Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Rajdowym samochodem ucieczka przed komornikiem

komentarzy 12

I kolejny mail – przykład niemocy egzekucyjnej komorników sądowych.

Szanowni Państwo, mieszkam w Kołobrzegu i mam problem z egzekucją długu – 13 lutego 2013 Sąd wydał nakaz zapłaty, jednak działania komornika okazały się bezskuteczne i umorzył sprawę w ubiegłym tygodniu. Dłużnik pracuje w warsztacie samochodowym swojego ojca, pobiera również opłaty za wypożyczanie swojego samochodu rajdowego zawodnikom, jednak oficjalnie nie wykazuje żadnych dochodów.

Gdy sama próbowałam się z nim porozumieć – zobowiązał się do spłat ratalnych, jednak skończyło się na pierwszej i ostatniej racie. Podobnie „€ždogadał”€ się z komornikiem, jednak nigdy żadna wpłata nie wpłynęła na jego konto.

Czuję się zupełnie bezradna. Nauczona na błędach dopełniłam wszystkich formalności: podpisałam z nim skonsultowaną z prawnikiem umowę, wystawiłam rachunki, od których zapłaciłam podatek dochodowy. Zapłaciłam także dwóm podwykonawcom. Mam nakaz sądowy, wiem, że dłużnikowi nieźle się powodzi – sporo podróżuje. A ja czuję coraz większą bezradność i niesprawiedliwość. Sprawa ciągnie się od 2012 roku, a ten człowiek nawet nigdy się nie wytłumaczył i nie przeprosił, nie chciał rozwiązać sprawy polubownie. Podejrzewam wręcz, że odczuwa dużą satysfakcję z niemocy mojej i stosownych organów państwa. Uprzejmie proszę o pomoc oraz informację, na jakich warunkach Państwo działają.

Co do tego samochodu rajdowego, to nasuwa się pytanie, czy jest zarejestrowany na dłużnika. Komornik oczywiście może sprawdzić w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, czy dłużnik jest właścicielem pojazdu i jakiego pojazdu. Jednak jak dłużnik będzie chciał (a będzie), to komornik samochodu nie zlokalizuje. Kiedyś jakiś prawnik „pouczył mnie”, że problem może załatwić wyjawienie majątku w sądzie, gdzie sąd może dłużnikowi nakazać aby wyjawił, w którym miejscu pojazd znajduje się. Czyli co, samochód dłużnika zostanie uziemiony, gdyż po wskazaniu w sądzie miejsca postoju dłużnik nie będzie mógł odjechać samochodem i będzie musiał czekać aż komornik tam przyjedzie (nie wiadomo kiedy) i zajmie samochód? Jakoś nie wydaje mi się.

Inni (prawnicy) proponują wierzycielom w takich sytuacjach, aby uzbroili się w cierpliwość i czekali, że rodzice dłużnika umrą i dłużnik otrzyma spadek. 🙂 O.K. rozważmy to. Nawet jeżeli wierzyciel przeżyje rodziców dłużnika, to prawdopodobnie w przypadku takiego typka jak „bohater” powyższego maila, nic mu to nie da. Rodzice dłużnika za życia będą sukcesywnie przekazywać mu majątek (pieniądze ze sprzedaży) ale „pod stołem”.  Jak chodzi o nieruchomość (zakładam, że rodzice dłużnika mają dom i to tam jest warsztat), to też są sposoby na to, aby synek po śmierci rodziców spokojnie mieszkał w domu. I wtedy komornik też nic nie zrobi, tylko ewentualnie firma windykacyjna, metodami mniej cywilizowanymi.

Nauczona na błędach dopełniłam wszystkich formalności: podpisałam z nim skonsultowaną z prawnikiem umowę, wystawiłam rachunki, od których zapłaciłam podatek dochodowy.

