Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wyklęty powstań ludu radcowsko – adwokacki

komentarzy 16

No nie, bo tak se maluję balustradę (zobacz też poniżej, jakie już są krzewy pomidorów, bez żadnej chemii) i wypiłem ok. dwóch korków. I pomyślałem sobie, jak niżej.



malowanie

Oni obrażają prawo a Wy tylko miny skrzywdzonych niewinnie dzieci robicie i tylko apelacje wnosicie. A w apelacji może być i bywa tak, że sąd II instancji tak samo po pijacku stwierdzi – potwierdzi.

Weźcie się ku…wa skrzyknijcie i postawcie się im. Ja Wam dopiero może w październiku pokażę, że warto, choć prawnikiem nie jestem.

Sam / sama (wobec braku wsparcia) też się im postaw. Jak Cię coś nie przejedzie albo piecyk nie wybuchnie (dokładnie, jak za PRL) to będziesz Bogiem.

26/07/2014

kategoria: prawnicy

Komentarze do 'Wyklęty powstań ludu radcowsko – adwokacki'

Subscribe to comments with RSS

  1. Roberto, postawić to się możesz Ty czy ja, bo nie ma między sędziami i nami jakiejkolwiek zależności. Natomiast u prawników to różnie bywa. Przeważnie dominuje źle pojęta solidarność zawodowa (podobnie jak w innych korporacjach: lekarze, policjanci, sędziowie piłkarscy etc). I dopiero jak kogoś złapią za rękę to środowisko go od siebie odrzuca. Przynajmniej oficjalnie, bo towarzysko pewnie dalej spotykają się na grillach i przy wódeczce 🙂
    Przykładem niech będzie nasza procedura karna: Jeśli policjant z prokuratorem mają dobry układ, są w stanie umorzyć każdą sprawę. No chyba że sprawca wpadł „na gorąco”. Jak się pokrzywdzony zażali na umorzenie, sprawę rozpatrzy sędzia z Sądu Rejonowego, znajomy prokuratora, i podtrzyma decyzję o umorzeniu. I co dalej ? Ano nic. Nie ma już żadnej drogi odwoławczej.
    Inna rzecz to odwoływanie się od krzywdzącego wyroku. Tak np został prawomocnie skazany mój znajomy (wyrok w zawieszeniu) za rzekome znęcanie się nad swoją ówczesną żoną. Gdy tymczasem to ona jego poniewierała. Niemniej na podnoszone w apelacji zarzuty do wyroku I instancji o to iż sędzia wybiórczo potraktował materiał dowodowy opierając wyrok tylko na zeznaniach tej rzekomo pokrzywdzonej żony i jej koleżanki z pominięciem diametralnie sprzecznych z nimi zeznań innych świadków (w tym niespokrewnionych ze stronami ani nie pozostających w żadnej z nimi zażyłości), sąd II instancji podtrzymał wyrok uzasadniając iż „sędzia ma prawo do swobodnej oceny materiału dowodowego”. Koniec i kropka. Kasacji nie można było wnieść, bo wyrok był w zawieszeniu a nie do odsiadki.

    Szalony Kefir

    26 Lip 14 17:44

  2. Ważne, żeby strona miała świadomość prawa. Ja np. mam pełnomocnika ale sam wiem… Wziąłem go dla „kurtuazji” ale ponieważ widzę, że to nie Wersal, no to ku….wa…

    admin

    26 Lip 14 17:53

  3. Masz tę przewagę nad resztą zwykłych zjadaczy chleba że masz ową świadomość prawną a także stać Cię na pełnomocnika z którym możesz skonsultować jakieś niejasności.
    Niestety w Polsce większość ludzi ma takie samo pojęcie o prawie jak ja o życiu pozagrobowym. Podejrzewam że istnieje, ale to wszystko w temacie 🙂 Do tego dostępność do prawnika jest u nas żadna ze względu na koszty. Te „ustawowe” nijak się mają do rynkowych. A za „ustawowe” prawnik sobie żył nie będzie wypruwał na sali sądowej.

    Szalony Kefir

    26 Lip 14 18:28

  4. Tak, ale obraza prawa przez sędziego polega na tym, że „myli się” w kwestiach w których przeciętny intelektualnie człowiek nie pomyliłby się. Np. 2 razy 2 równa się pięć.

    admin

    26 Lip 14 18:51

  5. No, czasem trzeba owszem zapoznać się z przepisem prawnym aby stwierdzić, że sędzi prawo obraża. No to co – zainteresuj się stroną sprawą i nie ufaj bezgranicznie prawnikowi.

    admin

    26 Lip 14 19:05

  6. a co powiesz na wyrok (zawiasy), a w uzasadnieniu sedzia zaprzecza prawdziwosci dokumentow wystawionych przez… inny sad! w apelacji qrwa oczywiscie wspomniane juz zdanie o swobodnej ocenie dowodow… moge podac sady, sedziow…

    ryszard ochódzki

    26 Lip 14 20:15

  7. Prawdziwym problemem naszego państwa jest brak odpowiedzialności i to na każdym szczeblu. Politycy nie odpowiadają za te buble prawne jakie raz po raz uchwalają w tym swoim (bo przecież nie naszym) sejmie. Urzędnicy nie odpowiadają za swoje decyzje. Jak są błędne to najwyżej się je kiedyś zmieni pod wpływem wyroku sądowego. Albo i nie. Sędziowie nie odpowiadają za wyroki jakie ferują, bo są „niezawiśli” i mają „swobodę oceny materiału dowodowego”. A zwykli obywatele też za nic nie odpowiadają tylko oczekują że państwo da im mieszkania,pracę, wyedukuje ich dzieci, wyleczy i jeszcze da kasę. A jak nie da to się od kogoś pożyczy i nie spłaci. I niech się wierzyciel tym martwi 🙂

