Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ona chce sprzedać bliski przedawnienia dług, bo od krewnego nie chce egzekwować

komentarzy 40

Wczoraj wieczorem, już miałem wyłączyć telefon komórkowy, gdy jeszcze jednak ktoś zadzwonił. Jakaś pani ma nakaz zapłaty na około osiem tysięcy złotych za pożyczkę prywatną i roszczenie w nim zasądzone przedawni się za trzy tygodnie wobec czego pilnie chce ten dług sprzedać… Potwierdziła, nakaz zapłaty jest z 2004 roku (odsetek jest pewnie za dwa razy tyle co należności głównej) i nigdy nie złożyła wniosku egzekucyjnego do komornika.

Mówię, że długów nie kupujemy i że prawdopodobnie żadna firma nie kupi (za więcej niż np. 20% wartości). I mówię, że trzeba czym prędzej wniosek egzekucyjny do komornika złożyć, to przynajmniej przedawnienie się „wyzeruje”. A ona, że ona nie chce być wierzycielem egzekwującym, bo dłużnik to bliska rodzina… I że chce ona sprzedać ten dług, żeby kto inny egzekwował.

Próbuję jej przemówić do rozsądku, że skoro tamten nie poczuwa się w obowiązku zapłaty należności jej – też siłą rzeczy członkini najbliższej rodziny, to że ona nie powinna w takiej sytuacji mieć takich skrupułów. Aha, wcześniej wspomniałem jej, że mogę to do windykacji przyjąć ale ona oczywiście, że nie chce uruchamiać windykacji przeciwko członkowi najbliższej rodziny, tylko chce sprzedać dług. Ja do niej więc, że czyniąc tak – sprzedając dług, też zrobi mu „świństwo”, bo nabywca z pewnością nie oprawi w ramki tego nakazu zapłaty, tylko będzie chciał należność wyegzekwować i nie wiemy, w jaki sposób, mówię. Może pobiją, okaleczą dłużnika. Czy będzie Pani mogła później z tym żyć, pytam. No, jakoś jednak to akurat tej hipokrytce nie przeszkadza.

No, to ja do niej wtedy, że ja prowadzę windykacje na podstawie cesji powierniczej i o tym, że jest to tak naprawdę windykacja (otrzymuję prowizję od odzyskanego długu), jest zapisane na drugiej stronie umowy. Dłużnikowi jest prezentowana tylko pierwsza strona umowy z której wynika, ze dług został sprzedany. I że możemy powiedzieć dłużników, że ja ten dług kupiłem. Niestety, to też jej nie pasuje.

Nie pozostało mi zatem nic innego jak pożegnać się życząc jej sukcesów w sprzedaży przedawnionego długu za kilka tygodni. Nawet bowiem, jeżeli ktoś (w co wątpię) kupi np. w poniedziałek ten dług, to nie wniesie do komornika o egzekucję póki nie uzyska klauzuli wykonalności na siebie a w ciągu trzech tygodni zapewne tego nie załatwi. Dlatego zapewne nie kupi, chyba że jest bandytą dla którego przedawnienie nie ma żadnego znaczenia.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

05/04/2014

Komentarze do 'Ona chce sprzedać bliski przedawnienia dług, bo od krewnego nie chce egzekwować'

Subscribe to comments with RSS

  1. Odsetek tak wiele nie będą, bo nawet na nakazie przedawniają się po 3 latach. A wierzytelności i tak nie sprzeda, bo zanim podpisze umowę, a nowy wierzyciel otrzyma klauzulę, to się przedawni, a przynajmniej istnieje takie realne ryzyko.

    Lech

    5 Kwi 14 08:37

  2. Co do uzyskania klauzuli na nowego wierzyciela, to napisałem.

    Jednak co do przedawniania się po trzech latach zasądzonych odsetek, to dla mnie nowość. Pewien jesteś tego? Skąd takie info?

