, prawda ? No i w przypadku spadku jakości otwiera się pole dla konkurencji, która wytworzy ten sam produkt w takiej samej cenie ale za to lepszy.

    Szalony Kefir

    30 Lip 14 10:14

  32. Jak w fabryce spadnie jakość przy akordzie, to będzie niekorzystne info zwrotne z rynku i kontrahenci / klienci będą zamawiać w innej firmie. A sąd jest monopolistą.

    admin

    30 Lip 14 10:16

Skomentuj