    Szalony Kefir

    26 Lip 14 20:15

  8. Rysiu, spokojnie. Prześlij mi to uzasadnienie mailem.

    Kiefer, sędziowie odpowiadają za obrazę prawa czyli np. 2 x 2 = 5 (to oczywiście „metafora”) albo np. (to już fakt): baba – sędzia pisze że wzmianka o obowiązku sporządzenia planu ochrony zaakceptowanego przez policję znalazła się omyłkowo (z innego szablonu umowy) w umowie mimo, że zobowiązany zeznał przed sądem iż plan ochrony sporządzał, w dalszej treści umowy też jest mowa o planie ochrony (iż będzie zmieniany wraz ze wzrostem liczby agentów ochrony) i mimo maili do mnie od niego, abym podał standardowy plan dnia mój dla potrzeb planu ochrony.

    Za coś takiego ku…wa ma beknąć dyscyplinarnie.

    admin

    26 Lip 14 21:15

  9. P.S. Rysiu, mają prawo do swobodnej oceny dowodów i nie są związane orzeczeniem innego sądu ale trzeba by szczegóły znać, bo może też miała miejsce obraza prawa.

    admin

    26 Lip 14 21:39

  10. Za obrazę, także i prawa, powinno się dostawać po pysku. Po ewentualną instrukcję obsługi należy się zgłosić do Janusza Korwina-Mikke 🙂
    A tak już poważniej: Nie bardzo rozumiem czemu sędziowie nie odpowiadają za zawinione szkody jakie poniósł pracodawca (czyli w tym wypadku podatnik). Kodeks pracy mówi że takiemu pracownikowi pracodawca może zabrać do trzech pensji tytułem zadośćuczynienia czy tam rekompensaty, jeśli z winy pracownika ucierpiało mienie pracodawcy. Gdyby tę zasadę ściśle przestrzegać na każdym szczeblu administracyjnym (a odpowiednie przepisy przecież istnieją), niekompetentni sędziowie czy prokuratorzy albo inni urzędnicy sami by uciekali z tego zawodu. Czyli doszłoby do „samooczyszczenia kadr” 🙂

    Szalony Kefir

    26 Lip 14 22:07

  11. No jest jak jest, można to próbować zmienić, piętnować. Trzeba znać samemu prawo, bo pełnomocnik – prawnik może bać się nazwać rzeczy po imieniu i stosownie zareagować i sędziowie czują się bezkarni. Wiesz, jak na przykład w środowisku złodziei – mają własny ‚kodeks” a pójdziesz na policję, to masz przeje..ane, skreślony jesteś.

    A dlaczego przegrał w jakiejś oczywistej sprawie? A bo np. haraczu nie płaci sędzi. Może by płacił, ale nikt go nie wkręcił, nie był na obiedzie u sędzi. Żonie żali się w domu że nie może znaleźć dojścia do sędzi. 🙂

    admin

    26 Lip 14 22:20

  12. chodzilo o to, ze w sprawie pojawily sie dwa dokumenty: oryginal oraz przerobione falszywe ksero. w sadzie nr 1 byl skladany dokument oryginal, co potwierdza sad nr 1 (wskazujac na numery kart). tymczasem sad nr 2 twierdzi ze to nieprawda i ze tam byla na pewno falszywka, co prowadzi do wniosku ze to jest mocna poszlaka na wine w sprawie przed sadem nr 2… czlowiek dostal zawiasy, bo musial dostac (skazanie karne bylo jedyna mozliwoscia, by ktos inny w procesie cywilnym wyjal od tego czlowieka kase…)

    ryszard ochódzki

    27 Lip 14 12:27

  13. Trzeba by znać całe uzasadnienie. Jak wiadomo, że jest obraza prawa, to to skargi na sędziów kierujować, zainteresować media a co do meritum to cóż, kasacja ewentualnie Strasburg.

    admin

    27 Lip 14 14:03

  14. kasacja nie przysluguje (zawiasy), jedynie kasacje wniesc mogli prokurator generalny i rzecznik praw obywatelskich, ale nie zrozumieli o co chodzi (bo pewnie maja w cholere podobnych pism, a tutaj prokurator i sedzia mocno cala sprawe zamotali ze naprawde trudno zalapac w czym rzecz czytajac akta), podobnie w strasbourgu (rzekomo czegos tam nie spelnialo). efekt jest taki ze czlowiek w plecy byl ponad 80 tys zl.

    ryszard ochódzki

    27 Lip 14 19:17

  15. No to pozostają media. Tyle że takich spraw jest od groma i ciut, ciut (większych i mniejszych). A media karmią się tylko takimi rzeczami, które pozwolą im przyciągnąć czytelnika/widza. Robienie obywatela w bambuko przez sądy i prokuratorów to teraz chleb powszedni, więc temat jest „ograny”.
    Taaaaa. Kiedyś to można było się jeszcze odwołać do Ojca Chrzestnego….. 🙂

    Szalony Kefir

    27 Lip 14 20:24

  16. Możesz upubliczniać we własnym zakresie sprawdziwszy, co i w jakiej formie można.

    admin

    27 Lip 14 20:40

Skomentuj