    Pozdrawiam po połowie butelki Vina Tinajas Cabernet Sauvignon 2011

    admin

    5 Kwi 14 08:41

  3. Też się zdziwiłem jak się kiedyś o tym dowiedziałem. Ale teraz, w sobotę rano, nie chce mi się szukać. Więc albo ktoś mądrzejszy się wypowie, albo sam poszukasz, albo poczekamy aż mi się zachce 😉

    Lech

    5 Kwi 14 08:42

  4. @Lech, Zgodnie z art. 125 § 1 k.c. roszczenia stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu przedawniają się z upływem lat dziesięciu, co na pewno wiesz. Roszczeniem jest nie tylko należność podstawowa ale i odsetki wobec czego wnioskuję, że roszczenie z tytułu odsetek, gdy stwierdzone jest tytułem wykonawczym, też przedawnia się z upływem lat dziesięciu.

    Pozdrawiam po trzy czwarte butelki Vina Tinajas Cabernet Sauvignon 2011

    admin

    5 Kwi 14 08:58

  5. Już cała butelka poszła jak się domyślam. Wiesz co znaczy wypicie rano butelki wina?

    łotsap

    5 Kwi 14 09:12

  6. Oj, Robert, chyba nie posądzasz mnie, że nie znam kc 😉 Tu masz wyłożone jak na tacy – powinieneś mi postawić butelczynę tegoż wina za robienie za Ciebie za google w sobotni poranek 😉 http://www.kancelaria-mm.pl/?roszczenie-stwierdzone-orzeczeniem-sadu-przedawnienie-odsetek,31

    Lech

    5 Kwi 14 09:14

  7. Zaraz, chwila! Najpierw jemu odpowiem.

    @łotsap, znaczy to to, że postanowiłem dla odmiany pobyć dłużej z winami włoskimi, francuskimi, portugalskimi, hiszpańskimi i kupiłem ich spory zapas. Nareszcie się skończyły i dzisiaj znów otworzyłem chilijskie aby lampkę wypić. I pożądanie po długiej rozłące było wielkie. Tak wielkie, że wypiłem butelkę. od tej pory tylko chilijskie będę kupował.

    admin

    5 Kwi 14 09:21

  8. No ciekawe. To @Lechu, podaj nr konta to Ci przeleję cenę tego wina a Ty se sam je kupisz. Nie wybieram się bowiem do Warszawy, za daleko.

    admin

    5 Kwi 14 09:23

  9. E, nie ma tak, zamów w sklepie netowym na mój adres 😉

    Lech

    5 Kwi 14 09:49

  10. A adres Twój is…

    Wiem, że sam sobie możesz kupić, bo Cie stać. Jednak w ogóle wkład spory w rozwój bloga wniosłeś.

    admin

    5 Kwi 14 09:58

  11. Lech

    5 Kwi 14 09:59

  12. O.K. Jak znajdę w internetowym sklepie to co wypiłem, to Ci je wyślę. A jak nie, to inne chilijskie. Vina Tinajas nie jest zapewne najwybitniejszym winem, ale mi pasuje i różnicy z takimi dwa razy droższymi nie czuję (nie tylko ja).

    O, nowy pomysł… Najlepsi komentatorzy są honorowani suplementem zdrowia w postaci czerwonego wina chilijskiego…

    admin

    5 Kwi 14 10:03

  13. Super 🙂

    Lech

    5 Kwi 14 10:05

  14. Tak poza tym… Niedawno wyeliminowałem z bloga duplicate content co obniża pozycje, poprzez zastosowanie noindex jak chodzi o archiwum itp. Dziś chciałem Cię pouczyć odnośnie tego, a Ty masz noindex… Noindex wprowadziłem u siebie ze trzy dniu temu i już ilość odwiedzin wzrasta.

    admin

    5 Kwi 14 10:06

  15. Widocznie miałem w standardzie po instalacji wordpressa. Co prawda nie wydaje mi się, aby google było aż tak głupie, by nie poradziło sobie z rozpoznaniem „dobrego” DC wynikającego z normalnego działania wordpressa; a jeśli chodzi o zwiększenie odwiedzin, to może wpływ na to mają inne czynniki?

