Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

E-sąd znów przyspiesza?

komentarzy 19

Na to może wyglądać choć jedna jaskółka wiosny nie czyni. Co prawda też, daleka ta akceleracja od rekordowej, kiedy to coraz szybciej i w końcu i w kilka dni nakazy zapłaty bywały w e-sądzie wydawane, jednak i tak to zaskoczenie wziąwszy pod uwagę terminy w ciągu powiedzmy ostatniego roku (czekanie na nakaz zapłaty miesiąc i dłużej). Oto więc ostatni nakaz zapłaty:



nakaz1

nakaz2

Jednak nie tylko o to chodzi. Zwróćcie bowiem uwagę na to, ile tam faktur było. I musiałem 1 korka wypić aby w ogóle zabrać się za to. Jak widać jednak, bezbłędnie wino czerwone poprowadziło mnie.

I słuchajcie, tak przy okazji. Wina z Europy, a zwłaszcza tej nie całkiem południowej (lecz na północ), są najlepsze, najzdrowsze a przynajmniej najbardziej wydolność poprawiają.

Pozdrawiam po 1,5 korka (dwóch różnych z regionu) Bordeaux z Lidla. Naprawdę dobre wina tam mają.

30/06/2014

kategoria: e-sąd

Komentarze do 'E-sąd znów przyspiesza?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ostatnio wymieniliśmy się spostrzeżeniami odnośnie postanowień 😛 przy okazji wpisu ” i na takie bzdury ..”

    Grzegorz

    30 Cze 14 12:12

  2. Skoro anonimizujesz nakaz zapłaty to usuwaj również kod dostępu do akt, inaczej pan Waldek się zdenerwuje 😛

    Zdziś Marchewka

    30 Cze 14 12:17

  3. No popatrz, myślałem, ze tylko ja i pozwany może to sprawdzić. Dzięki za info.

    admin

    30 Cze 14 12:27

  4. A, o to Ci Grzegorz chodzi. Owszem, masz rację a ja na kacu kilkudniowym pisałem owe postanowienie. Trza po prostu umiar zachować. Dziś piję więcej, bo w piątek z drzewa spadłem i potłukłem się i widzę że więcej wina tym mniej kości bolą nawet gdy alkohol już nie działa.

    admin

    30 Cze 14 12:45

  5. Ależ o nic mi nie chodzi. Po prostu nie mogłem się powstrzymać, żeby tego nie napisać. Nic poza tym.

    Grzegorz

    30 Cze 14 12:47

  6. Dobrze, dobrze, poprawiaj, ale..
    kod dostępu do akt powtórzony jest też pod kodem kreskowym 😀

    Zdziś Marchewka

    30 Cze 14 13:22

  7. OK

    admin

    30 Cze 14 13:52

  8. Czekałem aż się załadujesz z tym blogiem, z ochroną danych osobowych. W wielu wpisach pokazywałeś kod paskowy.
    Aż trafiła kosa na kamień… Nawiasem mówiąc po co wklejasz te skany? Nie wystarczy przedstawić sytuacji we wpisie?

    Mike

    30 Cze 14 18:10

  9. To samo ze skanami od Komorników, numerami KM. na tej podstawie można sobie popróbować telefonicznie uzyskać info w Kancelarii na temat czyichś długów. Bedzie to oczywiście przestępstwo, ale informację być może uda się uzyskać i co wtedy?
    Powiem Tobie, ze publikując tego typu skany nie jesteś nawet w stanie wpaść na to jak i kto może to wykorzystać przeciwko dłużnikowi.

    Mike

    30 Cze 14 18:15

  10. Jak chodzi o nr KM to komornik telefonicznie nie ma prawa udzielić informacji. A jak udzieli, to jego ewentualny problem.

    W wolnych chwilach pousuwam kody. jest ich na tym blogu niewiele i bardzo możliwe że pozwani są dalej dłużnikami, więc nic się nie stało.

    admin

    30 Cze 14 18:44

  11. Nie żartuj. Nie będę przytaczał przykładów ale niejeden komornik na podstawie KM udzielił już informacji chociażby o stanie, saldzie długu.
    Wystarczy dobrze się przedstawić i być przekonującym.
    Np. jako wierzyciel, kolejny który ma TW i chce go oddać do komornika, sprawdza zatem czy ma to sens, czy są inne sprawy i w jakich wysokościach kwoty.
    Tak więc oczywiście komornik da dupy jak powie ale Ty też się przyczyniasz do wycieku tychże danych.