Jak widać, potrzebna była dodatkowa „lekcja”, bo wcześniej nie wszystkiego się Pani nauczyła. Nawet bowiem najlepszy prawnik, podpis dłużnika na fakturze, protokole odbioru czy też nawet weksel wystawiony przez niego nic nie pomogą (bez firmy windykacyjnej) jeżeli dłużnik oficjalnie nie ma na siebie żadnego majątku, dochodów.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

14/03/2014

Komentarze do 'Rajdowym samochodem ucieczka przed komornikiem'

Subscribe to comments with RSS

  1. Takie nam państwo Tusk zgotował, RAJ dla kanciarzy i oszustów 🙁

    zenek

    14 Mar 14 07:50

  2. Pytanie poza tematem, w systemie partnerskim Bankiera rozliczasz się jako osoba fizyczna czy firma? głownie mi chodzi jak vatu uniknąć

    Ja

    14 Mar 14 08:51

  3. Jako firma. Jak chodzi o VAT, to do kwoty jaką wygeneruję z wniosków – lead’ów dodaję VAT na fakturze i oni to płacą.

    admin

    14 Mar 14 09:06

  4. Witam!Prowadzę małe biuro rachunkowe i mam kilku klientów od których nie potrafię wyegzekwować należności za usługi.Chciałabym się dowiedzieć co mogę uczynić przy waszej pomocy,aby w końcu odzyskać swoje pieniadze.Pozdrawiam

    Ida

    15 Mar 14 17:45

  5. Jeżeli ma pani dłużników z których każdy jest winien min. 3000 zł. to prosimy o ich wykaz tutaj: windykacja@grabowski.biz.pl

    admin

    15 Mar 14 18:10

  6. Gdybym był dłużnikiem tego pana, poprosiłbym znajomego aby „wypożyczył” ten samochód na rajd lub trening, nawet bym na to odżałował kasę, a potem rajdóweczką zajechałbym wprost pod kancelarię komornika.

    Szalony Kefir

    16 Mar 14 13:20

  7. To może być coś w rodzaju grypsery, bez rekomendacji nie wypożyczy.

    admin

    16 Mar 14 15:17

  8. Wyjawienie majątku nie jest głupie, bo dochodzi do konfrontacji z dłużnikiem, a dłużnik zazwyczaj czymś przyjeżdża. Jakże zdziwiony jest, gdy przy aucie czeka na niego komornik i laweta.

    prawnik

    17 Mar 14 09:55

  9. Prawnik, czego jak czego, ale wyobraźni nie można Ci zakwestionować.

    admin

    17 Mar 14 10:18

  10. Może faktycznie się dogadał z aplikantem komornika, który przyszedł do nie do domu, zamiast płacić 2 tysie miesięcznie komornikowi z których ten ma 300 zł, daje aplikantowi co miesiąc 200 zł lub nawet 400 w kieszonkę i pozamiatane.
    Co do wyjawienia majątku, to dużo czytałem na jakimś forum, gdzie informacjami wymieniają się sędziowie i większość z nich uważa, że nie wypada dłużnika który nie przychodzi na sprawę za długi doprowadzać na rozprawę. Rzadko zdarza się wniosek o doprowadzenie dłużnika.A z autopsji wiem, że jak w kartotece dłużnik czysty, sprawa dotyczy wyjawienia, to zazwyczaj policja przychodzi do domu i pierwszy raz prosi szanownego Pana, żeby za 2 dni się pojawił na rozprawie. A żeby sobie d obronić, piszą, że nikogo nie zastali.

    xxx

    19 Mar 14 08:34

  11. AAA i jeszcze jedno, do doprowadzenia dłużnika na rozprawę o wyjawienie stosuje się art 916 k.p.c. Czyli zazwyczaj jak Policja przychodzi to dłużnika to ten akurat wyszedł do pracy. Czyli Policja nie przychodzi. Nie można dłużnika, tak jak np świadka lub oskarżonego zatrzymać na 48 przed sprawą.

    xxx

    19 Mar 14 08:41

  12. To wyjawienie majątku jest śmiechu warte i nie sądzę aby jakiś dłużnik przyznał się, że coś ma. Ja spotkałem się na przykład z tym: http://pamietnikwindykatora.pl/2011/01/14/on-tylko-dwie-pary-butow-ma/

    admin

    19 Mar 14 08:41

Skomentuj