    Lech

    5 Kwi 14 10:09

  16. Powiem tak, anglojęzyczna lektura blogów jest znacznie bogatsza w zakresie SEO niż polska i złudzeń nie pozostawia jak chodzi o wewnętrzne tj. blogowe DC. Google nie lubi tego. Jest to, jakby nie było zwiększanie ilości site (podstron) duplikatami, które oczywiście nic nowego nie wnoszą. Site jest ponoć ważnym elementem, ale jak zwiększasz go w taki sposób, to możesz mieć duży problem z Wujkiem G.

    admin

    5 Kwi 14 10:13

  17. Raczej jednak eliminacja DC miała tu wpływ na wzrost ilości odwiedzin i będzie mieć jeszcze większy. Ile przez kilka dni wyindeksował Google jak chodzi o DC – 25% ?

    admin

    5 Kwi 14 10:15

  18. P.S. Ilość odwiedzin i tak wzrasta ale nie w takim tempie jak od dwóch dni.

    admin

    5 Kwi 14 10:25

  19. A, ku…wa jeszcze jakieś włoskie znalazłem w piwnicy, otworzyłem. 🙂

    admin

    5 Kwi 14 10:26

  20. @Lechu, nie ma tego wina w sklepie internetowym. Wyślę Ci inne, droższe nieco, od Marka Kondrata: http://www.marekkondrat.pl/de-martino-estate-cabernet-sauvignon-maipo-valley

    Nie piłem, będę czekał na recenzję od Ciebie. W każdym bądź razie – Chile. Ma dobre recenzje.

    admin

    5 Kwi 14 10:38

  21. Ku…wa koszt wysyłki 21 zł. czyli prawie tyle co wino które dziś piłem, no trudno. Więcej u Kondrata nic nie zamówię. Jedźcie do Kaufland, real itp. i dobre wina taniej kupicie.

    admin

    5 Kwi 14 10:53

  22. @Lechu, zamówienie zatwierdzone, opłacone. Podałem taki Twój telefon 22 2159229

    admin

    5 Kwi 14 11:03

  23. ok, będę raportował 😉

    Lech

    5 Kwi 14 11:09

  24. a telefon sobie zaktualnij, tej sferii nawet nie włączam 😉

    Lech

    5 Kwi 14 11:10

  25. Bądź w domu i ch…j. A nie , to może ‚awizo” Ci zostawi kurier albo jeszcze raz podjedzie.

    admin

    5 Kwi 14 11:14

  26. Widzę, że ma darmową dostawę zamówień powyżej 300 zł. No, z 8-10 win i się załapię. A cóż to dla mnie tyle win jest. Poczekajmy, co powie Lech.

    admin

    5 Kwi 14 11:18

  27. No, dochodzi do końca drugi korek. I co robić z tak pięknie rozpoczętym dniem?

    Otóż pracować… Wino (czerwone) ma bowiem to do siebie, że działa inaczej niż np. jakieś piwo je…ane albo wódka.

    admin

    5 Kwi 14 11:39

  28. Wino czerwone jest najwspanialszym napojem w świecie. Taka nutka „rasistowska”. Czerwone wino niektóre osoby zmula, osoby te czują się dobrze pijąc piwo – napój plebsu. Wino czerwone uskrzydla, artyści bez czerwonego wina nie pozostawili by nam tego dziedzictwa które mamy i podziwiamy.

    winny nie skazany

    5 Kwi 14 11:45

  29. Bez wątków rasistowskich, proszę. Niektóre osoby „cierpią” na coś zwanego syndromem czerwonego wina. Ja mogę wypić trzy flaszki i jutro jakbym nie pił a niektórzy po lampce chorują a wóda im nie szkodzi (tak). Jednak sugerowanie tu segregacji rasowej, jest wysoce nie na miejscu.

