Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

I na takie bzdury marnuję codziennie mnóstwo czasu, bo odpisać trzeba. Oto przykład.

komentarzy 17

Witam. Mam pytanie jak wygląda sprawa z dłużnikiem. Gwarantuje że umowy podpisane z nim sa jego własnym podpisem. Dzwonił do mnie dzisiaj że sprawe skierował do prokuratury bo on nic nie pożyczał ani żadnych umów nie podpisywał i nawet groził że jak mnie albo Pana spotka to pobije. Widzę że wyobraźnia jego nie zna granic… Można się z Panem jakoś skontaktować telefonicznie i porozmawiać bo meilowo nie da się tak pogadać.

Pozdrawiam

Ja:

Witam,

Mój nr to 505 159 136 ale zaraz będę na spotkaniu. Jak facet coś takiego pisze, to od razu proszę zgłosić na policji groźby bezprawne (mające na celu wymuszenie zaprzestania egzekwowania należności). Otrzymał dwa nakazy zapłaty z pouczeniem o prawie do wniesienia sprzeciwu; pytanie, dlaczego nie wniósł sprzeciwu…

Komornik zajęła wynagrodzenie, niebawem koszty procesowe które ja poniosłem zostaną spłacone, wówczas będziemy się dzielić wyegzekwowanymi kwotami jak w umowie między nami. Z tym, że kwota łączna długu jest na tyle wysoka, że już telefonicznie ponagliłem komornika do sprawdzenia czy i jakie jeszcze składniki majątku ma dłużnik ten.

Pozdrawiam,

Robert Grabowski

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

25/06/2014

kategoria: zastraszanie

Komentarze do 'I na takie bzdury marnuję codziennie mnóstwo czasu, bo odpisać trzeba. Oto przykład.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Niestety taka jest rzeczywistość i na różne „bzdury” czas się traci. Nie do końca jednak rozumiem, dlaczego uważa Pan tą wypowiedź/pytanie za bzdurną?? Z tak wyrwanego z kontekstu fragmentu można snuć wiele przypuszczeń i nie do końca zrozumieć przyczyny.

    Grzegorz

    25 Cze 14 13:54

  2. Znam sytuację gdy w podobnej sprawie prokurator prawie chciał stawiać wierzycielowi zarzuty. Problemem jest to, że organy ścigania kompletnie nie znają się na postępowaniu cywilnym, a jeśli doda się do tego płaczącego przekonywującego dłużnika, który rozpacza jaka to mu się krzywda dzieje, to już jest niedaleko od tego żeby wierzyciel mógł mieć problem.

    .

    25 Cze 14 14:00

  3. @ Panie Grzegorzu, ja to odbieram tak, jak wierzyciel – klient pisze..

    .@ Konkretnie, za co, na podstawie jakich zarzutów ze strony dłużnika?

    admin

    25 Cze 14 14:39

  4. Czyli mam rozumieć, że był to pierwszy „bezpośredni” kontakt tego klienta z Panem?? Jeśli tak, to nie mam pytań.

    Grzegorz

    25 Cze 14 14:41

  5. Znaczy się, nie wiem o co Panu chodzi a konkretnie, czy nie dopatruje się Pan czegoś co może poddawać w wątpliwość istnienie wierzytelności.

    admin

    25 Cze 14 14:50

  6. Konkretnie za to, że dłużnik najpierw odebrał nakaz zapłaty, nakaz zapłaty się uprawomocnił, 2 lata minęły (2 bezskuteczne egzekucje), a potem poszedł do prokuratora że go chcą oszukać bo nie podpisywał żadnych dokumentów które były podstawą powództwa i na pewno one są sfałszowane. Wtórny wierzyciel już dawno tych dokumentów nie miał (ale miał prawomocny nakaz) i musiał się ostro tłumaczyć.

    .

    25 Cze 14 14:55

  7. Rzecz w tym, że dopatruje się. Tym bardziej nie wiem, dlaczego określa Pan to mianem „bzdury”, myślałem, że moje wątpliwości wynikają z braku znajomości całości sprawy. W tym momencie zupełnie nie rozumiem, jaki przekaz powinien wynikać z tego wpisu.

    Grzegorz

    25 Cze 14 14:55

  8. Grzesiu, ja jestem po trzech winach: dwa francuskie, jedno chilijskie. I idę się przejść. jutro Ci odpowiem. Idę na spacer.

    admin

    25 Cze 14 16:35

  9. Które było lepsze?? Bo osobiście uważam Chilijskie za bardzo dobre.

    Grzegorz

    26 Cze 14 07:54

  10. Robisz z tego forum AA?

    Mike

    26 Cze 14 09:26

  11. Tak, chilijskie jest bardzo dobre. Natomiast w temacie przedmiotowym wypowiem się później. Głowę mam dziś ciężką. Nie robię „forum AA” natomiast chyba wiążąco postanowiłem sobie, że już wcale wina i żadnego alkoholu pić ni będę. Straty (nie mam na myśli kosztów zakupu wina) zaczynają przewyższać zyski.

    admin

    26 Cze 14 11:29

  12. Z doświadczenia wiem, że takie postanowienia są raczej krótkoterminowe. Wino jest dobre (o ile jest dobre :P) tylko i wyłącznie w odpowiedniej ilości – każdy musi ustalić sobie tę ilość we własny zakresie.

    Grzegorz

    26 Cze 14 12:04

  13. Myślę, że tym razem jest to postanowienie w którym wytrwam. Zauważam, że nawet niewielkie ilości lampka po każdym posiłku czyli trzy lampki w ciągu całego dnia powodują rozleniwienie. Stres jest szkodliwy w nadmiarze, ale brak stresu też nie jest dobry.

    admin

    26 Cze 14 12:49

  14. Nie jesteśmy południowcami żeby pić wino do każdego posiłku 😛 Jeśli już to może lampka do kolacji czy późnego obiadu. Więcej można tylko w dni wolne od pracy, ale też bez przesady.
    Poza tym myślę, że należałoby zakończyć ten temat – w końcu to nie jest chyba odpowiednie miejsce.

    Grzegorz

    26 Cze 14 12:56

  15. A zatem wracam do tematu. Jak chodzi o przypadek poruszony przez Użytkownika „.”, to wszak dokumenty są w sądzie, no chyba że nakaz zapłaty wierzycielu uzyskał w EPU.

    Co do dłużnika o którym mowa we wpisie, to już kilka miesięcy temu zatelefonował do mnie mówiąc, że podpis jest podrobiony przez klienta. Poradziłem mu, żeby wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty i powiadomił prokuraturę o fałszerstwie. Jakoś nie skorzystał z rad moich. Wielkiego przesłania we wpisie tym nie ma, ot ciekawostka taka, ciekawy przypadek (psychiczny).

    admin

    26 Cze 14 13:44

  16. I teraz wszystko jasne 🙂

    Grzegorz

    26 Cze 14 14:08

  17. Ten Mike to chyba jakiś dłużnik wkurzony… wszędzie pisze jakie to bubu autor robi …

    Szela

    2 Lip 14 14:52

Skomentuj