Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Rażąca obraza prawa przez sędziego

komentarzy 25

W art. 107 § 1 ustawy – Prawo u ustroju sądów powszechnych czytamy:

§ 1. Za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne), sędzia odpowiada dyscyplinarnie.

O.K. Ja zarzucam stronie przeciwnej, że w umowie złożyła nieprawdziwe oświadczenie twierdząc, że ma doświadczenie zawodowe. Zgodnie z art. 6 kpc 6 kc strona przeciwna powinna odpierać taki zarzut przez wykazywanie, że doświadczenie zawodowe posiada. Czyli, to nie ja mam udowadniać, że przeciwnik nie ma doświadczenia zawodowego, tylko to on – przeciwnik winien dowodzić, że ma. Aliści sędzia twierdzi inaczej, czyli że to na mnie spoczywa w takiej sytuacji ciężar dowodowy.

Idźmy dalej, w tej samej sprawie. Domagałem się, aby strona przeciwna przedstawiła polisę OC którą miała wykupić zgodnie z naszą umową. Przedstawiła, ale bez potwierdzenia uiszczenia składki. Domagałem się zatem aby przedstawiła potwierdzenie zapłaty składki gdyż jeśli składka nie została opłacona, to skutkiem tego jest brak powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela. A w umowie ze stroną przeciwną jest klarowny zapis – że będzie utrzymywać ważne ubezpieczenie w trakcie trwania umowy naszej. Potwierdzenie zapłaty składki nie zostało przedstawione mimo mojego wniosku, mimo wniosku o zobowiązanie strony przeciwnej do przedstawienia potwierdzenia zapłaty składki. Sędzia nie odniosła się do tego w uzasadnieniu wyroku. Sąd dopuścił się zatem naruszenia art. 814 § 1 k.c., poprzez jego niezastosowanie, mianowicie przyjęcie, że polisa OC bez opłaconej składki stanowiła ważną i skuteczną polisę ubezpieczeniową.

Zarzucałem też stronie przeciwnej, że nie było planu ochrony (chodzi o firmę ochroniarską) mimo że w umowie został zobowiązany do sporządzenia takiego planu i uzyskania akceptacji Komendanta Wojewódzkiego Policji. Co na to sędzia? Otóż napisała, że uwaga… zapis odnośnie planu ochrony w umowie został zawarty na pewno omyłkowo, bo szablon został wzięty z innej umowy. 🙂 Nie przeszkodziło jej to, że nawet strona przeciwna zeznała, że plan miał być przygotowany i że przygotował plan ale nie ma… (jedna z wielu niespójności w jego zeznaniach).

Sędzia stwierdziła też, że zeznania strony przeciwnej są cytuję: „konsekwentne i przekonywujące”. A tymczasem strona przeciwna zeznała np. że polisa OC była załącznikiem do umowy. A nie mogła być załącznikiem do umowy, bo nosi datę późniejszą o miesiąc… Strona przeciwna napisała też w piśmie procesowym, że nie było planu ochrony a później zeznała że był plan ochrony…

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2012 r. stwierdził między innymi, że za oczywistą obrazę prawa uznaje się błąd łatwy do stwierdzenia, popełniony w toku postępowania sądowego w odniesieniu do określonego przepisu, mimo iż znaczenie tego przepisu nie powinno nasuwać wątpliwości nawet u osoby o przeciętnych kwalifikacjach prawniczych, jego zaś zastosowanie nie wymaga głębszej analizy. O tym natomiast, czy obraza przez sędziego prawa w toku postępowania jest rażąca, decydują jej – oceniane na tle konkretnych okoliczności – negatywne skutki, godzące w interesy uczestników postępowania lub innych podmiotów albo wymiaru sprawiedliwości.

To co? Poskarżyć się na tę sędzie do prezesa sądu rejonowego?

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/04/2014

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'Rażąca obraza prawa przez sędziego'

Subscribe to comments with RSS

  1. Jedną z ważniejszych nauk życiowych jakie przyniosło mi życie w tym biznesie windykacyjnym to nauczyć się przed sądem przegrywać gdy ma się rację.

    Bardzo cenna nauka. Chociaż znacznie przyjemniejsze jest wygrywanie, gdy się racji nie ma.

