Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Na giełdę długów z wyrokiem czy bez?

komentarzy 16

Bez i to nawet gdy dłużnikiem jest prywatna osoba a dług np. z tytułu prywatnej pożyczki albo najmu mieszkania. Piszę dziś o tym, gdyż ostatnio miałem serię pytań od Użytkowników bloga niniejszego. Przyznam się, że do niedawna „pękałem” i długów osób prywatnych nie umieszczałem na giełdzie wierzytelności dopóki nie uzyskałem tytułu wykonawczego. Pomyślałem jednak, co za różnica, jeżeli dług jest bezsporny, np. umową pożyczki czy najmu stwierdzony a dłużnik nie kwestionuje tego długu swego.

Nie będę ukrywał, iż publikowanie długu (niby jako oferta długu na sprzedaż 😉 ) ma na celu dyskredytowanie dłużnika – przymuszanie do zapłaty. Żaden rejestr długów tzn. KRD, Infomonitor czy ERIF nie umywa się skutecznością do internetowej zaindeksowanej w Google giełdy wierzytelności. No, nie jest to powalająca skuteczność ale w porównaniu z niemal zerową 😉 wspomnianych rejestrów…

Czasem jednak ktoś tam zadzwoni zainteresowany jakimś tam długiem z giełdy. Jeżeli na to liczysz, to tym bardziej wystaw na giełdę dług zanim będzie stwierdzony tytułem wykonawczym. Wyroki odstraszają wielu potencjalnych nabywców bowiem od razu nasuwa się myśl, że i egzekucja komornicza była, bezskuteczna.

21/02/2014

kategoria: rejestry długów

Komentarze do 'Na giełdę długów z wyrokiem czy bez?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Domyślam się, że umieszczasz tylko długi swoich klientów, znasz jakieś rozsądne zewnętrze giełdy długów?

    Ja

    21 Lut 14 16:04

  2. W kontekście umieszczania tam długów.

    Ja

    21 Lut 14 16:06

  3. Poszukaj w Google albo po prostu załóż darmowego bloga (blox.pl, blogger.com, wordpress.com i inne…) i tam opublikuj.

    admin

    21 Lut 14 16:45

  4. graboncki zabierz się za uczciwą prace, rowy kop bo siły ci nie brak w przeciwieństwie do rozumu.

    M.P.

    Anonim

    21 Lut 14 17:45

  5. Pie…ol się Pasich. Widzę w necie, że kasę wisisz ale to nie moja sprawa więc łaskawie odpi…dol się, OK?

    admin

    21 Lut 14 18:01

  6. Powiedz, jaka moja wina w tym, że Ty dług masz? I co, wierzyciel to świnia, że domaga się zapłaty należnych mu pieniędzy?

    admin

    21 Lut 14 18:12

  7. Naliczacie sobie jak chcecie.

    Anonim

    21 Lut 14 18:56

  8. JESTEŚCIE DOPEŁNIENIEM LICHWIARZY

    Anonim

    21 Lut 14 18:59

  9. Nie drzyj się, słyszę. Co sobie naliczamy? Odsetki są ustawowe albo umowne, kosztów windykacji od dłużnika nie mogę pobrać i nie pobieram (w przeciwieństwie do komornika który ma prawo).

    admin

    21 Lut 14 19:05

  10. Pyt. do Admina.

    Czy takie przedsądowe umieszczenie w necie informacji o „sprzedaży długu” nie podlega pod ustawę o ochronie danych osobowych? Założyłam jakiś czas temu bloga żeby w ten sposób upublicznić dług, ale prawdę mówiąc czekam na wyrok z II instancji i dopiero w momencie kiedy dłużnik nie będzie chciał zapłacić oddam sprawę do komornika równocześnie upubliczniając dług na blogu. Może tez KRD itd. Osobiście uważam, że takie upublicznienie bez prawomocnego wyroku (nawet faktycznych długów) jest furtką dla upubliczniania długów nieistniejących. Czy dłużnik może wytoczyć sprawę jeśli został upubliczniony dług nie stwierdzony żadnym dokumentem?

    xyztka

    21 Lut 14 21:37

  11. Sytuacja czysto hipotetyczna. Umieszczam na blogu imię i nazwisko Admina:-) Nie ma żadnego długu. Jaka reakcja? Jak sądzę pozew o stratę dobrego imienia i odszkodowanie, przeprosiny w prasie.

    A jak byłby dług? To tez pozew, bo nie ma podstawy żądania – dokumentu stwierdzającego wierzytelność.

    Trochę to ryzykowne. Ale chciałabym się mylić.

    xyztka

    21 Lut 14 22:00

  12. Nie jestem pewien, ale ja ryzykuje i publikuję długi bez wyroków. Na pewno jednak nie opublikowałbym długu „stwierdzonego tylko umową ustną”.

    admin

    22 Lut 14 07:21

  13. Mam wrażenie że stoimy na skraju paranoi. Ksiądz pokazywany w uwadze z imienia i nazwiska nagle staje się G. bo ma zarzuty. Klient wiszący kasę, może wielu kontrahentom może spowodować problemy z płynnością u kolejnego dostawcy bo jego długi to jego prywatna sprawa. Pogrozić mu nie można, komornik całuje klamkę mimo że światło się świeci…

    Wszelkie działania utrudniające typu zajmowanie wszystkiego w okolicy dłużnika i zwalnianie bo nie jego są drogie – wierzyciel pogłębia stratę.

    Giełda długów to jedyne szybkie i skuteczne narzędzie czego dowodzi piana dłużników 🙂

    Szela

    24 Lut 14 13:17

  14. To prawda.

    admin

    24 Lut 14 13:23

  15. Chciałbym odzyskać swoje należności od firmy administrującej blokami mieszkalnymi, gdzie zamieszkuję. Chodzi o zwrot nadpłaty czynszu na kwotę ok. 4500 zł plus odsetki od 1 marca 2013r. Mimo bogatej korespondencji wysyłanej do tej firmy, nie ma ona zamiaru oddać pieniędzy. Wystąpiłem więc na drogę sądową i w chwili obecnej posiadam już wyrok sądowy z klauzulą prawomocności i wykonalności, jednak nie jeszcze nie przekazałem sprawy do komornika. Proszę o odpowiedź, czy mogę liczyć na Państwa pomoc w odzyskaniu długu.

    danny

    10 Mar 14 20:01

  16. Prosimy o kontakt (pozostawienie kontaktu do Pana) poprzez 505 159 136, 32 291 99 75 albo windykacja@grabowski.biz.pl

    admin

    10 Mar 14 20:55

Skomentuj