Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dzisiaj wpisu nie będzie, bo piszę „awaryjną” apelację

komentarze 2

Oto pismo, które mailem przed chwilą do prawników wysłałem:

Jak w tytule, napiszę dzisiaj „awaryjną” apelacje w sprawie ….

Panowie, proszę o wyznaczenie terminu na nie później niż na godz. 11.00 do południa w najbliższy piątek tj. 04.04.2014 r. kiedy to będę mógł odebrać w Kancelarii apelację autorstwa Panów i osobiście zawieźć do sądu w …. Proszę aby była przygotowana wraz z kartką zawierającą szczegółowy wykaz stron i załączników oraz odpisu, do uzyskania potwierdzenia.

W przeciwnym wypadku złożą apelację mojego autorstwa.

W niniejszym piśmie nie ma ani krzyny pretensji pod adresem Panów, chodzi mi tylko o ostrożność w przedmiotowej, bezprecedensowej sprawie.

Pozdrawiam,

Robert Grabowski

P.S. Fajne wina włoskie są w Lidlu, chyba już pisałem. Jednak ani wczoraj ani dziś nic nie piłem.

A jeden z wcześniejszych maili jakie w tej sprawie do prawników wysłałem, to:

Bardzo proszę, aby Panowie W TEJ SPRAWIE apelacji nie wysyłali pocztą poleconą, bo nas „załatwi” – odpisze, iż były braki formalne i apelację odrzuci. Jak Panowie nie mają czasu, to ja mogę tam pojechać i złożyć w biurze podawczym za potwierdzeniem przyjęcia – wyszczególnienia wszystkich załączników i odpisu. Proszę o potwierdzenie. A w załączeniu potwierdzenie dokonania opłaty.

Przyjdzie czas, to napiszę więcej o tej sprawie. A póki co tylko wiedzcie, że będę żądał, w interesie społecznym, aby sędzię odsunięto od orzekania. Niech prezes sądu przeniesie tę pracownicę np. do wydziału ksiąg wieczystych. Kiedyś jeden adwokat powiedział mi, że jest to przechowalnia dla sędzi które za bardzo „przegięły”.

OK, nie wiem, czy zgodnie z litera prawa (przepisów prawnych) mogę doprowadzić do tego, ale jest jeszcze, nazwijmy, duch prawa. No, nie jest to tak medialny przypadek jak ten, gdzie pracownik sądu zaszeregowany jako sędzia stwierdził, że wyrzucenie ciężarnej suki z pierwszego piętra to nie znęcanie się i że znęcaniem się byłoby wyrzucenie dopiero z dziesiątego piętra. Dalibóg jednak uwierzcie mi na słowo póki co, że w tej mojej sprawie idiotyzm jest jeszcze większy. Dobitnie widać, że sędzia jest ciężko niedysponowana psychicznie albo złośliwa albo skorumpowana przez prawnika strony przeciwnej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

03/04/2014

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'Dzisiaj wpisu nie będzie, bo piszę „awaryjną” apelację'

Subscribe to comments with RSS

  1. Potwierdzam tą przechowalnię w Wydziale Ksiąg WIeczystych. A co do reszty – czekam aż opiszesz 🙂

    prawnik

    3 Kwi 14 14:52

  2. a ja mysle ze sprawe nalezaloby rozwiazac inna metoda. bo wiesz, kobieta ktora jeczy w nocy, nie warczy w dzien 😀

    ryszard ochódzki

    3 Kwi 14 17:19

Skomentuj