    Jurek

    7 Kwi 14 14:50

  2. Jak to mówią, nie ważne kto ma rację, ważne, kto ma dowody. Tu jednak jest i racja i dowody. I kpina z prawa.

    admin

    7 Kwi 14 15:09

  3. Witamy w Tuskolandzie, gdzie gruszki rosną na wierzbach 🙂

    zenek

    7 Kwi 14 15:27

  4. Wg mnie zależy czy wyrok jest prawomocny czy też nie jest. Jak nie jest to składaj zażalenie do II instancji i podnoś w nim to wszystko bez żadnej skargi. A jak jest prawomocny to skarga…..też Ci nic nie da.
    Przykład z mojego podwórka:
    Prokurator odmówił wszczęcia sprawy więc złożyłem zażalenie do sądu. Wyznaczono termin z godziną 9.00.i powiadomieniem że moja obecność nie jest obowiązkowa Stawiam się mimo to grzecznie grzecznie przed salą rozpraw o 8.45 bo chcę jeszcze swoje powiedzieć sądowi. Koło godziny 9.20 jak nikt nadal nie wywołał rozprawy, wchodzę na salę gdzie siedzi sędzina, prokuratorka oraz sekretarka i pytam kiedy odbędzie się posiedzenie. Pani sędzia na to że rozprawa się już odbyła. Ja że nie wzywali, ona że wzywali i że mam wyjść bo toczy się już następna sprawa i mnie ukarze za jej zakłócanie. Lecę do przewodniczącej sądu i mówię co jest. Pani przewodnicząca usadza mnie stwierdzeniem że nawet jak napiszę skargę to sytuacja jest wątpliwa. Ale nawet gdyby sytuacja była jasna i miałbym rację to wyroku nie da się już zmienić bo to była ostatnia instancja i jest on prawomocny. Ręce mi opadły i skargi nie złożyłem bo co ona da ? Najwyżej pani przewodnicząca upomni ustnie sędzię by więcej tak nie robiła i na tym koniec.

    Szalony Kefir

    7 Kwi 14 16:33

  5. Dzisiaj wnieśliśmy apelację ale skargę na sędzię chyba też napiszę.

    admin

    7 Kwi 14 17:00

  6. Ja bym na Twoim miejscu się wstrzymał z tą skargą. Bo jak apelacja będzie skuteczna to sprawa chyba (?) wróci do sądu I instancji i będzie rozpatrywana przez tę samą sędzię. Niby musi uwzględnić to co napisze apelacja, ale jak się uprze, może Ci obrzydzić sprawę. Napisz skargę jak się już sprawa zakończy prawomocnym wyrokiem. Przecież przy skardze chyba nie ma jakichś terminów do jej wniesienia.

    Szalony Kefir

    7 Kwi 14 17:38

  7. Prawnik zawarł w apelacji wniosek o inny skład (czyli o inną sędzie po prostu), gdyby miała wrócić do pierwszej instancji natomiast inną sprawą jest uwzględnienie / nieuwzględnienie takiego wniosku.

    Tak, myślałem wcześniej o tym, co napisałeś natomiast sytuacja wygląda chyba tak, że myślę iż wniesienie skargi nie zaszkodzi mi.

    admin

    7 Kwi 14 17:54

  8. Panie Admin, ale odpowiedzialności dyscyplinarnej podlega rażące naruszenie prawa, a nie zasad logiki przy ustalaniu stanu faktycznego 🙂

    Przemek | blog o egzekucji

    7 Kwi 14 18:53

  9. art. 6 kpc…

    814 § 1 k.c….

    admin

    7 Kwi 14 18:56

  10. …naruszenie prawa procesowego, mianowicie art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, polegające na sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią materiału dowodowego…

    admin

    7 Kwi 14 18:58

  11. polecam cytaty:
    sad sadem ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie…
    ty oszukiwales ja oszukiwalem. wygral lepszy…

    ryszard ochódzki

    7 Kwi 14 19:42

  12. 1. Art. 6 kc jak już. Art. 6 kpc to przeciwdziałanie przewlekłości 🙂

    2. Trudno mówić o przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów (przypominam, istnieje coś takiego) jako o rażącym naruszeniu prawa.

    Podsumowując: nie baw się w pieniacza. Sądy nie lubią pieniaczy.

