Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Niby że od kwietnia zeszłego roku można przerzucić koszty windykacji na dłużnika?

komentarzy 12

Nieraz „pouczałem” klientów, że nie można dłużnika obciążyć prowizją (oraz opłatą wstępną) firmy windykacyjnej, chyba że w umowie (jako pożyczkobiorca, kontrahent…) wyraził na to zgodę – podpisał się pod stosowną klauzulą (należy sprecyzować, do jakiej kwoty czy też wartości procentowej długu może być obciążonym).

Wczoraj jednak w internecie znalazłem takie zapowiedzi jednej z firm windykacyjnych:

Obawiasz się kosztów windykacji? Wykorzystaj nowe regulacje prawne i przerzuć opłaty na dłużnika! Odzyskasz 100% wierzytelności

Zadzwoniłem więc tam dzisiaj z zastrzeżonego numeru telefonu, podając się za hurtownika warzywno-owocowego: Waldemar Krawiec. Mówię, że mam do odzyskania circa 30 tysięcy złotych – faktura za owoce, dłużnik z Kolbuszowej (istotnie, w piątek przyjąłem tam zlecenie na zapłatę za płody rolne i jakoś tak mi do głowy przyszło). I że do tej pory korzystałem z windykacji Grabowski Inkasso, ale mają wysokie prowizje. I mówię, że współpracuję też z kancelarią prawną ale już od dawna nie w zakresie windykacji ale zapytałem ich jednak, co myślą o tym, powyższym cytacie. I że odpowiedzieli mi, że prawdopodobnie taka firma windykacyjna chce mnie naciągnąć. I że nie znają takiej regulacji prawnej.

I pytam tego konsultanta, czy może mi wskazać podstawę prawną (ustawę), bo chciałbym „usadzić” prawników (w rzeczywistości wcale z prawnikami o tym nie gadałem, dopiero może prześlę im link do tego wpisu), bo drażni mnie, jak z wyższością mnie traktują. On mi na to, że nie pamięta podstawy prawnej (ustawy) ale że na pewno taka weszła w życie w kwietniu zeszłego roku i że pozwala przerzucić koszty firmy windykacyjnej (prowizja, opłata wstępna) na dłużnika. Dalej gościu mówi, że jak oni odzyskają dla mnie pieniądze i wystawią mi fakturę na np. 3 tys. zł., to dzięki tej jakiejś tam rzekomej nowej regulacji prawnej mogą ściągnąć od niego tę kwotę – koszt windykacji. Powiedział jednak, że nie za darmo, że z tego np. sześć stówek dla nich (czyli wcale nie zerowy będzie koszt windykacji).

O.K. Słyszał ktoś coś o takiej jakiejś tam nowej regulacji prawnej?

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

24/03/2014

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Niby że od kwietnia zeszłego roku można przerzucić koszty windykacji na dłużnika?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Z branży

    24 Mar 14 12:41

  2. @Z branży, dzięki. Później przeczytam, bo teraz nie mogę.

    admin

    24 Mar 14 12:43

  3. Tylko to jest istotne:

    40 euro rekompensaty

    Istotną nowością wprowadzoną ustawą jest przyznanie wierzycielowi zryczałtowanej kwoty w wysokości równowartości 40 euro z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności, gdy dłużnik popadł w opóźnienie w zapłacie. Euro przelicza się na złote według średniego kursu ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne (art. 10 ust. 1 ustawy). W przypadku gdy koszty odzyskiwania należności poniesione z tytułu opóźnień w zapłacie w transakcji handlowej przekroczą kwotę 40 euro, wierzycielowi przysługuje zwrot tych kosztów, w tym kosztów postępowania sądowego, pomniejszonych o 40 euro. Kwota zryczałtowanej rekompensaty nie została powiązana z kwotą zadłużenia. Przysługuje więc ona również w przypadku długów o niższej wartości niż sama rekompensata.

    Ustawa nie precyzuje, czy jeśli dłużnik ma wobec wierzyciela kilka zobowiązań, to czy 40 euro rekompensaty można naliczać od każdego z tych długów. Jak się wydaje, rekompensata powinna przysługiwać oddzielnie dla każdej należności. Ustawa nie uzależnia naliczenia tej opłaty od skierowania sprawy do sądu, można więc będzie domagać się jej już w wezwaniu do zapłaty.

    3000zł wkładamy zatem między bajki.

    Lech

    24 Mar 14 13:22

  4. Jednak @Lech, to Lech – solidna firma – potrafi człeka wyręczyć, jak człek jest zwłaszcza po dwóch winach. Wart Lech bloga jego http://remitent.pl/ i blog http://remitent.pl/ wart Lecha.

    admin

    24 Mar 14 13:44

  5. No tak, nie chce być inaczej. No i co? Zgłaszamy próbę oszustwa?

    admin

    24 Mar 14 13:57

  6. Ciebie więc też trzeba zgłosić w sprawie wyłudzeń: pobierasz bezzwrotną prowizję od windykacji.

    Art

    24 Mar 14 14:20

  7. Ja nie wprowadzam nikogo w błąd, informuję rzetelnie, ile prowizja wynosi i że nie da się nią obciążyć dłużnika. Nie każdy natomiast jest zdeterminowany do zlecenia firmie windykacyjnej, można wybrać prawnika i sąd – komornik drogę. Jak taki zawierzy przedmiotowej bzdurze o obciążeniu kosztami dłużnika i pójdzie na to, to zostaje moim zdaniem oszukany.

    admin

    24 Mar 14 15:03

  8. za dużo wina, i efekty są – branżowe regulacje przesypiasz…

    ryszard ochódzki

    24 Mar 14 18:16

  9. Rysiu, mordo Ty moja, przecie widzisz, że to oszustwo.

    admin

    24 Mar 14 18:30

  10. Coś jest na ten temat w nesweku lub polityce lub wprost , teraz nie pamiętam

    XXX

    26 Mar 14 07:17

  11. Oczywiście, że można dorzucić więcej niż 40 Euro kosztów windykacji Lechu…

    Art. 10 ust. 2 omawianej ustawy mówi, że „W przypadku gdy koszty odzyskiwania należności poniesione z tytułu opóźnień w zapłacie w transakcji handlowej przekroczą kwotę, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje zwrot tych kosztów, w tym kosztów postępowania sądowego, pomniejszonych o tę kwotę.”

    Przecież stąd wprost wynika, że wystawić można więcej niż 40 Euro.

    Ponadto każda faktura stanowi osobny byt/umowę, więc nic nie stoi na przeszkodzie abyś wrzucił te faktycznie poniesione koszta(np. prowizja windykatorów) x liczba zgłoszonych spraw, a każdą fakturę przecież osobno zgłosić do windykacji możesz :]

    Więksi gracze na rynku już dawno to zwąchali i uruchamiają specjalne, specjalnie droższe tryby windykacji.

    Zachęcam do stosowania – fajna sprawa, zwłaszcza przy małych, kilkuset złotowych długach z kilku faktur…

    Jedyne, o czym wierzyciel powinien pamiętać jest to, że koszty ponad te 40 Euro od faktury najpierw faktycznie muszą ponieść – zapłacić windykatorowi a potem dopiero można przerzucić koszt na dłużnika.

    Michał

    14 maja 14 21:33

  12. No, istotnie, masz Michał chyba rację…

    admin

    15 maja 14 06:53

Skomentuj