Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Czyżby coś się „wykasowało” z protokołu mych zeznań?

komentarzy 17

O sprawie (na razie anonimowo) pisałem w wątku: Rażąca obraza prawa przez sędziego. Postanowiłem, ze zanim rozpocznę „jazdę” w obronie społecznie uzasadnionego interesu celem odsunięcia tej pracownicy sądu od orzekania, to zażyczę sobie kserokopii protokołu mych zeznań. Wiecie, biorę pod uwagę trzy przyczyny. 1. Ciężka niedyspozycja psychiczna sędzi. 2. Korupcja (została skorumpowana przez wpływowego prawnika strony przeciwnej). 3. Złośliwość (mniejsza teraz o szczegóły).

Jeżeli okaże się, że coś „się wykasowało” z mych zeznań, to przyczynę nr 1. (Ciężka niedyspozycja psychiczna sędzi) odrzucę. Oczywiście „wykasowanie się” będzie mieć przełożenie na na moje działania. A z uzasadnienia wyroku można podejrzewać, że coś „się wykasowało” aczkolwiek, niekoniecznie. Oczywiście i bez „wykasowania się” są podstawy do „jazdy”.

Zawnioskowałem pisemnie o odpis tych mych zeznań załączywszy potwierdzenie opłaty dokonane z mego konta firmowego. 8 złotych, czyli 8 stron (wcześniej zadzwoniłem i zapytałem ile tego jest). Nie chce mi się bowiem tam jechać, aby przejrzeć to.

Do dnia dzisiejszego nie doręczono mi tych kserokopii. Jest to ciekawostka ponieważ trwa to już dłużej (począwszy od dnia doręczenia im wniosku) niż sporządzenie i doręczenie bodaj 11 stronicowego uzasadnienia wyroku, rozumiecie? A wystarczy tylko skserować i wysłać.

Jak to więc po prawniczemu się ujmuje, w takim stanie rzeczy w zeszły piątek faksem wysłałem (a dzisiaj i pocztą) takie pismo:

Pismem z datą 31.03.2014 r. (doręczonym 03.04.2014 r.) wystąpiłem do tut. Sądu z wnioskiem o doręczenie mi kserokopii mych zeznań w przedmiotowej sprawie (załączyłem potwierdzenie uiszczenia opłaty).

Uprzejmie proszę o jak najszybsze doręczenie mi wnioskowanych kserokopii. W związku z wyrokiem oraz uzasadnieniem tegoż w tej sprawie podjąłem działania mające na celu obronę społecznie uzasadnionego interesu jednak przed zrealizowaniem czynności chciałbym jeszcze przejrzeć wnioskowane kserokopie.

Liczę się z tym, iż Sądy mają dużo pracy jednak pragnę zauważyć, iż uzasadnienie wyroku zostało sporządzone i doręczone nadzwyczaj szybko, stąd moja niniejsza prośba jak chodzi o doręczenie kserokopii mych zeznań w sprawie.

Mieliście kiedyś tak, że w jakiejś konfliktowej, stresowej sytuacji było Wam już w pewnym momencie wszystko jedno? Mnie już jest wszystko jedno w tej sprawie, tzn. zrobię co w mojej mocy aby zrobić porządek choćbym miał sobie zaszkodzić bardzo.

Apelacja, to osobny temat, została złożona. Prawnik, widać, że też nie pozwala sobie w kasze dmuchać. Już z treści apelacji (doręczonej do sądu zanim wniosek o kserokopię mych zeznań złożyłem) mogła sędzia otrzymawszy ów wniosek domyślić się, po co mi te kserokopie. Aha, nalegałem, aby apelację zawieźć do biura podawczego i uzyskać potwierdzenie, ile stron i że odpis zostały złożone. I tak też się stało, prawnik zawiózł. Wiecie, bałem się tego, że jak pocztą poleconą zostanie wysłana, to odrzucą stwierdziwszy że np. odpisu nie było. 😉 Jak sam (nie będąc prawnikiem) składasz, to Cię wówczas wezwą do uzupełnienia ale jak prawnik – pełnomocnik składa, to nie wezwą i odrzucą.

