Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Uwaga, w sądach fałszują protokoły zeznań i nie tylko!

komentarzy 10

Tak na szybko, nie mam czasu teraz drążyć tematu od strony prawnej. Oczywiście fałszowanie (zmienianie, usuwanie zeznań świadka, strony) jest na pewno karalne natomiast chodzi mi o stronę prawną, jak później wykazać, że pracownik sądu: sędzi albo protokolantka (z rozkazu sędzi) zmieniła / okroiła (usunąwszy kluczową część) Twoje zeznania.

Powiem tak, oględnie: nagrywaj przebieg przesłuchania i w ogóle całej rozprawy, bo inne „jaja” też mogą się okazać. Ot ostatnio sędzia, na pytanie prawnika, czy to z powodu prekluzji (rzekomo spóźnionego zgłoszenia) nie dopuszcza dowodów, odpowiedziała, że nie dlatego, tylko te dowody nie są potrzebne do wydania orzeczenia. Dlatego prawnik nie zgłosił zastrzeżeń w tym temacie. A w uzasadnieniu napisała, że … no a jakże by inaczej… że dowodów (wniosków dowodowych) nie uwzględniła, gdyż były spóźnione czyli z powodu prekluzji…   Kwestia dopuszczenia takiego nagrania jako dowodu to inna sprawa, ale powiedzmy, że prócz litery prawa jest jeszcze głos ludu.

Nie wiem, czy fałszowanie protokołu zeznań przez skorumpowanych / złośliwych sędziów jest nagminne, natomiast ja stwierdziłem dwa takie przypadki a prawnik znajomy przyznał, że też się z tym spotkał. I jeszcze maile od tego prawnika:

Co do oddalenia wniosków, ale nie z uwagi na prekluzję, wskazałbym wtedy naruszenie innych przepisów kpc. Sprawdzenie protokołu bezpośrednio po rozprawie dużo nie da, bo korekta może nastąpić i potem (ale z oczywistych względów zapewne nie później, niż w momencie wysłania stronie odpisu protokołu, o ile strona o to zawnioskuje). Można wnosić o sprostowanie protokołu na podstawie art. 160 kpc, twierdząc, że przebieg rozprawy był inny niż znajdujący się w protokole, ale jak to później wykazać? Gdyby była publiczność tak liczna jak u sędzi Anny Marii Wesołowskiej albo na rozprawach Katarzyny Waśniewskiej, to może i byłoby łatwiej. Zresztą w przypadku rejestrowania rozprawy przez wszystkie możliwe media to chyba problem zmian w protokole jest minimalny. A w naszej sytuacji przedstawia się to inaczej. No chyba, żeby nagrać rozprawę bez zgody sędziego i następnie przedstawić taki dowód (pytanie z jakim skutkiem). Muszę to przećwiczyć kiedyś w którymś sądzie z ciekawości (może i w …, na rozprawie u sędzi …). Najsensowniejszym rozwiązaniem dla stron byłoby wydrukowanie dodatkowych egzemplarzy protokołu bezpośrednio na rozprawie i doręczenie stronom (za ewentualnym zwrotem kosztów). Ale takiego rozwiązania brak w kpc.

Nigdy nie próbowałem wnieść bezpośrednio na (po) rozprawie o okazanie protokołu, żebym mógł od razu się odnieść i poprosić o sprostowanie. Albo i żeby od razu wykonać fotografie protokołu (z tymi fotografiami to w ogóle długo był problem, zezwalano np. na zwykłe przepisywanie akt przy przeglądaniu, ale na zdjęcia już nie i na wykonanie tych zdjęć wymagano odrębnej zgody sędziego, na którą trzeba było trochę poczekać; zresztą w prokuraturach – dzisiaj byłem w PR w Chrzanowie – i niektórych sądach dalej tak jest).

Na szczęście coraz więcej rozpraw jest już rejestrowanych elektronicznie (na sali rozpraw są mikrofony, sporządzane są e-protokoły), w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach już bodaj wszędzie, w Okręgowym w niektórych wydziałach. Obawiam się jednak, że zanim rozwiązanie to dotrze do sądów rejonowych może jeszcze trochę wody w Wiśle upłynąć.

Jednak zaraz ten drugi mail przysłał:

P.S. Okazuje się, że jednak te zmiany, o których pisałem w poprzednim mailu, niekoniecznie idą w dobrym kierunku: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/747726,sadownictwo-protokol-elektorniczny-bradziej-papierowy.html

„środowisko sędziowskie od początku podnosiło, iż podstawą pracy sędziego jest protokół pisemny.”

„protokół elektroniczny, co do swej istoty, pozostanie jako instrument procesowy. Dodatkowo sędziowie uzyskają możliwość indywidualizacji kształtu adnotacji – w zależności od rodzaju i charakteru sprawy.”

Cóż, jak widać lobby sędziowskie – które od początku było przeciwko zmianom – jest mocne.