    Powiedzmy. 😉

    admin

    5 Kwi 14 11:54

  30. Panie Lech, wielkie dzięki za to info a propos przedawnienia odsetek umownych po trzech latach. Mam sporo zakupionych wierzytelności z wystawioną już na siebie klauzulą i sądziłem dotąd że mogę naliczać odsetki do 10 lat. Niestety, nie stać mnie na takie cuda jakie tu admin zakupuje, mogę tylko zaprosić w Wawce na piwo dla plebsu 🙂

    Szalony Kefir

    6 Kwi 14 04:19

  31. to ty powazny inwestor sekurytyzator jestes 😀

    ryszard ochódzki

    7 Kwi 14 04:22

  32. Poważny bywam zwykle tylko w kościele. Aż musiałem sięgnąć do słownika by sprawdzić czy mnie aby nie obrażasz :). Nie, jestem drobniutki windykator hobbysta-detalista. Sekurytyzacja to dla mnie coś z pogranicza czarnej magii, UFO i człowieka śniegu zwanego Yetim.

    Szalony Kefir

    7 Kwi 14 05:23

  33. Czerwone Wino jest dobre dla zdrowia a zdrowie jest potrzebne żeby pić wódkę:)!!

    Morgan

    7 Kwi 14 12:20

  34. @admin – Robert długów nie płaci, komornicy go ścigają, ale wino wysłał, chwali się 😉

    @Szalony Kefir – zważ, że niewielu dłużników wie o przedawnieniu odsetek z tytułu wykonawczego, a przedawnienie jest brane tylko na zarzut zgłoszony w postępowaniu egzekucyjnym.

    A argumentu o „nie staniu” odrzucam – toż to koszt jednego, tudzież dwóch poświadczeń podpisów, które wszak czynisz kupując takie wierzytelności ;

    Lech

    8 Kwi 14 14:56

  35. Ja zawieram umowy cesji drogą elektroniczną i tą też drogą uzyskuję nakazy zapłaty. Tak więc poświadczeń podpisów nie opłacam. A jak będę musiał (np trafię na sprzeciw i sprawa wyląduje w sądzie „stacjonarnym”), koszt od jednej takiej poświadczonej umowy przelewu wierzytelności na zasadzie cesji to u mnie 10 zeta. Jeśli się nie obrazisz za butelczynę w cenie 20 zł to no problem. Mogę nawet dostarczyć osobiście pod wskazany adres w Warszawie po uzgodnieniu terminu :).

    Szalony Kefir

    8 Kwi 14 15:19

  36. Bo ja krakowski centuś jestem……. 🙂

    Szalony Kefir

    8 Kwi 14 15:20

  37. Hm, wyjaśnij mi mechanizm Twoich cesji i ich dalszego egzekwowania, bo chyba się nie zrozumieliśmy – kupujesz wierzytelności po nakazie zapłaty, czy przed?

    Lech

    8 Kwi 14 15:21

  38. Przed.

    Szalony Kefir

    8 Kwi 14 15:21

  39. A to rzeczywiście nie zrozumiałem – jeśli przed, to żadnych poświadczeń podpisów nie potrzebujesz do cesji.

    Lech

    8 Kwi 14 15:23

  40. Kupuję za pośrednictwem pewnego portalu, przez który przepływają pieniądze pomiędzy cesjonariuszem a cedentem a także umowy o cesji. Jak chcę mieć ich poświadczenie w formie papierowej, koszt jest 10 zł. Ale mi to niepotrzebne w e-sądzie, wystarczy że dołączam do pozwu umowy w formie elektronicznej.

    Szalony Kefir

    8 Kwi 14 15:27

Skomentuj