    Mike

    30 Cze 14 19:00

  12. Ależ ja wiem, że wielu komorników udziela takich informacji przez telefon i sam często dzwonię. Jednak jak napisałem, nie powinni udzielać i jak nie udzielą to nic nie będzie wyciekać. Poza tym, bez przesady; jeżeli ktoś poda się za wierzyciela i będzie chciał przez telefon np. PESEL dłużnika, to chyba żaden komornik ani pracownik nie udzieli takiej informacji.

    Zauważ też, że od wielu lat oficjalnie i nawet urzędowo publikowane są na przykład orzeczenia sądowe z podaniem sądu i sygnatury akt. I co? Też możesz zadzwonić do sądu i pod jakimś pretekstem jakieś tam informacje i dane osobowe próbować wyłudzić.

    admin

    30 Cze 14 19:09

  13. To nie to samo. Do sądu mogę iść nawet na rozprawę, jeśli nie została wyłączona jej jawność. Wówczas z perspektywy obserwatora mogę słuchać całej rozprawy, zeznań itd. Żadna to tajemnica.
    Na pewno byłeś kiedykolwiek w kancelarii komorniczej, fizycznie, nie przez telefon to powinieneś wiedzieć, że jeśli Ty jesteś w sekretariacie, to nikt postronny w tym czasie nie może słuchać rozmów Twoich z aplikantem/Asesorem/Komornikiem. Zostanie wyproszony jak wejdzie.

    Mike

    30 Cze 14 21:54

  14. Ja ostatnio byłem u małomiasteczkowej Pani Prokurator z 2 letnim stażem w charakterze pokrzywdzonego. Przed 3 gabinetami prokuratorów było pomieszczenie pełniące role sekretariatu, jak przyszedłem to drzwi do jej gabinetu były zamknięte a po awizacji, zostałem zaproszony do środka ale drzwi pozostały otwarte. Wszyscy co wchodzili do sekretariatu mogli nasza rozmowe sluchać.
    Pani Prokurator nie była ładna, rzekłbym nawet że była szpetna (wg moich standardów), ale za to była młoda i niewątpliwie hormony buzowały.
    Moja podejrzliwa natura stawia na to że być może miała już zarzut że molestuje podejrzanych i starała się być ostrożna nawet do pokrzywdzonych.

    Zdziś Marchewka

    1 Lip 14 00:22

  15. Raz dostałem w kilka dni, i tak powinno być zawsze.

    Kamil

    1 Lip 14 01:23

  16. Mike, nie chodzi o słuchanie rozprawy ale o pozyskanie informacji – danych osobowych.

    Co komu po tym, że widzi tylko nr KM na skanie jakiegoś dokumentu na tym blogu? nawet imienia i nazwiska dłużnika nie zna.

    KM można i samemu wymyślić, z pewnością u każdego komornika w Polsce jest np. KM 41/14. I co? Podaję telefonicznie to KM i co dalej, myślisz że uda mi się jakieś info wyłudzić? Od razu padnie pytanie: „Pan jest wierzycielem czy dłużnikiem? proszę podać imię i nazwisko.” A jak nie padną takie pytania, to skandal, tylko co dalej? Powiesz, np. „Bardzo proszę o podanie adresu dłużnika i nr PESEL, bo mi akta zginęły. I nazwisko też, bo zapomniałem, mam tylko KM zapisany w zeszycie.” 😉 Akurat Ci ktoś powie; aż takich matołów – ignorantów w kancelariach komorniczych nie ma.

    admin

    1 Lip 14 07:28

  17. Zdziś Marchewka, ja nieraz na policji tak miałem, ze w jednym pokoju składałem zeznania ja i jeszcze ktoś w innej sprawie u innego policjanta. Wszystko było słychać.

    admin

    1 Lip 14 11:08

  18. Jednakże jest różnica w zeznaniach na policji gdzie mają 3-4 biurka w pokoju i siłą rzeczy muszą równocześnie pracować a pojedyńczym gabinetem prokuratora który przed wizytą miał zamknięte drzwi, a podczas celowo otwarte na oścież.

    Zdziś Marchewka

    1 Lip 14 15:53

  19. Oczywiście, drzwi powinny być zamknięte. W obu przypadkach natomiast to granda jak chodzi o tajemnicę i ochronę danych osobowych.

    admin

    1 Lip 14 16:17

Skomentuj