02/05/2014

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'Czyżby coś się „wykasowało” z protokołu mych zeznań?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mi ostatnio przesłali kopie protokołu faksem z sądu 🙂

    Kamil

    2 maja 14 17:23

  2. po winie zeznawałeś to i nie pamiętasz co mówiłeś 😀 a już całkiem serio to sędzina wcale nie musi być skorumpowana. może bzykana? 😀 brałeś to pod uwagę?

    ryszard ochódzki

    2 maja 14 18:16

  3. To też korupcja.

    admin

    3 maja 14 09:42

  4. Jeśli się coś z protokołu „wykasowało” to będzie ciężka sprawa aby wyciągnąć z tego jakieś konsekwencje wobec sędzi. Bo będzie jej słowo i protokolanta na Twoje.
    Już od dawna chodzi mi po głowie aby na wszelkie rozprawy udawać się z dyktafonem lub z dwoma obserwatorami którzy będą obecni na sali sądowej podczas rozprawy. Niestety to drugie jest ciężkie do wykonania jak np sprawa ma się odbyć w innym mieście. Zaś jak chodzi o dyktafon to oczywiście oficjalnie odrzucą dowód z nagrania skoro zostało uczynione bez zgody sądu, ale nie obronią się przed mediami jeśli tam ich obsmarować. I wtedy można liczyć iż pod naciskiem opinii publicznej taki sędzia przynajmniej zostanie ukarany.

    Szalony Kefir

    5 maja 14 07:21

  5. Oprócz mojego słowa, byłoby zapewne jeszcze słowo mojego prawnika który też jest bardzo poirytowany. Jeżeli coś się „wykasowało”, to zapewne najistotniejsze fragmenty – kwestie które prawnik poruszył we wcześniejszych pismach procesowych. Byłoby zatem dziwne, że ja zeznałem rzekomo coś innego albo że w ogóle nic nie było w tych tematach mówione. A jeżeli w pismach procesowych nic nie ma, to zapewne jest w mailach które do prawnika jeszcze wcześniej pisałem. I znowu – dlaczego miałbym zeznać co innego albo w ogóle nic w owych kwestiach?

    Oczywiście wiem, że nie są to niezbite dowody ale takie zarzuty „wykasowania” mogłyby być dolewką oliwy do ognia w postaci innych naruszeń dokonanych przez sędzie a które są udokumentowane.

    Co do nagrywania, to właśnie jak piszesz: sąd sądem a media mediami.

    admin

    5 maja 14 09:34

  6. Ano jeśli pewne sprawy wynikają także i z pism procesowych to faktycznie musiałby budzić poważne wątpliwości protokół, w którym świadek zeznaje co innego niż jego prawnik opisał lub też w ogóle nic na ten temat nie zeznaje.
    A wracając jeszcze do nagrywania: Moim zdaniem jeśli nagranie nie zostało sporządzone z naruszeniem prawa (np stosując nielegalny podsłuch telefoniczny), to sąd nie powinien odrzucać takiego dowodu. Rozprawy w sądzie są na ogół jawne więc nawet ich skryte nagrywanie bez zgody sędziego nie stanowi naruszenia prawa (bo i z jakiego paragrafu ?). Tak więc powinno się taki dowód potem dopuszczać w razie jakichkolwiek wątpliwości co do rzetelności sporządzanych protokołów z zeznań.
    I chyba od tej pory będę nagrywał wszystkie moje wizyty w sądzie i u dłużników…… 🙂

    Szalony Kefir

    5 maja 14 10:49

  7. Nie wiem jak to jest prawnie uregulowane z nagrywaniem rozpraw.

    admin

    5 maja 14 11:22

  8. Głową muru nie przebijesz… ale życzę powodzenia 🙂

    zenek

    5 maja 14 14:22

  9. Otrzymałem dzisiaj kserokopie tych zeznań i wygląda na to, że nic nie zostało zmienione. Oznacza to jednak że uzasadnienie wyroku jest tym bardziej do kitu.