A tak na marginesie, w uzasadnieniu w naszej (nie windykacyjnej tylko mojej prywatnej gospodarczej sprawy) pracownica sądu zaszeregowana jako sędzia tak „się popisała”, że nalegam aby prawnik apelację zawiózł osobiście i w biurze podawczym złożył za potwierdzeniem wszystkich stron, załączników i odpisu. Zachodzi bowiem uzasadnione podejrzenie, że gdyby pocztą została apelacja wysłana, to np. jednak karta z apelacji zostałaby w sądzie usunięta i otrzymalibyśmy postanowienie o odrzuceniu apelacji że niby właśnie brakowało kartki.

Nie widziałem jeszcze protokołu moich zeznań (zawnioskowałem o kserokopie) ale z uzasadnienia wyroku można wnioskować, że i w tej sprawie usunięto kluczowe kawałki moich zapisanych przez sąd zeznań.

29/03/2014

Komentarze do 'Uwaga, w sądach fałszują protokoły zeznań i nie tylko!'

Subscribe to comments with RSS

  1. To w Sosnowcu w sądzie tak było?

    belzebub

    29 Mar 14 08:10

  2. Nie, nie w Sosnowcu. Na razie nie napiszę, w którym.

    admin

    29 Mar 14 08:14

  3. Sędziom po prostu nie widzi się praca z nagraniem. Zapis przelecisz wzrokiem w trymiga, znajdziesz czego szukasz, potem kopiuj, wklej, rozumiesz. Z wideo już jest jednak trochę ślamazarniej.

    A przy okazji wprowadzenia nagrań ministerstwo chciało ograniczyć zapisy pisemne do wyjątkowych sytuacji.

    Bynajmniej o tym pisze falkenstein na http://sub-iudice.blogspot.com/2010/02/nagrywanie-rozpraw.html

    xxx

    29 Mar 14 09:36

  4. Może być przecież zapis i pisemny i nagranie. Uczciwemu sędziemu to nie będzie przeszkadzać…

    admin

    29 Mar 14 09:40

  5. No może być, ale tak jak napisałem, ministerstwo miało lepszy pomysł i wywaliło protokoły pisemne zastępując je skrótami.

    Z cytowanego przez twojego prawnika artykułu:

    – Okazało się, że e-protokoły mogą także wydłużać postępowania sądowe. Zwłaszcza w II instancji. Odczytanie nawet kilkudziesięciu stron protokołu zajmuje bowiem sędziemu znacznie mniej czasu niż odsłuchanie kilkunastu godzin nagrania – tłumaczy sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

    Z kolei sędzia Puchalski przypomina, że środowisko sędziowskie od początku podnosiło, iż podstawą pracy sędziego jest protokół pisemny.

    – To sędziowie apelowali i tłumaczyli, że konieczność odsłuchiwania nagrań nie tylko nie przyspieszy postępowań sądowych o 1/3, ale wręcz przeciwnie. Sędziowie apelowali o równoczesne pozostawienie formy protokołu pisemnego. Niestety, nikt ich nie słuchał w myśl obowiązującej w MS zasady, iż tylko projekty w wersji resortu są słuszne i sprawdzone – wytyka Rafał Puchalski.

    xxx

    29 Mar 14 11:42

  6. Co do pisemnych protokołów, to faktycznie powinno być tak, że po przesłuchaniu „autoryzujesz” to podpisem swym, tak jak ma to miejsce w przypadku ugody sądowej.

    admin

    29 Mar 14 11:46

  7. Nie wiem, gdzie to takie opóźnione sądy, że nagrywanie dopiero w apelacji i niektórych wydziałach okręgów 🙂 We Wrocławiu sprzęt jest w niemal każdej sali, gdzie sądzi wydział cywilny i wszystkie SRy nagrywają na pewno z 90% sesji.

    Przemek | blog o egzekucji

    29 Mar 14 13:05

  8. Prawnikowi naszemu zapewne chodziło o Górny Śląsk – aglomerację katowicką.

    admin

    29 Mar 14 13:20

  9. Wywala się kupę publicznego grosza na tzw „cyfryzację” (nawet ministerstwo w tym kierunku założono z Bonim na czele), a nie można w ramach informatyzacji ulokować w sądach translatorów, które mowę przetwarzałyby od razu w formę pisemną. I wtedy sędziowie mieliby te swoje protokoły na piśmie, a z drugiej strony nie mogliby dowolnie zmieniać ich sensu. Tak jak to się dzieje obecnie. Sam na własnej skórze się kiedyś przekonałem jak pani sędzia co innego dyktowała do protokołu, a potem w uzasadnieniu wyroku przytaczała rzeczy które były o 180 stopni w drugą stronę niż podczas rozprawy.

    Szalony Kefir

    4 Kwi 14 23:28

  10. O, następny przypadek. Wierzę Ci, bo sam doświadczyłem takiego fałszerstwa sędziowskiego. No, chyba że protokolantka bez wiedzy sędzi to zrobiła, ale nie wierzę w taka ewentualność.

    admin

    5 Kwi 14 07:08

Skomentuj