    Przemek | blog o egzekucji

    7 Kwi 14 20:38

  13. I jeszcze jedno: art. 6 kc jest przepisem, którego adresatem są strony, a nie Sąd.

    Przemek | blog o egzekucji

    7 Kwi 14 20:39

  14. Czasem trzeba być pieniaczem, gdy ktoś (świadomie) przegina…

    admin

    7 Kwi 14 20:43

  15. Dochodzenie swoich słusznych praw jest nazywane pieniactwem zwykle tylko przez tych, którzy te prawa wcześniej naruszyli a teraz muszą się z tego tłumaczyć. Pieniacz to człowiek który nie mając racji bije pianę. Jak było tak jak admin opisuje, to jakie to jest pieniactwo ? To tak jakby mi ktoś ukradł samochód, ja bym to zgłosił na policję a ktoś by mnie z tego tytułu nazwał „konfidentem”. I do tego policja miała do mnie pretensje że im zawracam głowę……
    A że sądy nie lubią jak im ktoś dokłada roboty to i cóż ? Od dawna wiadomo że urzędnicy w tym kraju najchętniej braliby pensje li tylko za w miarę punktualne pojawianie się w pracy.

    Szalony Kefir

    7 Kwi 14 21:01

  16. Otóż to właśnie. Przecież widać po wskazanych przeze mnie przykładach (bo to nie wszystkie naruszenia…) że te „pomyłki” są celowe… „…nie powinno nasuwać wątpliwości nawet u osoby o przeciętnych kwalifikacjach prawniczych…”

    admin

    7 Kwi 14 21:12

  17. I jeszcze jedno: art. 6 kc jest przepisem, którego adresatem są strony, a nie Sąd.

    No, niezupełnie.

    admin

    7 Kwi 14 21:25

  18. 2. Trudno mówić o przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów (przypominam, istnieje coś takiego) jako o rażącym naruszeniu prawa.

    Skoro ktoś tak rażąco tę granice przekracza, to i naruszenie prawa jest rażące. Każdy kto czytał to uzasadnienie, mówi że sprawa śmierdzi na odległość…

    admin

    7 Kwi 14 21:28

  19. Kiedyś w środowisku prawniczym krążyła „anegdota” o tym jak to pewien sędzie na uwagę podsądnego iż domaga się sprawiedliwości miał odrzec że „sąd nie jest od sprawiedliwości tylko od wydawania wyroków”. Bardzo to bawiło prawnicze towarzystwo. Tyle że wg mnie taki sędzia po tej wypowiedzi powinien natychmiast stracić swój sędziowski status i zostać pod względem pensji zaszeregowany jako urzędnik państwowy średniego szczebla bez żadnych przywilejów a z wszystkimi tego konsekwencjami, jakie sędziów nie obejmują. W końcu urzędnicy faktycznie nie są od „sprawiedliwości” ale od wydawania decyzji administracyjnych na podstawie obowiązujących przepisów. Od sędziego wymagałbym jednak daleko więcej. W końcu jego ministerstwo nazywa się Ministerstwem Sprawiedliwości a nie Ministerstwem d/s Wydawania wyroków.

    Szalony Kefir

    7 Kwi 14 21:34

  20. Idzie dwóch sędziów, jeden 2 lata w zawodzie, drugi 30 lat w zawodzie, podbiega do nic gość i mówi do bardziej doświadczonego: twój syn wybił mi szybę w samochodzie, daj 200 złotych i załatwimy sprawę, a jak nie to skieruję sprawę do sądu. Sędzia nie myśląc długo wyjął 200 i zapłacił. Idą dalej, młodszy pyta: Ty czemu zapłaciłeś, przecież ty syna nie masz. Ano nie mam, „ale wiesz jak to w sądzie”.

    XXX

    7 Kwi 14 22:38

  21. Tak, słyszałem to w innej wersji. Zapewne wymyślił to jakiś sędzia. Zauważmy, jakie to poprawne, świadczy o tym, że pan sędzia wcale nie uważa, że byłby faworyzowany w sądzie jako pozwany…

    admin

    8 Kwi 14 06:24

  22. Można też spróbować uderzyć do prasy lokalnej, itp.
    Zawsze trochę smrodu się sędzinie narobi.

    zenek

    8 Kwi 14 08:34

  23. No, coś muszę zrobić, w imię zasad.

    admin

    8 Kwi 14 08:54

  24. „Uwaga przedsiębiorcy na sędzie … z Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w …, jest analfabetką albo gorzej. Unikajcie sądzenia się w tym sądzie, jeśli macie taką możliwość”

    admin

    8 Kwi 14 09:02

  25. Ja nie wiem czy to jest obraza przepisów prawa w rozumieniu SN ale wiem jedno, że sędzia który dopuszcza się takich prymitywnych, jaskrawych błędów, powinien zostać odsunięty od sędziowania.

    tytus

    8 Kwi 14 09:08

Skomentuj