Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Uwaga, komornicy nie czytają wniosków egzekucyjnych!

komentarze 4

Przyzwyczajeni są chyba do tego, że wierzyciele przysyłają ogólnikowe wnioski egzekucyjne bez podania konkretnych składników majątku dłużnika licząc na to, ze komornik coś znajdzie i zajmie. Nic nie daje pogrubiona czcionka i podkreślenie w miejscu w którym wskazujesz konkretne konto bankowe dłużnika  albo nieruchomość z podaniem nr KW. Nawet jak do takich fragmentów dodatkowo zastosujesz dwa razy większą czcionkę niż do reszty, to też nagminnie przechodzi to niezauważone. W efekcie otrzymujesz standardowe wezwanie do uiszczenia zaliczki i żadnego odpisu zajęcia wskazanego przez Ciebie składnika majątku.

Co prawda, większość wniosków egzekucyjnych kieruję od dwóch lat do komornik Magdaleny Mścichowskiej w Sosnowcu która czyta moje wnioski egzekucyjne (wie, że może spodziewać się konkretu) ale czasem kieruję wniosek egzekucyjny do komornika właściwego miejscowo dla miejsca zamieszkania dłużnika kiedy np. wiem, że ma on nieruchomość bez żadnych obciążeń i zajęć.

Tak też było ostatnio; wniosłem o wszczęcie egzekucji w szczególności z nieruchomości i podałem jej nr KW i cały ten fragment o tym pogrubiłem. Nic to ku…wa nie dało. Otrzymałem standardowe wezwanie do uiszczenia zaliczek ale ani słowa o zaliczce na wpis do KW. Dłużniczka lada dzień może tą nieruchomość sprzedać więc rozumiecie, że sytuacja stresowa. Łapię za telefon i dzwonię do tego komornika i pytam pracownicy, dlaczego nie wszczęli egzekucji z nieruchomości. A ona do mnie, że wszystko po kolei, że tak nie można, że najpierw zajęcie wierzytelności w Urzędzie Skarbowym, zapytanie do ZUS, do OGNIVO. Przerwałem i pytam, czy czytali mój wniosek egzekucyjny w którym wskazałem konkretną nieruchomość którą dłużniczka lada dzień może zbyć. Zapanowała cisza po drugiej stronie, po czym „Proszę chwilę poczekać”. Odezwała się ponownie po kilku minutach i skruszonym głosem oznajmiła, że aplikanci przed chwilą się tym zajęli.

Kiedyś innemu komornikowi konto firmowe dłużnika wskazałem i też nie doczytał… Kiedyś jeszcze innemu napisałem, żeby tylko wskazaną przeze mnie wierzytelność u kontrahenta dłużnika zajął, żeby nie zajmował wierzytelności w Urzędzie Skarbowym ani konta, bo będzie zbieg egzekucji z administracyjną. Napisałem to pogrubioną i powiększoną czcionką. I tak nie przeczytał tego.

Jaki z tego morał? Jak wskazujesz we wniosku egzekucyjnym konkretny składnik majątku, to po wysłaniu tegoż zadzwoń do komornika za kilka dni, zapytaj czy wniosek doszedł i czy przeczytali info o konkretnych składnikach majątku dłużnika. Liczy się każdy dzień a nawet godzina.

29/12/2013

kategoria: komornik

Komentarze do 'Uwaga, komornicy nie czytają wniosków egzekucyjnych!'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dwa razy egzekwowałem mniej niż na tytule wykonawczym i dwa razy komornik się tym nie przejął, tylko egzekwował całość, tak że w jednym przypadku musiał nawet zwracać nadpłatę, bo się szybko zaspokoił z konta bankowego. Tak więc rzeczywiście, nie czytają.

    Lech

    29 Gru 13 16:27

  2. To ja w tej kwestii (uważnego czytania wniosków) pochwalę KS Moryca z Warszawy-Śródmieścia, a w zasadzie Panią Asesor w Jego kancelarii.

    Jakiś czas temu (już dość dawno), w odpowiedzi na wniosek egzekucyjny, którego podstawą był wyrok SR, utrzymany w mocy wyrokiem SO (i SO nadawał klauzulę) dostałem wezwanie do usunięcia braku formalnego wniosku poprzez wskazanie poprawnego nazwiska dłużniczki, albowiem nazwisko w komparycji i sentencji wyroku SR i SO nie zgadza się z nazwiskiem we wniosku egzekucyjnym (to we wniosku było poprawne, błędne zaś było na tytule wykonawczym). Z duszą na ramieniu, że cały proces do powtórki, bo się pomyliłem w pozwie z nazwiskiem sprawdzam, ale nazwisko w pozwie zgadza się z tym prawdziwym, czyli błąd popełnił SR.

    I teraz tak: Sąd popełnił literówkę i tego nie zauważył. Ja dostałem odpis wyroku i nie zauważyłem, pełn. dłużniczki tak samo. Sprawa poszła z jego apelacją do SO, gdzie żaden z sędziów również nie zauważył, ani przy rozpoznawaniu sprawy, ani przy nadawaniu klauzuli. Dostałem cały tytuł wykonawczy, gdzie również nie zauważyłem literówki, zauważył ją dopiero ktoś w kancelarii komornika. Więc co byście nie powiedzieli – w tym przypadku przeczytali i to uważnie.

    Przemek | Blog o egzekucji

    4 Sty 14 02:27

  3. Zgodność nazwisk owszem, sprawdzają. Gorzej natomiast z czytaniem części dotyczącej sposobów egzekucji.

    admin

    4 Sty 14 06:44

  4. Do głowy mi przychodzą dwa pomysły:
    1. Pisać wniosek mega nieczytelnie (najlepiej jednym ciurkiem) – pracownik kancelarii będzie musiał przeczytać całość, bo inaczej w ogóle nie znajdzie potrzebnych danych.
    2. Nie pisać sposobów egzekucji i składników majątku we wniosku, tylko w odrębnym piśmie, wysyłanym w kopercie razem z wnioskiem. Ktoś będzie musiał wszyć i to pismo a/a, więc pewnie zwróci uwagę na to, co tu jest (będzie zdzwiwiony faktem, że zamiast jednego pisma są dwa).

    Ogólnie rzecz ujmując, oba sprowadzają się do tego, żeby wniosek tworzyć „nieszablonowo”, żeby nie był podobny do innych wniosków, co zmusi pracownika kancelarii do tego, żeby przeczytać go w całości w poszukiwaniu potrzebnych informacji.

    Przemek | Blog o egzekucji

    4 Sty 14 11:56

Skomentuj