Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Mama wniosła o wyznaczenie terminu licytacji zwolnionej giętarki i cisza…

komentarzy 7

Sprawę opisałem we wpisie: Będzie odszkodowanie od pani komornik? Gdy druga licytacja nieruchomości nie doszła do skutku (jak to dlaczego, nie było żadnego licytanta :-)), to powiedziałem: „Mamo, czas zawnioskować o wyznaczenie terminu licytacji tej giętarki, która została zwolniona przez tego komornika ;-)). Mama zrezygnowana „E, nic to nie da…” a ja „Wnioskuj, bez dyskusji Mamo, ja wniosek sporządzę, a Ty podpiszesz tylko”. I wniosek został wysłany: Wnoszę o oszacowanie i wyznaczenie terminu licytacji giętarki GEKA HYD 55.

Minął się w drodze z pismem od komornika – wysłuchaniem wierzyciela przed umorzeniem postępowania egzekucyjnego. Wniosek został wysłany 01 kwietnia i przez dwa miesiące brak reakcji…

No przyjmijże to „na klatę”, odpisz coś…

Jutro sporządzę dla mamy ponaglenie do wysłania… Coś tak czuję, że ten komornik (a może ta komornik, nazwiska na razie nie ujawniam), gra na przeczekanie. Nic z tego.

01/06/2014

Komentarze do 'Mama wniosła o wyznaczenie terminu licytacji zwolnionej giętarki i cisza…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Odszkodowanie chcecie?

    Anonim

    1 Cze 14 21:04

  2. no a czemu nie.. opisz koniecznie co komornik odpisze..

    art

    1 Cze 14 21:48

  3. Skoro jesteś pewien że masz racje. I masz wszystkie papiery na to, to czego się boisz? Dlaczego nie opublikujesz dokumentów z nazwiskiem komornika. Każda ze stron korespondencji ma prawo tą korespondencje upublicznić.

    W jakimś wpisie dość dawno temu pisałeś ze komornicy zabiegają o zlecenia od ciebie a tu boisz się narazić na „nieprzychylność środowiska”

    Walnij butelkę czerwonego i opublikuj skan.

    RR

    1 Cze 14 23:34

  4. Nie boję się. Chciałem poczekać jeszcze ale w zasadzie, skoro tak długo nie odpowiada… Komornik nazywa się Elżbieta Głąb, z Dąbrowy Górniczej.

    Nie ma za bardzo co publikować, po prostu zwolniła giętarkę jakoby na wniosek mamy mojej a takowego wniosku na pewno nie było.

    admin

    2 Cze 14 06:04

  5. @Anonim, tak odszkodowanie.

    admin

    2 Cze 14 06:04

  6. Ale można było przejąć nieruchomość a zatem przyznanie odszkodowania jest pod wielkim znakiem zapytania.

    Anonim

    2 Cze 14 09:40

  7. Należność mamy wraz z odsetkami i innymi kosztami wynosi nie więcej jak 10 tysięcy złotych i ma przejmować nieruchomość wartą jakieś 2 miliony złotych. 🙂 To po pierwsze. Po drugie, wartość hipoteka bankowych na tej nieruchomości zapewne przekracza jej wartość a zatem wszystko co mama wpłaciłaby, banki wzięłyby.

    admin

    2 Cze 14 09:50

Skomentuj