    admin

    5 maja 14 14:25

  10. W sumie to i lepiej. Bo wygrasz w apelacji bez konieczności wytaczania ciężkich dział. Sędziowie są bardzo czuli na swoim punkcie i są bardzo solidarni, nawet w ten źle pojęty sposób, kiedy jednemu z nich zarzuca się popełnienie czynu zabronionego. Do głupoty lub nieznajomości prawa prędzej się przyznają niż do czegoś co podważałoby ich tzw „autorytet” (tak jakby głupota i niekompetencja go nie podważały…)

    Szalony Kefir

    5 maja 14 15:00

  11. Skarga na sędzie i tak będzie (zrymowało się). Ja zarzucam obrazę prawa a to chyba nie jest czyn zabroniony. Można ewentualnie gdybać, czy do tej obrazy prawa nie doszło aby z powodu przyjęcia jakiejś korzyści, ale to pozostanie w sferze domysłu zapewne.

    admin

    5 maja 14 15:13

  12. Z nagrywaniem rozpraw jest tak – przed rozpoczęciem posiedzenia trzeba złożyć ustny wniosek o rejestrację przebiegu posiedzenia. I dalej już jest jazda. Jeden sędzia zapyta strony, czy nie mają nic przeciwko. Drugi bez żadnego pytania się zgodzi. Trzeci będzie drążył, po co zainteresowanemu nagrywanie i może poprosić o okazanie np. legitymacji prasowej. Czwarty uzna, że strona może rejestrować posiedzenie, ale publiczność już nie. Piąty sędzia w ogóle zabroni nagrywania, bo takie ma widzimisię. Sąd zgadza się lub odmawia zgody zarządzeniem, na które nie służy żaden środek odwoławczy.

    dino

    5 maja 14 21:44

  13. Wszystko się zgadza. Tylko co mi może zrobić sędzia jeśli na jawnej rozprawie niejawnie nagram jej przebieg ? Osobiście nie znam żadnego przepisu który by karał za upublicznienie rozprawy, która i tak z urzędu była jawna. Oczywiście z poszanowaniem danych osobowych o ile takowe zostałyby zarejestrowane.

    Szalony Kefir

    5 maja 14 22:56

  14. nagralem rozprawe a w uzasadnieniu wyroku z sadu otrzymalem same klamstwa, 180 stopni w druga strone. to co robi sad to jakies zarty. co mam zrobic teraz z tym nagraniem? odwolac sie, ale do kogo? mam jeszcze tylko 1 tydzien. czy ktos moze sie zajac moja sprawa? chodzi o nabycie spadku. moj email mkaminski2226@wp.pl

    michal

    25 Cze 14 18:03

  15. Odwołaj się, a osobno napisz skargę na sędzie do prezesa sądu i zgłoś sprawę do prokuratury. Formalnie istnieje taka ewentualność że będą chcieli ukręcił sprawie łeb (nie dopuszczając dowodu z nagrania) ale co syfu narobisz, to Twoje. Spróbuj też media zainteresować. Trzeba na takich gnojów robić nagonkę.

    admin

    26 Cze 14 11:35

  16. O matko! Jak tak sobie czytam te wasze wpisy i komentarze to włos mi się na głowie jeży…
    I wierz tu człowieku w sprawiedliwość w sądach.
    Na marginesie – coraz bardziej upewniam się że w „naszej” sprawie, w cywilnym doszło do porozumienia pomiędzy prawnikami, a przy okazji sędziami.Choć może być i tak, że jestem rozżalona i upatruję zmowy tam, gdzie jej nie było…
    Chciałabym w to wierzyć bo przede mną kolejna batalia w sądzie za tydzień.
    I pełno pułapek prawniczych wszędzie, a prawnikiem nie jestem.

    A oprócz wersji finansowej bierzecie wśród przyczyn ustawiania wyroków aspekty polityczne?
    Admin – wyślę na priva te dokumenty, o których wspomniałeś to sam ocenisz. Tylko je przygotuję do wersji elektronicznej ☺

    a.

    25 Sty 16 08:32

  17. Ja tam w politykę zaangażowany nie jestem wiec w moich sprawach stawiam na korupcję / złośliwość. Jak im zapłacą to jednak i w politycznych sprawach ustawią wyrok, czemu nie.

    admin

    25 Sty 16 10:41

Skomentuj