Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Cóż za posucha… A Wy macie wielu klientów?

komentarzy 12

Jakoś tak od dwóch tygodni posucha w windykacji. Ja od dawna się nie przejmuję periodycznymi spadkami w ilości zleceń, bo jak już kiedyś wspomniałem, to nie moje jedyne i nie podstawowe źródło dochodów. W tym podstawowym spadków nigdy nie ma, bo chłopy ładnych dziewczyn zawsze łakną, co nie? Żartowałem, nie zajmuję się burdelami. Zajmuję się natomiast dodatkowo pośrednictwem kredytowym i zwłaszcza na wakacje ludzie biorą pożyczki. Najlepiej zarabiam na pośrednictwie w sprzedaży chwilówek.

A jak u Was (pytam przedsiębiorców albo i pracowników mających premie od sprzedaży) ze zleceniami w te letnie miesiące? W czym robicie?

Jak się promujecie? Google od dawna popędza kota zainteresowanym wysokimi pozycjami w tej wyszukiwarce.

28/07/2014

kategoria: biznes

Komentarze do 'Cóż za posucha… A Wy macie wielu klientów?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Niewielu ;(

    Zdziś Marchewka

    28 Lip 14 11:49

  2. … ale za to we wrześniu będą prosić się jak świnie 🙂

    Zdziś Marchewka

    28 Lip 14 11:50

  3. Świetnie zatem.

    admin

    28 Lip 14 12:20

  4. Ja preferuję marketing szeptany na blogach i forach.

    Kaczor Donald

    28 Lip 14 12:30

  5. Takim „szeptaniem” można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

    admin

    28 Lip 14 12:36

  6. A jak u Pana z windykacją w Częstochowie?
    Jeżeli u Pana posucha to chętnie podeślę zlecenie.

    Michał

    28 Lip 14 12:37

  7. Posucha ale nie chcę. 🙂

    admin

    28 Lip 14 12:39

  8. P.S. Znaczy się, co rozumiemy pod pojęciem „posucha”. Trzy zlecenia dziennie w porównaniu z dwunastoma dziennie przed latem to posucha u mnie.

    admin

    28 Lip 14 12:41

  9. Co przez to zaszkodzenie rozumiesz?

    Kaczor Donald

    28 Lip 14 13:42

  10. Jak ktoś coś w komentarzach na blogu albo na forum, zachwala, to podejrzewam że to z tej firmy albo z firmy robiącej marketing szeptany na zlecenie. Jak chodzi o opinie np. w Ceneo to już może mniej ale też podejrzewam to. Ja jak jestem zadowolony to nic nie pisze (i nie mogą się doprosić o komentarz przypominacze automatyczne mailem wysyłane do mnie) a komentuję tylko jak nie jestem zadowolony.

    Można wiarygodny marketing szeptany robić, ale trzeba na to czasu i wyczucia.

    admin

    28 Lip 14 13:49

  11. Oj, potwierdzam posuchę i marazm. Ja co prawda jestem zupełnie z innej branży (szkolenia z windykacji) ale mechanizm widzę identyczny. Przyznam szczerze, że nie do końca to rozumiem, bo jednak to nie jest tak, że cały kraj bierze urlop naraz, widuje się przecież codziennie ludzi idących, jadących do pracy. A zleceń brak.
    W moim przypadku ratuje mnie, że tani nie jestem i mogę sobie zrobić odpowiednią górkę w okresie prosperity, by w takich miesiącach jak ten leżeć bykiem i nic nie robić.

    Są tam jakieś pojedyncze zlecenia, na niewielki kwoty ale nie biorę, bo stosunek wkładu sił do zysku jest kiepski.

    Mike

    28 Lip 14 15:11

  12. Tacy co teraz pracują chyba tylko minimum robią i nie myślą o szkoleniach z windykacji i innych, lecz o przetrwaniu upałów. A szef firmy pewnie też woli zaczekać, aż będzie komplet personelu po urlopach i dopiero wtedy posłać wszystkich na szkolenie.

    admin

    28 Lip 14 15:18

Skomentuj