Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pisz na główną pocztę, jak zmieniasz siedzibę, bo Cię „załatwią” (bzdurnym nakazem zapłaty)

komentarzy 5

Dzwoni do mnie klient i mówi, że w lutym odebrał zwrot przesyłki adresowanej do mnie, z adnotacją, iż była dwukrotnie awizowana. A tymczasem ja jeszcze w listopadzie zeszłego roku zmieniłem siedzibę firmy. Na wszelki wypadek napisałem do urzędu pocztowego – placówki do której chodziłem realizować awiza, że adres ten jest nieaktualny. Jak widać, nic to nie dało. Nie „zrobiłem” przekierowania (płatne), bo mi na tym nie zależało.

Dzwonię dziś do tej placówki pocztowej i mówię, żeby mi takich numerów nie robili, bo mnie tam już nie ma i pismo powinno zostać odesłane z adnotacją „adresat wyprowadził się”. I uświadamiam jej, że jak mi na sądówce zrobią „adresat wyprowadził się”, to będę miał niezasłużony problem – komorniczy.

Ona do mnie – czy pisałem na pocztę główną, bo to tamci listonosze awizują przesyłki. Ja do niej, że nie, pisałem do nich a ich obowiązkiem jest powiadomić pocztę główną, bo ja nie muszę mieć rozeznania w ich przepisach wewnętrznych.

I jeszcze jej coś powiedziałem ale nie ważne, co. Ludzie, uważajcie. Ja napiszę na pocztę główną i napisze jeszcze gdzie indziej.

Pytanie – ile osób jest przez Pocztę Polska pokrzywdzonych? Chyba wiele.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 6 Ocena średnia: 4.3]

10/04/2014

kategoria: poczta

Komentarze do 'Pisz na główną pocztę, jak zmieniasz siedzibę, bo Cię „załatwią” (bzdurnym nakazem zapłaty)'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ta odpowiedź (o pisaniu na pocztę główną) to chyba jakieś zbywanie panienki z okienka. Nic na to nie poradzisz – skąd listonosz ma wiedzieć, czy mieszkasz, czy nie – skoro nikogo w domu nie ma. Może miesiąc temu nie mieszkałeś, a teraz mieszkasz? A może jest nowy listonosz na rewirze? Przecież poczta nie prowadzi bazy adresowej wszystkich osób w Polsce. A nakaz (klauzulę) da się odkręcić, skoro był awizowany nie pod adresem zamieszkania/siedziby firmy.

    Lech

    10 Kwi 14 15:22

  2. A ja się zastanawiam nad innym rozwiązaniem. Otóż Poczta Polska ma swojego „guru” w postaci dyrektora generalnego czy innego „oberszefa”. Zwykle figuruje on na stronie internetowej. A zatem można zaadresować do niego imiennie wiadomość o zmianie adresu z wnioskiem o spowodowanie by przesyłki docierały pod właściwy adres. Jego problem czy sekretarka/doradca/kapciowy uruchomią procedurę by przesyłki docierały tam gdzie powinny. W razie problemów pokrzywdzony ma swojego kozła ofiarnego, którego może skarżyć w sądzie o zadośćuczynienie. Pan dyrektor otrzymał przesyłkę ? Otrzymał wg posiadanych dokumentów. Mimo to jego firma dała pupy ? Dała. No to pan dyrektor odpowiada lub wskazuje innego koziołka ofiarnego ze swojej firmy (nie dopilnował, nie powiadomił, nie przekazał) do wypłaty odszkodowania/zadośćuczynienia.

    Szalony Kefir

    11 Kwi 14 00:46

  3. Z firmy w której wynajmowałem biuro powinni powiadomić listonosza, że już mnie tam nie ma. Oni w sekretariacie odbierali do mnie pocztę zwykła a polecone były awizowane. I twierdzą, że powiadomili…

    admin

    11 Kwi 14 12:12

  4. Co to znaczy „powiadomili”? Raz? Czy za każdym razem jak był list polecony, to oni mówili, że adresat nieznany, a listonosz uparcie awiza pisał?

    Lech

    11 Kwi 14 12:14

  5. Tego już nie dociekałem. Nie sądzę natomiast, aby uparcie awiza pisał. Prędzej nawet nie był tylko awizo wypisał (w myślach) pijąc piwo.

    admin

    11 Kwi 14 12:20

Skomentuj