Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Do wierzycieli: nie traćcie pieniędzy na egzekucje z nieruchomości

komentarzy 17

Kolejna, może już w pięćdziesiątej sprawie, bezskuteczna egzekucja z nieruchomości. Nikt nie był zainteresowany kupnem, mimo iż ogłosiliśmy licytację naprawdę porządnie we własnym zakresie. I przecież cena wywoławcza na drugiej licytacji to zaledwie 2/3 wartości szacunkowej według wyceny biegłego sądowego. Znowu jednak takie pismo otrzymałem:



bezskuteczna

Dlaczego co rusz tak się dzieje? Pierwsza myśl, to dlatego, że biegli sądowi nierzetelnie szacują wartość (nieświadomie) zawyżając. Tak bardzo, że nawet 2/3 tej wartości okazją cenową nie jest.

Odradzam zatem egzekwowanie z nieruchomości – płacenie biegłemu na oszacowanie i na obowiązkowe ogłoszenia w prasie. To w sumie zwykle minimum 2.000 złotych a często znacznie więcej. Nieruchomość nie zostanie zlicytowana a Ty tracisz dodatkowe pieniądze.

Jak komornik wskazał w piśmie, wierzyciel egzekwujący może teraz przejąć taką nieruchomość na własność, za owe (rzekome) 2/3 wartości. Jeżeli Twoja wierzytelność jest znacznie niższa od tej wartości, to daj sobie spokój z przejmowaniem jej. Jeżeli zaś jest to wierzytelność stosunkowo wysoka, to owszem, przejęcie nieruchomości na własność może być sposobem na odzyskanie części wierzytelności. Wystawisz ją na sprzedaż za może 20% mniej niż biegły oszacował i może ją wtedy sprzedaż.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

13/02/2014

Komentarze do 'Do wierzycieli: nie traćcie pieniędzy na egzekucje z nieruchomości'

Subscribe to comments with RSS

  1. A co mamy zrobić jak tylko nieruchomość dłużnik ma.

    ferdek

    13 Lut 14 10:45

  2. Ja sygnalizuję, jak prawdopodobnie skończy się większość takich spraw (dopóki wyceny nie będą robione rzetelniej).

    admin

    13 Lut 14 10:50

  3. Ale to nie tylko nieruchomości. Ostatnio biegły (wycena ruchomości przez biegłego jest fakultatywna, ale komornik się na to zdecydował) wycenił samochód dłużnika na 18.000 zł. Na Allegro takie same chodzą po 7-8 tys.

    Przemek | Blog o egzekucji

    13 Lut 14 10:52

  4. Skandal. I jak tu nie podejrzewać układów dłużnika z komornikiem. No, ale to trzeba było zaskarżyć taką „wycenę”.

    admin

    13 Lut 14 10:59

  5. Z tego co ja obserwuje to ceny na licytacjach często są okazyjne. Ale co z tego. Możesz kupić nieruchomość (np. mieszkanie lub dom) i nigdy nie móc w nim zamieszkać. To od dobrej woli dłużnika zależ czy będzie ci później robił problemy czy nie. Eksmisja? Ta.. jasne. To tak jak powiedzieć że wystarczy iść do sądu żeby odzyskać swoje pieniądze.

    Michał

    13 Lut 14 11:16

  6. To prawda, że potencjalnych licytantów zniechęca to, że nieruchomość jest zamieszkała. Jednak nieruchomości gruntowe i użytkowe też „nie idą”. Jak też i ruchomości – samochody, co zauważył Przemek.

    Jak chodzi o brak lokalu zastępczego dla lokatorów wylicytowanej nieruchomości, to ponoć można skutecznie żądać od gminy odszkodowania za utracone korzyści jeśli nie załatwi lokatorom lokalu zastępczego. Myślę że samo postraszenie tym może gminę zmobilizować.

    admin

    13 Lut 14 11:24

  7. Nie trzeba siać takiego defetyzmu i wprowadzać wierzycieli w błąd.

    asesor

    13 Lut 14 13:34

  8. Piszę po prostu jak jest, zilustrowawszy konkretnym przykładem.

    admin

    13 Lut 14 13:54

  9. Jak dłużnik mądry, to do licytacji pierwszej dojdzie za 5 lat, lub dłużej /W-wa/, do sprzedaży może nigdy nie dojść, a co dopiero do eksmisji, która też się może udac po kolejnych 5-ciu latach.

    XXX

    13 Lut 14 14:52

  10. Na licytacjach zazwyczaj idą nieruchomości pustostany, lub jak dłużnik „laskę” położył na nie lub po pijaczkach.

    XXX

    13 Lut 14 14:54

  11. A może warto takiemu potencjalnemu nabywcy napomknąć, że po wylicytowaniu nieruchomości może złożyć wniosek o wyznaczenie zarządu przymusowego (wyznaczyć siebie) i zaczać działać na nieruchomości.

    Dominik

    13 Lut 14 15:32

  12. Nie ma reguły. Akurat śledzę licytacje komornicze nieruchomości w moim mieście i widzę, że schodzi niemal wszystko „na pniu”; zazwyczaj od razu na pierwszej licytacji, gdzie wartość nieruchomości to 3/4 ceny szacunkowej. Co ciekawe, te same nieruchomości w niedługi czas potem pojawiają się w ofertach biur nieruchomości za cenę rzecz jasna odpowiednio wyższą…

    Chinasky

    13 Lut 14 19:42

  13. Może jest tam u Was komornik który „pilnuje” aby biegły rzetelnie wyceniał je. Albo nie trzeba „pilnować” biegłego, bo (jako jeden z nielicznych) jest rzetelny.

    admin

    13 Lut 14 19:50

  14. Zrób wpis do hipoteki i czekaj, może będzie coś chciał kiedyś z tą nieruchomością zrobić.

    milew

    13 Lut 14 21:39

  15. Mieliśmy taką sytuację – brat szuka nieruchomości i komornik ogłasza się nawet na portalach nierucomościowych. Co z tego, że 2/3 wartości jak cena wyszła za drewniany domek bez wygód w stanie do wyburzenia, z lokatorami, taka jak pustej uzbrojonej działki 2 ulice dalej? Problem jest w wycenie, nie można dłużnika skrzywdzić i oddać za bezcen ale problemy z lokatorami (ochrona przed eksmisją itd) nie są warte 30% obniżki od dość wysokiej wyceny – takie życie.

    Szela

    20 Lut 14 12:52

  16. Mam prawomocny wyrok pp. Janowi Kowalskiemu. Jan Kowalski pracuje jako biegły sądowy. Czy komornik na mój wniosek może zając taki dochód ? Wynagrodzenie Biegłego Sądowego opłaca Skarp Państwa, czy takie pieniądze podlegają zajęciu komorniczemu? Będę wdzięczny za odpowiedz. Jeśli trzeba za odpowiedz zapłacę. Serdecznie pozdrawiam

    Stanisław

    10 Mar 14 21:02

  17. Oczywiście, że można zająć takie wynagrodzenie.

    admin

    10 Mar 14 21:07

Skomentuj